Wtorek, 25 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Zawiódł rozrusznik silnika. Co dalej z wyprawą przez Northwest Passage?

Data publikacji: 26 sierpnia 2022 r. 21:24
Ostatnia aktualizacja: 03 września 2022 r. 10:22
Zawiódł rozrusznik silnika. Co dalej z wyprawą przez Northwest Passage?
Tak wyglądała sytuacja lodowa kilka tygodni temu koło zachodniego wybrzeża Grenlandii, gdy kpt. Grzegorz Węgrzyn szykował się do rejsu ku Kanadzie. Fot. Zbigniew Wyrozumski  

Podczas arktycznego rejsu jachtu "Regina R. II" nastąpił nieoczekiwany zwrot. Wyprawa przez Northwest Passage została przerwana. Powodem zepsuty rozrusznik silnika.

O trudnej sytuacji w jakiej znalazł się płynący jednostką kapitan Grzegorz Węgrzyn poinformował nas kpt. jacht. Andrzej Gryt, armator jachtu "Nitron".

- Grzegorz wraca do Pond Inlet (w Kanadzie - red.), portu w którym rozpoczął forsowanie Przejścia Północno - Zachodniego. Powodem jest awaria rozrusznika silnika. Prawie dwutygodniowe próby naprawienia skończyły się niepowodzeniem - powiedział "Kurierowi Szczecińskiemu" kpt. Gryt.

A było tak blisko...

Z jego relacji wynika, że samotny żeglarz dotarł do Fort Ross u wejścia do Bellot Sound.

- Jej przejście praktycznie oznacza powodzenie wyprawy, jednak bez silnika w ciasnych, najeżonych skałami wodach, żegluga jest zbyt ryzykowna - podkreśla kpt. Gryt.

Jak dodaje, w sytuacji gdy nie można uruchomić napędu, "nie wolno stwarzać nadmiernego ryzyka, mogącego spowodować uwięzienie jachtu w lodach na całą zimę". Tak też postąpił kpt. Grzegorz Węgrzyn.

Próbując szukać pomocy w naprawie, polski żeglarz dotarł na żaglach do Resolute, osady na Wyspie Cornwallisa w kanadyjskiej prowincji Nunavut. Rejon ten - podkreśla A. Gryt - jest zwykle zalodzony i raczej nie można liczyć, że byłby wolny od kry czy lodowych gór.

Powrót do punktu wyjścia

- Awarii nie udało się usunąć, pomimo starań mechanika i elektryka ze statku kanadyjskiego Coast Guardu - informuje kpt. Gryt.

Dlatego G. Węgrzyn podjął decyzję o powrocie do punktu, z którego rozpoczął pokonywanie Northwest Passage.

Informacje, które nam przekazał nam A. Gryt, pochodzą ze skąpych wiadomości, jakie otrzymywał od śmiałka "via Immarsat".

Więcej szczegółów już wkrótce, gdy samotny żeglarz będzie miał dostęp do internetu. Wtedy zapewne dowiemy się, jaką decyzje podjął co do kontynuacji wyprawy.

Przypomnijmy, że kpt. Węgrzyn wypłynął ze Szczecina 23 kwietnia tego roku na jachcie "Regina R. II" i zamierzał pokonać Przejście Północno - Zachodnie (Northwest Passage). Celem tej trudnej wyprawy miał być któryś z portów Alaski.

(kl)

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Andrzej B.
2022-09-03 10:17:28
Grzegorz napraw ten Rozrusznik 🌹 i do Przodu 🇵🇱🇵🇱🌹⛵🌹🇵🇱🇵🇱
Piotr
2022-08-29 07:28:15
Grzesiek 3maj się, Powodzenia
Kujasz
2022-08-27 14:00:55
Nic tak nie cieszy jak porażka drugiego człowieka... Panie Grzegorzu, pomimo niepowodzeń jestem pod wrażeniem Pana osobowości i charakteru. Jest Pan wspaniałym człowiekiem i wierzę w Pana sukces. Głupie, zawistne komentarze piszą ludzie siedzący przed komputerem, których jedynym sukcesem życiowym było zdanie matury i obalenie flaszki na czas. Pan oddał cumy i spróbował - za to ma Pan u mnie wielki szacunek. Serdecznie Pana pozdrawiam i do zobaczenia w Szczecinie :)
entuzjasta
2022-08-27 10:49:21
Było na Mazury popłynąć. Tam śą warsztaty samochodowe i zawsze ktoś może pomóc.
Jacht...
2022-08-27 09:38:55
Bez silnika ani rusz. Żagle tylko po to, żeby pochwalić się nimi na przystani.

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA