piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Świat > Pjongczang – zapłonął znicz, igrzyska otwarte

Pjongczang – zapłonął znicz, igrzyska otwarte

Pjongczang – zapłonął znicz, igrzyska otwarte
Data publikacji: 2018-02-09 15:58
Ostatnia aktualizacja: 2018-05-18 02:51
Wywietleń: 767 313441

Zimowe igrzyska w Pjongczangu oficjalnie otwarte. Znicz olimpijski zapaliła słynna łyżwiarka figurowa Kim Yu Na, której pochodnię z ogniem przekazały dwie hokeistki z jednej reprezentacji, ale pochodzące z dwóch państw koreańskich.

Jong Su Hyon z Korei Północnej oraz Park Jong-ah z Korei Południowej wbiegły razem po schodach na koronę stadionu, gdzie czekała na nich mistrzyni olimpijska z Vancouver Kim Yu Na, jedna z najpopularniejszych sportsmenek południowokoreańskich.

Niespełna pół godziny wcześniej igrzyska oficjalnie otworzył prezydent Korei Południowej Mun Dze In.

Część artystyczna, poprzedzająca defiladę uczestników igrzysk, była stosunkowo skromna i krótka - trwała tylko 22 minuty. Na scenie pojawiło się pięcioro dzieci i zwierzęta - tygrys, smok, żółw i ptak. Były pokazy sztucznych ogni oraz występ bębniarek.

Defiladę tradycyjnie otworzyli Grecy. Polacy weszli na stadion jako osiemdziesiąta trzecia ekipa w kolejności. Wśród defilujących (36 zawodników, 33 osoby współpracujące) byli bobsleiści, biathloniści, saneczkarze, snowboardziści, alpejczycy, dwuboiści, biegacze narciarscy oraz łyżwiarze. Biało-czerwoną flagę niósł panczenista Zbigniew Bródka. W uroczystości nie wzięli udziału skoczkowie narciarscy i biathlonistki, których w sobotę czekają starty.

Punktem kulminacyjnym był zamykający defiladę wspólny przemarsz sportowców Korei Południowej i Północnej pod białą flagą z konturem Półwyspu Koreańskiego. W Pjongczangu wystąpi łącznie 22 zawodników z Korei Północnej. 35 tys. widzów oklaskiwało Koreańczyków na stojąco.

- Pokazaliście wyjątkową siłę sportu, który jednoczy ludzi - podkreślił w swoim wystąpieniu przewodniczący MKOl Thomas Bach. "Doskonałym tego przykładem jest wspólna defilada dwóch ekip koreańskich. Dziękujemy wam" - dodał.

Odbywające się pod hasłem "Igrzysk Pokoju" zawody spowodowały ocieplenie relacji między dwoma państwami koreańskimi i gesty, których trudno było oczekiwać jeszcze kilka tygodni temu. W piątek do Pjongczangu przyleciała siostra północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una - Kim Jo Dzong. To pierwsza przedstawicielka panującej dynastii Kimów, która odwiedziła południowego sąsiada od zakończenia wojny koreańskiej w 1953 roku. Tuż przed ceremonią otwarcia igrzysk Kim Jo Dzong i Mun Dze In uścisnęli sobie ręce, a potem razem oklaskiwali sportowców z loży honorowej.

W otwarciu igrzysk uczestniczyło wielu szefów państw i rządów, m.in. prezydenci Polski - Andrzej Duda, Francji - Emmanuel Macron, Niemiec - Frank-Walter Steinmeier, premier Japonii Shinzo Abe, król Niderlandów Wilhelm Aleksander oraz prezydent Słowacji Andrej Kiska.

W igrzyskach wystartuje blisko 3 tys. sportowców z 92 krajów. Do 25 lutego będą walczyć o 102 komplety medali w 17 dyscyplinach sportu. Reprezentacja Polski jest najliczniejsza w historii - liczy 62 zawodników.

(pap)

Fot. EPA/Daniel KOPATSCH

Komentarze

Wisława
Miejmy nadzieję, że to krok w pozytywnym kierunku porozumienia obu Korei.
2018-02-10 10:52:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”