Środa, 08 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

Biedny Piki

Data publikacji: 15 lipca 2017 r. 11:37
Ostatnia aktualizacja: 09 lipca 2019 r. 11:45
Biedny Piki
Maleńki Piki w schronisku czeka na dobrych ludzi i nowy dom. Fot. ZUK/Schronisko  

Piki jest maleńki i stareńki. Za dnia w schronisku go nie widać. Przed światem chowa się w drewnianej budzie: apatyczny, osowiały, wycofany. Cierpi, jak każdy pies, który po dziesięciu latach - w jednej chwili - stracił ukochanego opiekuna, a wraz z nim dom, swój bezpieczny azyl.

REKLAMA

Pan Pikiego nie porzucił. Wybrał dla niego to, o wydawało się dla niego najlepsze. Z miłości... Dał psiakowi szansę na lepsze życie.

- Opiekun Pikiego został wyeksmitowany z mieszkania. Stał się bezdomnym, a pies podzielił jego los. Dlatego pożegnanie w schronisku dla obu nie było łatwe. Przeżyli razem 10 długich lat - opowiadają Pikiego schroniskowi opiekunowie. - Choć od tego czasu minął ponad miesiąc, psina nadal bardzo tęskni za dawnym opiekunem. Jest apatyczny, wycofany. Chowa się w budzie na cały dzień, aby po zamknięciu schroniska wychodzić na wybieg, siadać w kącie i zawodzić, z całych sił nawołując swojego dawnego opiekuna.

Piki to teraz schroniskowy numer 484/17. Rezydent III wybiegu. Trzeba o niego pytać, żeby mieć szansę go spotkać, zabrać na spacer.

- Ożywia się jedynie w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem. Łaknie jego towarzystwa. Jest bardzo grzecznego powolniaka. Chętnie się przytula, nastawia na głaski. Potrzebuje domu, w którym znajdzie spokój i ukojenie. Miejsca, gdzie będzie mógł poleżeć w fotelu. Ale przede wszystkim potrzebuje człowieka, przy którego boku będzie mógł spędzić resztę życia: dobrego i wyrozumiałego człowieka.

Kto chciałby Pikiego (484/17) lub jakąkolwiek inną równie samotną i złaknioną przyjaźni psinę przyjąć do rodziny, jest proszony o kontakt ze szczecińskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt: tel. +48 91 487-02-81.

* * *

Na naszych łamach prowadzimy cykl pt. „Weź mnie KURIEREM do domu”. Jest poświęcony schroniskowym zwierzakom. Znajdziecie w nim Państwo oferty adopcyjne tych, co za kratami przytuliska siedzą nie za własne winy. Z utęsknieniem czekając na swojego człowieka: niestety, czasem bezskutecznie, nawet latami. ©℗

(an)

Na zdjęciu: Maleńki Piki w schronisku czeka na dobrych ludzi i nowy dom.  

Fot. ZUK/Schronisko

REKLAMA

Komentarze

M.Dem.
2017-07-15 12:07:06
Człowiek, który -mając małe pieniądze (bo głównie to przychodzi na myśl w związku z eksmisja, na ogół z brakiem pieniędzy wiązana) -nie wyrzuca psa ale dzieli się z nim tym co ma, może jest wart jakiegoś gestu -ze strony służb d/s społecznych -pomagającego w kwestii mieszkaniowej? Wówczas psina wróci do pana i do domu. Czasem ludzie wpadają w biedę i tarapaty nie będąc cwaniakami życiowymi. Służby społeczne pewnie mają umiejętności "poznawania się na ludziach".
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA