Czwartek, 19 marca 2026 r. 
REKLAMA

Tenis stołowy. Mistrzostwa Polski po raz pierwszy w Szczecinie. Kamil Nalepa broni złota

Data publikacji: 19 marca 2026 r. 14:57
Ostatnia aktualizacja: 19 marca 2026 r. 15:06
Tenis stołowy. Mistrzostwa Polski po raz pierwszy w Szczecinie. Kamil Nalepa broni złota
Zawodnik i trener szczecińskiego klubu Kamil Nalepa wywalczył przed rokiem złoty medal mistrzostw Polski w deblu. Fot. Griffin’s-Spin Szczecin  

Od piątku do niedzieli w nowoczesnej hali sportowej TME przy ul. Racibora odbędą się indywidualne mistrzostwa Polski seniorów w tenisie stołowym, czyli najważniejsza krajowa impreza w tej dyscyplinie, a po raz pierwszy w historii zawody tej rangi zostaną rozegrane w województwie zachodniopomorskim.

REKLAMA

Organizatorem mistrzostw jest klub Griffin’s-Spin Szczecin we współpracy z Polskim Związkiem Tenisa Stołowego oraz z Zachodniopomorskich Związkiem Tenisa Stołowego. W piątek zmagania toczyć się będą o godz. 9.20 i 13.50 (uroczyste otwarcie z prezentacją zawodników o godz. 18), w sobotę – o godz. 10.30 i 15.40, a w niedzielę – od godz. 9.25.

– Do Szczecina przyjedzie 96 najlepszych zawodniczek i zawodników z całej Polski, a wraz z trenerami, działaczami i osobami towarzyszącymi wydarzenie zgromadzi blisko 200 uczestników – powiedziała kierująca szczecińskim klubem Iwona Rosik. – Przez trzy dni kibice będą mogli oglądać rywalizację na najwyższym poziomie w grze pojedynczej oraz w deblach kobiet i mężczyzn, a także w mikstach. Turniej zapowiada się niezwykle emocjonująco, a o medale powalczą reprezentanci Polski, uczestnicy mistrzostw Europy i świata oraz czołowi zawodnicy krajowych rozgrywek ligowych. W przygotowanie mistrzostw zaangażowanych jest również około 20 wolontariuszy klubowych, a honorowy patronat objęli: Prezydent, Marszałek oraz Wojewoda. Mistrzostwa będą nie tylko sportowym świętem, ale także okazją do promocji Szczecina jako miasta otwartego na duże wydarzenia sportowe. Przewidujemy przybycie 300-400 kibiców, dla których wstęp będzie bezpłatny, a sportowej rywalizacji towarzyszyć będą dodatkowe atrakcje dla dzieci i całych rodzin. Niedzielne spotkania finałowe transmitowane będą w Polsacie, a całe mistrzostwa będzie można śledzić na kanale Youtube Polskiego Związku Tenisa Stołowego.

W turnieju wystąpią m.in.: Kamil Nalepa (broniący tytułu deblowego mistrza Polski, obecnie zawodnik I-ligowej drużyny Griffin’s-Spin), Natalia Bajor (olimpijka z Tokio i Paryża, broniąca tytułu z zeszłego roku), Miłosz Redzimski (olimpijczyk z Paryża, broniący tytułu z ubiegłego roku) i Jakub Dyjas (pochodzący z Koszalina olimpijczyk z Rio de Janeiro). Ponadto z naszego województwa wystąpią: Alicja Łebek (trenerka Griffin’s-Spin, obecnie grająca w barwach I-ligowego wielkopolskiego klubu z Dąbcza), Judyta Chodyniecka (jedna z najmłodszych uczestniczek, 16-letnia zawodniczka ze Stepnicy) i Kamil Kiljanek (Griffin’s-Spin).

– Na co liczy pan w tym turnieju i czy są plany, by po raz kolejny namieszać w deblu? – zapytaliśmy broniącego złota Kamila Nalepę.

– Nie nastawiam się na wynik w tym mistrzowskim turnieju, lecz będę chciał skupić się po kolei na każdym meczu, a co los przyniesie to się okaże. Zależy mi na każdej konkurencji, dlatego w przygotowaniach do tych zawodów uwzględniłem trening gier podwójnych, bo w nich najłatwiej o niespodzianki i takie planuje sprawić. Obronić tytuł będzie bardzo ciężko. Z Patrykiem Dziubą, z którym wywalczyłem deblowe złoto, dawno nie trenowałem, więc można powiedzieć, że przystąpimy z marszu od mistrzostw do mistrzostw ale pamiętam jak graliśmy poprzedni turniej, jego styl i co przynosiło punkty, więc będziemy w nadchodzącym turnieju podobne rozwiązania stosować.

– Czy jest jakiś zawodnik, z którym chciałby pan zagrać? Kogo uważa pan za faworytów?

– Nie mam swojego ulubionego zawodnika, z którym chciałbym się zmierzyć. Każdy na tych zawodach prezentuje wysoki poziom i każdy mecz będzie trudny, bo spodziewam się wielu odmiennych stylów. Na pewno faworytem będzie Miłosz Redzimski wśród mężczyzn, a u kobiet Natalia Bajor. Ale sport lubi niespodzianki i zawsze może pojawić się przysłowiowy czarny koń turnieju.

– Czy miejsce, a więc światło, stoły i parkiet, gdzie na co dzień rozgrywacie ligowe spotkania będzie dla Szczecinian dodatkowym atutem?

– Własna hala jest atutem tylko na meczach czy na treningu, kiedy mamy jeden sektor i jesteśmy ogrodzeni kotarami, a tutaj będzie cała hala otwarta, więc to będzie dla nas też nowość. Podłoga będzie też inna, bo na mistrzostwa PZTS zapewnia specjalistyczny teraflex. Natomiast stoły będą takie, na jakich trenujemy na co dzień. Myślę że kluczowa będzie dyspozycja dnia. Mimo że choroba pokrzyżowała mi trochę przygotowania jakie zaplanowałem, czuję się naprawdę dobrze, więc z optymizmem patrzę na zbliżające się zawody.

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗

(PR, mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA