niedziela, 23 września 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Jedenaście medali, trzy tytuły

Piłka ręczna. Jedenaście medali, trzy tytuły

Piłka ręczna. Jedenaście medali, trzy tytuły
Data publikacji: 2018-04-19 18:56
Ostatnia aktualizacja: 2018-07-18 10:36
Wywietleń: 1086 323649

Piłka ręczna kobiet to dyscyplina w 70-letniej historii Pogoni Szczecin najbardziej utytułowana i medalodajna. Drużyny piłki ręcznej pań aż jedenaście razy stawały na podium mistrzostw Polski, trzy razy zdobywały tytuły mistrzowskie. Były prawdziwym potentatem w latach 80. ubiegłego wieku. W latach 1983-1991 za każdym razem z wyjątkiem roku 1988 stawały na podium mistrzostw Polski.

W drugiej połowie lat 60. najsłynniejszą zawodniczką była Maria Piotrowska, w latach 80. brylowały: Mirella Mierzejewska, Teresa Żurowska, Stefania Tobjasz, natomiast na przełomie lat 80. i 90. królowały takie zawodniczki, jak: Anna Walczakiewicz, Wioletta Malczak i Barbara Kukwa.

Ostatnie lata to domena takich zawodniczek, jak: Agata Cebula, Małgorzata Stasiak, Monika Stachowska czy Daria Zawistowska, natomiast w roli trenera za sukcesami w latach 2015-16 stał Adrian Struzik.

Na przełomie lat 60. i 70. trenerem prowadzących do pierwszych, historycznych sukcesów w tej dyscyplinie był Zygmunt Jakubik, w latach 80. zespół na miarę mistrzyń Polski stworzył Zenon Łakomy, natomiast jego dzieło na przełomie lat 80. i 90. kontynuował Jakub Zalewski.

Pierwsza reprezentantka

Pierwszą reprezentantką Polski wywodzącą się z Pogoni Szczecin była Maria Piotrowska. Była czołową zawodniczką zespołu, który do pierwszej ligi awansował w roku 1964. Piotrowska była zawodniczką bardzo wszechstronną, utalentowaną w wielu dyscyplinach sportu. Odnosiła między innymi sukcesy w lekkoatletyce, a konkretnie w rzucie oszczepem.

Jej kariera z pewnością byłaby okazalsza, gdyby nie liczne kontuzje, z którymi musiała się borykać i które wybijały ją z rytmu treningowego. W roku 1967 doznała uszkodzenia oka. Działo się to na zgrupowaniu reprezentacji. Przerwa w grze wyniosła aż pół roku, ale charakterna zawodniczka powróciła do gry i ponownie stała się czołową zawodniczką Pogoni i reprezentacji Polski.

Maria Piotrowska wzięła udział w prestiżowym wydarzeniu w roku 1968. Z okazji 20-lecia klubu wzięła udział w okolicznościowym meczu reprezentacji Polski przeciwko drużynie Pogoni, najlepsza zawodniczka szczecińskiego klubu wystąpiła w zespole narodowym, mecz zakończył się wygraną reprezentacji 13:7, a Piotrowska zdobyła w tamtym spotkaniu cztery gole, należała do najlepszych zawodniczek i zapamiętała to wydarzenie jako jedno z bardziej spektakularnych w jej sportowej karierze.

Najlepsza w tamtym czasie szczecińska piłkarka ręczna była ikoną nie tylko drużyny klubowej, ale też reprezentacji, z którą nie udało jej się osiągnąć sukcesu. Spore rozczarowanie przeżyła w roku 1969, kiedy w eliminacjach do mistrzostw świata Polki pokonały w Mielcu Danię 11:8, by przegrać w rewanżu 8:12 i odpaść z rywalizacji w dramatycznych okolicznościach.

Dwa gole od tytułu

Właśnie Maria Piotrowska, ale też Elżbieta Zawiślańska były wiodącymi zawodniczkami Pogoni w sezonie 1970/71, który zakończył się tytułem wicemistrzyń Polski. Szczecinianki zakończyły sezon z taką samą liczbą punktów, co mistrzowski Otmęt Krapkowice. Tytuł przegrały różnicą dwóch bramek. Nie pomógł im fantastyczny mecz na szczycie w Opolu z Otmętem, wygrany 15:14, w którym Maria Piotrowska zdobyła 7 bramek i była dla rywalek nie do powstrzymania.

To nie był jedyny sukces szczecinianek. Dołożyły do tego również Puchar Polski, a trener Zygmunt Jakubik prócz sukcesów klubowych osiągał też wiele, pracując z reprezentacją. W roku 1973 doprowadził żeński zespół do piątego miejsca na świecie. Tak wysoką lokatę poprawiła polska drużyna dopiero w roku 2013.

Prawdziwy boom szczecińskiej piłki ręcznej nastąpił w latach 80. W roku 1983 podopieczne trenera Zenona Łakomego niespodziewanie wywalczyły tytuł mistrzyń Polski, a prawdziwym postrachem rywalek okazała się zaledwie 20-letnia Mirella Mierzejewska. Leworęczna rozgrywająca dysponowała kapitalnym rzutem zza strefy, rywalki nie znajdowały recepty, by ją powstrzymać.

To właśnie gole Mierzejewskiej, których zdobywała regularnie powyżej 10 w meczu, wyprowadziły młody zespół piłkarek ręcznych Pogoni na pierwsze miejsce w tabeli. Mierzejewska była zawodniczką niezwykle utytułowaną i jedną z lepszych, jakie pojawiły się na pierwszoligowych parkietach w naszym kraju.

Klempel w spódnicy

W swoim dorobku ma tytuł króla strzelców, a w reprezentacji zdobyła 703 gole. To rekord do dziś niepobity i mało prawdopodobne, by komuś w przyszłości udało się do niego zbliżyć. Mierzejewska nazywana była w latach 80. ubiegłego wieku Klempelem w spódnicy. Podobnie jak prawy rozgrywający reprezentacji Polski, zdobywała seryjnie bramki po piorunująco silnych rzutach.

Drugą zawodniczką godną uznania była Teresa Żurowska, należąca do tych bardziej doświadczonych w zespole. Do Szczecina przybyła w roku 1974, gdy miała 18 lat i już dwa lata później trafiła do reprezentacji Polski. Przez wiele lat była siłą napędową drużyny, która jednak nie potrafiła nawiązać do sukcesów z początków lat 70. ubiegłego wieku. Teresa Żurowska została nawet królem strzelców – w roku 1980 i dopiero przyjście do zespołu trenera Łakomego spowodowało, że talent skrzydłowej został należycie wykorzystany.

W roku 1983 Żurowska była podstawową piłkarką reprezentacyjnej drużyny biorącej udział w mistrzostwach świata grupy B, gdzie zajęła drugie miejsce. W wieku 29 lat wyjechała na kontrakt do Austrii, ale nikt wtedy nie przypuszczał, że jej kariera dopiero wtedy nabierze silnego rozpędu.

Ze Szczecina po Puchar Europy

Trafiła do znakomitego zespołu HypoBank, z którym zdobyła cztery razy mistrzostwo Austrii i dwukrotnie wygrywała Puchar Europy. Zawodniczka przyjęła obywatelstwo austriackie, zagrała w mistrzostwach świata, ale co najważniejsze pojechała też na igrzyska olimpijskie do Barcelony w roku 1992, gdzie z reprezentacją Austrii wywalczyła piąte miejsce. Miała już wtedy 36 lat i jest jedyną byłą zawodniczką Pogoni Szczecin, której udało się zagrać w turnieju olimpijskim.

W roku 1989 drużyna piłkarek ręcznych przechodziła okres zmiany warty. Do zespołu dołączyła 18-letnia Anna Walczakiewicz, która już w swoim pierwszym sezonie, będąc juniorką, zaliczała się do najlepszych zawodniczek w kraju. Leworęczna zawodniczka potrafiła zdobywać bramki również prawą ręką, grała bez kompleksów i w niedalekiej przyszłości potwierdziła swój nieprzeciętny talent.

Trener Jakub Zalewski ustawiał ją na prawym skrzydle, ale także na środku i ta fenomenalnie wywiązywała się z roli dyrygentki zespołu, choć kierowała zawodniczkami starszymi od siebie. W Pogoni grała tylko przez trzy sezony, zdobywając z drużyną tytuł mistrza Polski i dwa wicemistrza Polski. Taki dorobek zgromadziła, nie mając nawet 20 lat.

Polska na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku przechodziła trudny okres transformacji ustrojowej i gospodarczej. Pogoń przestała być klubem stabilnym, wypłacalnym, przez co te bardziej utalentowane zawodniczki szukały nowych miejsc pracy. Na początku lat 90. nową siłą w polskiej piłce ręcznej był Start Elbląg i właśnie tam powędrowała utalentowana szczecinianka, zdobywając kolejne dwa tytuły mistrzyni Polski.

W Monteksie Lublin cztery razy stawała na najwyższym stopniu podium, po czym wyjechała za granicę, gdzie stawała się piłkarką jeszcze lepszą. Występowała w Hiszpanii, Słowenii i w Niemczech. W roku 1988 została wybrana najlepszą piłkarką ręczną w Europie, co jest sukcesem bez precedensu i praktycznie dziś nie do powtórzenia przez jakąkolwiek inną polską piłkarkę ręczną.

Utytułowany Brzozowski

Męska drużyna Pogoni Szczecin nie odnosiła tak wielkich sukcesów jak ich koleżanki, ale to wśród mężczyzn mieliśmy najbardziej wybitnego przedstawiciela tej dyscypliny sportu. Janusz Brzozowski dwukrotnie brał udział w igrzyskach olimpijskich, dwa razy występował w mistrzostwach świata, zdobywał brązowe medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, był kapitanem reprezentacji Polski.

Był wiodącą postacią klubowej drużyny w latach 70. i na początku lat 80., podczas gdy piłkarze ręczni największe sukcesy odnosili w latach 90. W roku 1992 zdobyli brązowe medale, natomiast nieco wcześniej, w roku 1986 wywalczyli Puchar Polski. Brzozowskiego nie było już w drużynie, zakończył karierę, gdyby w latach 70. miał lepszych partnerów, to zespół walczyłby o znacznie więcej niż tylko o uniknięcie degradacji. ©℗

Wojciech PARADA

Największe sukcesy

Mistrzostwo Polski - 1983, 1986, 1991
Wicemistrzostwo Polski - 1971, 1984, 1989, 1990, 2016
Brązowy medal MP - 1985, 1987, 2015
Puchar Polski - 1971, 1980, 1986, 1992

Komentarze

Grieg
"W swoim dorobku ma tytuł króla strzelców, a w reprezentacji zdobyła 703 gole. To rekord do dziś niepobity i mało prawdopodobne, by komuś w przyszłości udało się do niego zbliżyć. Mierzejewska nazywana była w latach 80. ubiegłego wieku Klempelem w spódnicy." Chyba zajrzeliście do danych sprzed dziesięciu lat, bo od 2015 r. najskuteczniejszą piłkarką ręczną w historii reprezentacji jest Karolina Kudłacz-Gloc (na chwilę obecną 905 bramek w 175 meczach, a że zamierza pograć jeszcze kilka lat, ma szansę dobić do 1000 i to dopiero będzie rekord nie do pobicia na dłużej).
2018-07-18 10:36:00
Quistorp
Do Redakcji; [Na przełomie lat 60. i 70. trenerem prowadzących do pierwszych, historycznych sukcesów w tej dyscyplinie był Zygmunt Jakubik] To ten na fotografii!
2018-04-19 21:49:21
roger
a ten dodatek na 70 lecie to kompromitacja.4 byle jaki strony.. tylko tyle dzialo się przez tyle lat???????????????? 20 stron to minimum!!!!!!!!!!!!!
2018-04-19 19:25:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
10
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Filharmonia w nowej odsłonie
Przeszedł Marsz Równości
Marynarz ponownie z koszulką
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy