wtorek, 22 maja 2018.
Strona główna > Świat > Wyprawa na K2: Góra kamieniami dała ostrzeżenie

Wyprawa na K2: Góra kamieniami dała ostrzeżenie

Wyprawa na K2: Góra kamieniami dała ostrzeżenie
Data publikacji: 2018-02-09 21:42
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-18 02:51
Wywietleń: 870 313473

Góra dała uczestnikom narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2 (8611 m) ostrzeżenie kamieniami, że albo w ogóle ich nie chce, albo nakazuje zmianę drogi – uważa Leszek Cichy, który zmagał się z nią czterokrotnie.

W piątek podczas podchodzenia do obozu pierwszego na 5900 m samoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię, powodując złamanie. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym, naczelny kronikarz – jak nazwali go koledzy – ma być w sobotę przetransportowany helikopterem do szpitala w Skardu, jeśli pozwoli na to pogoda.

Polski Związek Alpinizmu poinformował, że uczestnicy wyprawy są objęci ubezpieczeniem i wszelkie koszty związane z wypadkiem pokrywa ubezpieczyciel. Szef komitetu organizacyjnego Janusz Majer dodał, że w odróżnieniu od Nepalu, w Pakistanie taka procedura jest bardziej skomplikowana. Firma wypożyczająca śmigłowce żąda zaliczki w gotówce.

W tym tygodniu w podobny sposób urazu doznał Adam Bielecki podczas podchodzenia do obozu pierwszego. Samoistnie spadający kamień uderzył go w głowę. Mimo posiadania kasku doznał obrażeń twarzy.

- Skończyło się na złamanym nosie i sześciu szwach - poinformował później.

Cichy, zapytany, jaką podjąłby decyzję, gdyby był kierownikiem tej wyprawy, odpowiedział: „Zmieniłbym drogę wspinaczki. Zamiast atakować górę południowo-wschodnim filarem, tzw. drogą Basków, nazywaną też Cesena, przeszedłbym na drogę pierwszych zdobywców, czyli Żebra Abruzzi. Trzeba się zastanowić – czy K2 nas nie chce w ogóle, czy tylko droga Basków? Góra dała nam kamieniami dwa ostrzeżenia. Nie trzeba kusić losu i próbować po raz trzeci. Przypomnę, że przed wylotem z Polski obie drogi były brane pod uwagę, a wybór miał być uzależniamy od warunków, głównie śniegowych. Jeśli jest go mało, to może być kłopot z bezpiecznym dokończeniem drogi Basków”.

Jakie są korzyści? Wariant Basków wytyczony jest blisko bazy głównej, skąd – bez zakładania bazy wysuniętej – można rozpoczynać akcję górską. Żebro Abruzzi jest długie, trzeba iść pod ścianą, ale teren uchodzi za łatwiejszy.

(pap)

Fot. Rafał Fronia

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”