Środa, 08 kwietnia 2026 r. 
REKLAMA

W sobotę w Enea Arenie wielka gala OKTAGON 86. Tomasz Narkun wraca do klatki! [FILM]

Data publikacji: 08 kwietnia 2026 r. 14:17
Ostatnia aktualizacja: 08 kwietnia 2026 r. 14:22
W sobotę w Enea Arenie wielka gala OKTAGON 86. Tomasz Narkun wraca do klatki!
Tomasz Narkun czeka na sobotnią galę. Fot. Bartosz TURLEJSKI  

Największa organizacja MMA w Europie rozszerza działalność o nowy kraj i wkracza do Polski, a już w najbliższą sobotę o godz. 18 w szczecińskiej Enea Arenie przy ul. Szafera odbędzie się gala sportów walki OKTAGON 86 (bilety do nabycia w internecie na stronie: eventim.pl).

REKLAMA

Odbędą się m.in. starcia polsko-niemieckie, w których wystąpią zawodnicy doskonale znani w grodzie Gryfa. Największa legenda polskiego MMA, wielokrotny mistrz i były czołowy fighter rankingu światowego w wadze średniej Michał Materla, zmierzy się z Christianem „Celtem" Jungwirthem, a rywalem Alexandra Poppecka będzie Tomasz Narkun, z którym przeprowadziliśmy rozmowę.

- Wraca pan do klatki federacji OKTAGON MMA po dłuższej przerwie od walk na najwyższym poziomie. Jak się pan czuje w związku z tym powrotem i jakie emocje towarzyszą przed debiutem w nowej organizacji?

- Uwielbiam tę całą otoczkę, która towarzyszy dużym walkom. Dawno tego nie odczuwałem i już jakiś czas mi tego brakowało. Teraz to się dzieje, więc jestem bardzo podekscytowany. Nie mogę się doczekać!

- W swoim debiucie w Oktagonie zmierzy się pan z wysoko notowanym Niemcem, Alexandrem Poppeckiem, który jest numerem jeden w rankingu półciężkiej w Niemczech i ma rekord 20-5. Jak ocenia pan tę konfrontację? I generalne pytanie: jak wysoko stoi niemieckie MMA w porównaniu z polskim?

- Będzie to bardzo mocny debiut, bo z numerem „1" niemieckiego MMA, czyli od razu największe wyzwanie. Praktycznie całą karierę mierzę się z zawodnikami wysoko notowanymi i daje mi to mnóstwo motywacji do pracy, więc widzę tu tylko plusy. Myślę, że ogólnie polskie MMA stoi wyżej niż niemieckie, ale w Szczecinie będę musiał to potwierdzić.

- OKTAGON MMA to jedna z najszybciej rosnących federacji w Europie, a jak postrzega pan kategorię półciężką w tej organizacji? Czy  jest ona mocniejsza, słabsza lub po prostu inna niż ta znana z KSW?

- W KSW byłem mistrzem przez wiele lat i toczyłem boje z mocnymi zawodnikami. Tutaj też nie będzie lekko, bo tak samo jest wielu mocnych zawodników. Jedna i druga federacja mają mocną wagę półciężką.

- Jak przebiegał obóz przygotowawczy i nad czym było najwięcej pracy?

- Były to jak zawsze przygotowania przekrojowe. Starałem się skupić z trenerami na każdym aspekcie walki, bo MMA jest właśnie przekrojowe. Nie pomijałem żadnego aspektu walki, tak żeby w klatce rywal mnie niczym nie zaskoczył.

- W przypadku wygranej z Alexandrem Poppeckiem, czy dojdzie do walki o pas w wadze półciężkiej w Oktagonie? Przez lata był pan mistrzem KSW i budował ogromną markę w Polsce i w Europie, a jakie sportowe marzenia są teraz i co chciałby pan osiągnąć w dalszej części kariery?

- Jasne, że podpisując kontrakt z Oktagonem od razu pomyślałem o pasie i mistrzostwie. Jednak na razie jestem skupiony tylko i wyłącznie na najbliższym zadaniu. Później pomyślę o kolejnych krokach. Porozmawiajmy o tym po sobotniej walce...

- Czy jest żal po odejścia z KSW?

- Nie żałuję. Jak wcześniej wspomniałem, byłem tam wieloletnim mistrzem, toczyłem duże pojedynki, mam mnóstwo wspaniałych wspomnień i przeżyć z tego czasu. Dziękuję KSW za tę wspaniałą przygodę, która zostanie ze mną na zawsze. Teraz czas na nowy rozdział w moim życiu i nowe wyzwania. To mnie ekscytuje i napędza do dalszego działania.

- Jakie są pańskie najmocniejsze atuty jako fightera?

- Czuję się komfortowo w każdej płaszczyźnie walki. Jednak Brazylijskie Jiu-Jitsu jest moim stylem bazowym i to właśnie w parterze kończyłem najwięcej walk.

- Walka odbędzie się w Szczecinie, a więc bardzo blisko rodzinnego domu. Czy to dodatkowa presja, czy raczej motywacja, że można pokazać się lokalnej publiczności w tak ekscytującym starciu?

- Lepszego miejsca na debiut nie mógłbym sobie wyobrazić. Walka przed swoją publicznością tylko mnie napędza, a do tego jeszcze mocny rywal. Damy dobre show dla publiczności. Jest tylko ekscytacja, ale nie ma żadnej presji.

- Jak wpłynęło na pana jako człowieka, ale też jako fightera, że został pan ojcem cudownej córeczki?

- To coś niesamowitego doświadczyć ojcostwa. Chcę wyciągnąć z tego i dać od siebie jak najwięcej. Każdy dzień to nowe wspaniałe doświadczenia.

- Na koniec zapytamy o przesłanie do polskich kibiców MMA, którzy z pewnością śledzą pana karierę i czekają na powrót do światowej rywalizacji...

- Obiecuję, że dam z siebie wszystko! Zapraszam do oglądania Oktagon 86, bo będzie się działo! Razem wygramy!

- Dziękujemy za rozmowę. (mij)

Film: OKTAGON Polska

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA