czwartek, 29 października 2020.
Strona główna > Sport > Tenis. Po Roland Garros adrenalina nie opadła...

Tenis. Po Roland Garros adrenalina nie opadła...

Tenis. Po Roland Garros adrenalina nie opadła...
Data publikacji: 2020-10-15 19:49
Ostatnia aktualizacja: 2020-10-16 08:10
Wywietleń: 394 479375

Sensacyjna polska triumfatorka wielkoszlemowego turnieju Roland Garros 19-letnia Iga Świątek ze swoim teamem znalazła się w ogniu pytań mediów, podczas konferencji prasowej, która odbyła się na stadionie warszawskiej Legii i poradziła sobie równie znakomicie, jak z siedmioma rywalkami na paryskich kortach. Za stołem podczas konferencji prasowej zasiadł też cały sztab szkoleniowy: główny trener Piotr Sierzputowski, fizjoterapeuta Maciej Ryszczuk i psycholog Daria Abramowicz.

- Myślę, że powoli dociera do mnie to, czego dokonałam - powiedziała Iga Świątek. - Adrenalina wciąż ze mnie nie opadła, jeszcze trochę czasu będę pewnie potrzebować, żeby spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Jestem bardzo szczęśliwa, ale nadal oszołomiona i mam nadzieję, że jak wrócę z wakacji, to dotrze do mnie wreszcie, że wygrałam Wielkiego Szlema. Na pewno będę potrzebowała jeszcze trochę czasu na przyzwyczajenie się do tego, że jestem teraz o wiele bardziej popularna. Chociaż stopniowo się z tym oswajam, to jednak jeszcze będę się musiała do tego przyzwyczaić. Jeśli chodzi o oczekiwania, to właściwie nigdy nie miałam problemami z oczekiwaniami z zewnątrz, jeśli już, to z tylko z tymi, które sama sobie nakładam. Ale zawsze mam pewne wsparcie psychologiczne Darii i możliwość przegadania tego. W Paryżu przełomowy był mecz z Simoną Halep, po nim moje poczucie skuteczności zaczęło wzrastać. Czułam, że mogę wygrać z każdym, ale też cały czas wracałam do podstaw i starałam się skupiać na swojej grze, nie wyniku, bo wynik jest efektem. Na pewno z każdym meczem wiedziałam, że stać mnie na końcowe zwycięstwo. Świadomość, że mogę wygrać turniej wielkoszlemowy może przytłoczyć, więc też korzystałam z narzędzi Darii i na bieżąco wszystko omawiałyśmy. Jestem wdzięczna, że ze mną wyjeżdża, a nie pracujemy tylko online, bo przecież nie jestem jej jedyną zawodniczką. Podłożem jest to, że Daria mnie bardzo dobrze rozumie, nie spotykamy się na sesje, tylko jeśli mamy coś do obgadania, to rozmawiamy praktycznie cały czas, nie tylko przy odprawach przedmeczowych czy podsumowaniach. Ta współpraca trwa cały czas. Trzeba pamiętać, że psycholog jest nie tylko dla ludzi z problemami, ale też dla tych, którzy chcą się rozwijać. Największą przyjemność daje mi chyba teraz spojrzenie na ten sukces z pełnej perspektywy. Jak sobie przypominam jak niepewnie się czułam na początku, a jak dobrze grałam na samym końcu, to ciepło mi się robi na sercu. Było dużo wzlotów i upadków w trakcie tego sezonu, ale ze szczęśliwym zakończeniem. Tym bardziej jestem wdzięczna swojemu teamowi, że był ze mną, że pomagał mi w tych wszystkich momentach.

(oprac. mij)

Na zdjęciu: Iga Świątek na konferencji w Warszawie
Fot. Mateusz Kostrzewa

Komentarze

guciu
Historia tenisa krąg zatacza prawidłowy.
2020-10-16 02:36:01

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Filmy

Finał Nagrody Gryfia 2020

Nekrologi

Sonda

Czy boisz się zakażenia koronawirusem?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie