Ekstraliga siatkarek. Enea PTPS Piła - Chemik Police 1:3 (25:23, 22:25, 23:25, 23:25).
Chemik: Pleśnierowicz, Grajber, Grejman, Chojnacka, Ogbogu, M. Łukasik, Krzos (libero) oraz Mirković, Mędrzyk, Busa, Bednarek, Stysiak.
Mistrzynie Polski z Polic dwa dni po niespodziewanej porażce w siatkarskiej Lidze Mistrzyń, dostały szanse rehabilitacji w rozgrywkach ligowych i nie zawiodły. Pokonały w Pile miejscowy PTPS i była to jedenasta z rzędu wygrana Chemika nad tym zespołem. Rywalki mocno jednak zagroziły policzankom, każdy z setów trzymał w napięciu do samego końca.
Trener Abbondanza w porównaniu z przegranym meczem z Rumunkami z Bukaresztu dokonał w wyjściowym składzie aż trzech zmian. Na parkiecie od początku pojawiły się: Pleśnierowicz, Grejman i Łukasik, ale trudno powiedzieć, że to akurat te roszady zadecydowały o zwycięstwie.
Najlepszą naszą siatkarką była rezerwowa Stysiak, która kończyła wiele ataków w newralgicznych momentach meczu i wybrana została MVP zawodów.
Dla Chemika była to piąta wygrana w piątym meczu obecnego sezonu. Mimo dużego przemeblowania w składzie, nie ma to większego znaczenia w rywalizacji krajowej, którą Chemik w początkowej fazie sezonu zdominował. Zdecydowanie gorzej jest w rywalizacji międzynarodowej, co potwierdził pierwszy grupowy mecz w Lidze Mistrzyń. (par)
Fot. R. Pakieser