wtorek, 12 listopada 2019.
Strona główna > Świat > Polacy i Czesi oddają hołd ofiarom katastrofy

Polacy i Czesi oddają hołd ofiarom katastrofy

Polacy i Czesi oddają hołd ofiarom katastrofy
Data publikacji: 2018-12-26 13:07
Ostatnia aktualizacja: 2019-03-27 16:30
Wywietleń: 932 368420

Polacy i Czesi zapalają w środę znicze i modlą się przed kopalnią CSM w czeskiej Karwinie nieopodal granicy z Polską. To zarówno bliscy ofiar czwartkowej katastrofy, jak i ludzie związani z górnictwem.

"Święta Barbaro, miej ich w opiece" – głosi transparent rozłożony przez kibiców jednego ze śląskich klubów piłkarskich przed wejściem do kopalni. Obok, pod znaną z relacji telewizyjnych ścianą z żółtą mozaiką przedstawiającą górnika wyciągającego ręce do dziecka, płoną setki zniczy. Są też stroiki bożonarodzeniowe, a nawet biały miś.

- Mój mąż pracuje w tej kopalni. W dniu katastrofy był na rannej zmianie - miał szczęście, że nie na popołudniowej – powiedziała pani Eva z Karwiny, która przyjechała do kopalni z synem. - Czech, który zginął razem z Polakami, to dobry kolega męża. Pozostawił dwoje małych dzieci – dodała ze łzami w oczach.

Przed kopalnią stała też w środę siedmioosobowa rodzina jednego z polskich górników, który zginął w katastrofie. Przed odejściem uklękli oni do modlitwy na mokrym asfalcie. Nie chcieli rozmawiać.

- To wielka tragedia. Nie pomożemy, ale cóż, tyle możemy zrobić – powiedziała Radka z czeskiego Cieszyna zapalając znicz. Jej nieżyjący ojciec też był górnikiem.

Roman Vojar przyjechał do Karwina z żoną Moniką i 10-letnim synem Robinem. - Serce mi kazało. Mój dziadek i ojciec byli górnikami, ja też pracowałem na dole. Wyrastałem w tym i wiem, jak to jest. Nieszczęście chodzi wokół człowieka - powiedział. Pytany o to, czemu zabrał syna, odpowiedział: -Powinien wiedzieć. Nie chcę, żeby pracował w kopalni, za nic.

Pracownica ochrony kopalni mówi, że i w pierwszy, i w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia co chwila ktoś przyjeżdża – i Polacy, i Czesi. - Tych zniczy nie usuwamy co ludzie przynieśli, to tutaj jest – zapewniła.

Do wybuchu metanu w kopalni CSM w Karwinie doszło w czwartek wieczorem. Górnicy znajdowali się 800 metrów pod ziemią. Zginęło 13 osób - 12 Polaków i Czech. Ciała dziewięciu ofiar wciąż znajdują się pod ziemią. W wybuchu obrażeń doznało 10 górników. W szpitalu w Ostrawie przebywa jeszcze dwóch z nich. Obaj są Polakami.

(pap)

Fot. Andrzej Grygiel

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
5
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Z wielką flagą przez Szczecin

Nekrologi

Sonda

Czy ścieżki wydeptane przez pieszych na trawnikach, poboczach i skwerach powinny być uwzględniane przez projektantów miejskich przestrzeni?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie