poniedziałek, 18 czerwca 2018.
Strona główna > Wiadomości > Byli burmistrzowie pod sąd? Prokurator zerwał ugodę

Byli burmistrzowie pod sąd? Prokurator zerwał ugodę

Byli burmistrzowie pod sąd? Prokurator zerwał ugodę
Data publikacji: 2016-05-12 10:19
Ostatnia aktualizacja: 2018-02-14 21:27
Wywietleń: 2075 133138

Nieoczekiwany przebieg ma sprawa dotycząca prokuratorskich zarzutów wobec byłego burmistrza Gryfina i jego zastępcy. Zdaniem oskarżonych, prokurator zerwał ugodę, którą uzgodnili wcześniej – dzięki mediacji – pełnomocnicy byłego burmistrza i jego zastępcy oraz przedstawiciele gminy.

Henryk Piłat, były burmistrz, jak i Maciej Szabałkin, były z-ca burmistrza, wypełnili warunki ugody i zwrócili do kasy gminy w sumie około 6 tys. zł, które w ciągu czterech lat zostały wydane – jak twierdzi prokurator – z naruszeniem prawa. Chodziło głównie o zakrapiane alkoholem poczęstunki, na które gości gminy, w tym inwestorów, zapraszały władze miasta.


Przypomnijmy, że tuż przed wyborami w 2014 roku prokurator postawił burmistrzom, dyrektorowi i głównej księgowej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gryfinie zarzuty o przekroczenie uprawnień odnośnie zamówienia publicznego na remont ulic i niezgodnego z przeznaczeniem wydawania pieniędzy z funduszu reprezentacyjnego. Zażądał poręczeń majątkowych od podejrzanych – od 20 tys. do 50 tys. złotych. Na nieruchomości podejrzanych nałożono też przymusową hipotekę.

– Tuż przed wyborami potraktowani zostaliśmy jak kryminaliści – mówili wówczas obaj burmistrzowie.

Szabałkin, który miał startować z pierwszego miejsca listy PO w Gryfinie, po postawieniu mu zarzutów zrezygnował ze startu w wyborach. Teraz były zastępca burmistrza Gryfina jest przekonany, że sprawa podgrzana została znowu z „pobudek politycznych”.


– Dogadaliśmy się z gminą. Oddaliśmy pieniądze – mówi M. Szabałkin. – Za zgodą prokuratora miało dojść do porozumienia. Ale na rozprawie pojawił się prokurator Witold Grdeń, który niedawno awansował na z-cę prokuratora okręgowego i zakomunikował wówczas, że to „poważna sprawa” i że powinna toczyć się dalej przed sądem. ©℗

R.K. Ciepliński

Fot. Archiwum: R.K. Ciepliński

Więcej w czwartkowym „Kurierze Szczecińskim” i e-wydaniu z dnia 12 maja 2016 roku

Komentarze

Tedy do Kasy
6 tysięcy na dwóch, przez 48 miesięcy to wychodzi 62,50 na miesiąc. Prokurator Grdeń wydaje tyle dziennie na śniadanie, czy on słyszał o sprawie "batonika" za 2 zł?
2016-07-14 18:55:41
Tedy
@Kasa Skoro prokurator awansował to musi wykazać się wynikami; a że to sprawa a'la batonik w supermarkecie to nie ważne; liczy się sztuka do statystyki. Dobra zmiana!
2016-05-13 17:30:51
@
Dziwni jesteście. Na pożarcie rzuca się kwotę 6000 zł jedynie po to aby odwrócić uwagę ( podobnie jak psu ochłap aby spokojnie pojeść kiełbasę ) od grubszych przewałów. Ale tamte załatwia się nieco inaczej a już na pewno nie tak aby można je było łatwo znaleźć
2016-05-12 13:45:05
Radwan
KASA-masz rację dokładnie gdzie są te miliony i miliardy dowody na stół. KOLESIE ZA KILOMETRÓWKI ZOSTALI SKAZANI?
2016-05-12 12:18:50
Olek
"Skończyło się babci sra..." - czy to krzywda dla złodziei?
2016-05-12 12:13:37
Kasa
6 tysięcy złotych na ciastka? To chyba żarty, ludzi interesują miliony, a nie jakieś lampki szampana za kilka złotych.
2016-05-12 11:08:43

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Finalistki Gryfii na plenerze literackim
Plener literacki wystartował
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Ryszard Pietrzak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy