Po wakacyjnej przerwie wystartowała najpopularniejsza amatorska liga squasha w Polsce – Szczecińska Liga Squasha. Na starcie inauguracyjnej kolejki w Squash Clubie (Prime) zjawiło się ponad 60 graczy, a rywalizacja przyniosła miły akcent organizatorom ligi Piotrowi i Magdzie Chomickim, którzy sami stanęli na podium Ekstraklasy.
Uczestnicy ligi podzieleni byli na grupy według poziomu zaawansowania. Trzy najmocniejsze grupy rozgrywały swoje mecze w sobotę, pozostałe grupy rywalizowały w niedzielę. Długi sezon potrwa od września do maja przyszłego roku, ale jak podkreślają organizatorzy, cele uczestników są bardzo różne.
– Przyglądając się rozgrywkom od ponad 15 sezonów widać, że tylko garstka graczy jest zainteresowana pozycją w rankingu na koniec sezonu. Dla zdecydowanej większości uczestników największą motywacją jest sama możliwość regularnej rywalizacji z różnymi przeciwnikami na podobnym poziomie oraz perspektywa wywalczenia awansu do wyższej grupy. Każdy, kto choć raz grał w SLS, wie, że ligowe mecze mają zupełnie inną temperaturę niż zwykłe sparingi. Pojawia się adrenalina, sportowa presja i ambicja, która potrafi wykrzesać z zawodników znacznie więcej zaangażowania. Tutaj nie ma odpuszczania – do każdej piłki się biegnie, o każdą akcję walczy do końca obojętnie, czy gra się ekstraklasie, czy w grupie „startowej” – zauważa Piotr Chomicki ze Squash Club.
Sobotnia rywalizacja przyniosła miły akcent organizatorom ligi – Piotrowi i Magdzie Chomickim, którzy sami stanęli na podium Ekstraklasy, zajmując odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce. Drugą lokatę wywalczył Tomasz Krajewski, osiągając swój najlepszy rezultat w karierze ligowej i potwierdził, że jest gotowy na rywalizację z czołówką Szczecina. W drugiej grupie emocji było jednak więcej. Dziesięciu zawodników prezentowało bardzo zbliżony poziom, dlatego od pierwszych spotkań było jasne, że walka o awans do ekstraklasy będzie zacięta i potrwa do samego końca. O zwycięstwie Radosława Flaszy przesądziły niezwykle wyrównane pojedynki, w których losy spotkań rozstrzygały wyczerpujące tie-breaki. Flasza zachował w nich więcej zimnej krwi i ostatecznie wyprzedził Łukasza Reginię oraz Michała Kotermańskiego.
Trzecia grupa także trzymała w napięciu – trzech graczy uzyskało identyczny bilans (6/2) i kolejność wyłoniła tzw. „mała tabela”, która dała awans Maciejowi Kryszko i Arturowi Pietrzykowi. Michał Kmiecik musiał zadowolić się ostatnim miejscem na podium.
Najlepsze trójki kolejnych grup prezentują się następująco: (G4) Paweł Hofsoe, Mariusz Kozelan, Grzegorz Chudyk; (G5) Adam Olszewski, Kamil Romaniec, Aleksander Iwanowski; (G6) Chris Bell, Ariel Węzik, Grzegorz Hejmanowski; (G7) Justyna Kalita, Marek Suchocki, Małgorzata Grzeszczak-Kamzelska.
Formuła SLS jest otwarta i przystąpić do rozgrywek można w dowolnym momencie. Kolejna odsłona SLS odbędzie się 10-11 października w Rampa Squash Club. Informacje, zapisy oraz wyniki dostępne są na stronie bo5.pl/sls.
(woj)