poniedziałek, 18 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Inauguracja Ligi Mistrzyń (ROZMOWA)

Siatkówka. Inauguracja Ligi Mistrzyń (ROZMOWA)

Siatkówka. Inauguracja Ligi Mistrzyń (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-12-15 10:05
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-15 11:12
Wywietleń: 828 183569

Rozmowa z trenerem Chemika Jakubem Głuszakiem

Siatkarki Chemika Police rozpoczynają dziś wieczorem rywalizację w Lidze Mistrzyń. Pierwszym przeciwnikiem w hali Azoty Arena (godz. 18) będzie Nordmeccanica Modena. Włoska ekipa do fazy grupowej dostała się z eliminacji po wyeliminowaniu ZOK Bimal-Jedinstvo Brcko i RC Cannes.

– Czy dwa ostatnie mecze z Tauronem w Dąbrowie i Budowlanymi w Szczecinie to były najlepsze występy Chemika w tym sezonie?

– Na pewno były to równe występy. Wcześniej trochę nasza gra falowała. Wygrywaliśmy mecze, ale mieliśmy słabsze sety. Te dwa ostatnie mecze pokazały nam, że wszystko dobrze zaczyna wyglądać i z pewnością dodało to nam pewności siebie przed rozgrywkami europejskimi.

– Po meczu z Budowlanymi powiedział pan, że łódzki zespół gra podobną siatkówkę co Modena. Na czym te podobieństwa polegają?

– Nie będę przed meczem wszystkiego zdradzał, ale na pewno mają wiele podobieństw. Choćby podobną charakterystykę rozegrania, podobnie akcje, dlatego spotkanie z Budowlanymi było dla nas dobrym przetarciem.

– Do niedawna zespół z Modeny prowadził świetnie w Polsce znany trener Lorenzo Micelli. Czy jego odejście ułatwi Chemikowi rywalizację w inauguracyjnym meczu Ligu Mistrzyń?

– Szczerze powiedziawszy nie zwracam na to uwagi. Nie interesuje mnie zmiana trenera czy prezesa. Dla nas tak naprawdę najważniejszy jest nasz zespół i to, żeby jak najlepiej przygotować się do zmagań w Lidze Mistrzyń. Szkoda, tylko że nie będę miał okazji jeszcze raz rywalizować z człowiekiem, który w polskiej siatkówce trochę pracował. Miło byłoby się znów zmierzyć z zespołem Lorenzo Micelliego, tym bardziej, że z ekipami tego trenera mieliśmy bardzo dobry bilans.

– Tak dobrego bilansu, jak z ekipami Mizellego, Chemik nie ma jednak w konfrontacji z włoskimi drużynami w Lidze Mistrzyń. Czy po fazie grupowej będzie on dużo korzystniejszy dla waszej drużyny?

– Myślę, że wszyscy byśmy sobie tego życzyli. Po to ciężko pracowaliśmy przez ostatnie miesiące i przygotowywaliśmy się do Ligi Mistrzyń, żeby ten bilans był lepszy. Bardzo chcielibyśmy w czwartek dobrze się zaprezentować i sprzedać to wszystko co sobie wypracowaliśmy.

– Jak pan ocenia zmiany w systemie rozgrywek Ligi Mistrzyń?

– Po zmianie zdecydowanie trudniej jest wyjść z grupy, ale z kolei łatwiej dostać się do Final Four. W kwestii drużyn wychodzących z drugiego miejsca, w jednej grupie są VakifBank i Eczacibasi, więc w zasadzie można powiedzieć, że jedno z drugich miejsc jest już zarezerwowane dla nich. My staramy się iść krok po kroku, mamy trudną grupę, ale widzimy sporą szansę na zwycięstwo. Kluczem mogą okazać się mecze z niedocenianym Telekomem Baku. W ewentualnej kolejnej fazie na pewno nie chciał bym trafić na zespoły tureckie, szczególnie Eczacibasi, bo według mnie to faworyt tegorocznych rozgrywek. ©℗

Rozmawiał Wojciech TACZALSKI

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Finalistki Gryfii na plenerze literackim
Plener literacki wystartował
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy