wtorek, 21 stycznia 2020.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Udana jesień Błękitnych

Piłka nożna. Udana jesień Błękitnych

Piłka nożna. Udana jesień Błękitnych
Data publikacji: 2019-12-09 18:36
Ostatnia aktualizacja: 2019-12-09 18:37
Wywietleń: 427 432354

Rozmowa z Adamem Topolskim, trenerem piłkarzy Błękitnych Stargard

Po rozgrywkach jesiennych (I runda i trzy kolejki rewanżowe) II-ligowi piłkarze Błękitnych Stargard zajmują 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 29 punktów, a do strefy barażowej o I-ligowy awans tracą zaledwie jeden punkt.

Bardzo młody stargardzki zespół gra bezkompromisowo, bo zremisował zaledwie dwa razy (najmniej z wszystkich drużyn). Piłkarze są waleczni i zadziorni i dlatego w klasyfikacji fair-play zajmują przedostatnie miejsce (aż 60 żółtych kartek i 2 czerwone). W 20 ligowych spotkaniach wystąpiło 22 zawodników, a wśród nich nie było żadnego obcokrajowca (podobna sytuacja miała miejsce jedynie w 5 innych zespołach).

Błękitni nie sprawili też zawodu w Pucharze Polski, w którym wyeliminowali Rozwój Katowice, Wisłę Kraków i Sandecję Nowy Sącz, a odpadli dopiero w 1/8 finału po wyrównanym meczu, przegrywając w miniony czwartek z I-ligową Stalą Mielec, która wcześniej z pucharowych rozgrywek wyeliminowała szczecińską Pogoń. Po pucharowym spotkaniu piłkarze udali się na zasłużone urlopy, a o podsumowanie jesiennych zmagań poprosiliśmy trenera Adama Topolskiego.

– Jak ocenia pan zakończony w miniony czwartek jesienny sezon?

– Bardzo pozytywnie i jestem zadowolony z postawy swoich podopiecznych, bo zrealizowaliśmy nawet nieco więcej, niż od nas wymagano. Jednak muszę zaznaczyć, że mogło być jeszcze lepiej i to zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i ligowych. W walce o ćwierćfinał Pucharu Polski I-ligowa Stal Mielec uważana była za faworyta, ale w wyrównanym spotkaniu to my mieliśmy więcej klarownych sytuacji podbramkowych. W lidze zaś mogliśmy mieć pięć lub sześć punktów więcej, co dałoby nam miejsce w środku strefy barażowej o awans do I ligi. W meczu z rezerwami Lecha Poznań prowadziliśmy 2:0, lecz po czerwonej kartce Jakuba Ostrowskiego i rzucie karnym skończyło się remisem. Z Garbarnią w Krakowie mieliśmy pięć stuprocentowych niewykorzystanych okazji strzeleckich, a w końcówce sędzia nie dał nam ewidentnego moim zdaniem rzutu karnego i też był tylko remis. W przegranym 2:3 wyjazdowym pojedynku z Elaną Toruń też mieliśmy dobre sytuacje strzeleckie. A z Bytovią w Bytowie przegraliśmy 0:1 po rzucie karnym w 90. minucie.

– Co jesienią było głównym atutem Błękitnych, a nad czym podczas zimowej przerwy trzeba będzie jeszcze szczególnie mocno popracować?

– Nasza wizytówka i nasz główny atut to ofensywna gra. Prezentowaliśmy otwarty futbol i groźnie atakowaliśmy z obu skrzydeł. Środek ataku też był naszą mocną stroną. Bolączką była zaś defensywa, lecz nie mam tu na myśli postawy czwórki obrońców, lecz grę na własnym przedpolu całej drużyny, a także gapiostwo, szczególnie przy stałych fragmentach gry, co kosztowało nas utratę kilku goli. Takie błędy wynikały z tego, że mamy bardzo młody zespół, który musi jeszcze okrzepnąć i oceniam, że potrzeba nam jeszcze mniej więcej trzech miesięcy gry w obecnym składzie, by w grze defensywnej zaobserwować znaczącą poprawę.

– Czy jednak zimą uda się wam utrzymać obecną kadrę?

– Dobra postawa Błękitnych jesienią została dostrzeżona i nasi piłkarze już zaczęli dostawać oferty z klubów walczących o wyższe cele. Najpoważniejsza jest ze starającego się o awans do I ligi GKS-u Katowice dla napastnika Piotra Kurbiela. Ale w orbicie zainteresowań innych klubów są też: Wojciech Fadecki, Paweł Łysiak, Jakub Szrek i Hubert Sadowski. Według mojej oceny ostatecznie z klubu zimą odejdzie dwóch lub trzech zawodników. Na miejsce każdego, z którym się rozstaniemy, pozyskamy rozwojowego zmiennika, który może nie od razu w stu procentach zastąpi odchodzącego, ale przynajmniej w jakimś stopniu uzupełni lukę. Już się intensywnie rozglądamy za zawodnikami, których chcielibyśmy mieć w ekipie wiosną. Jeśli nasi zawodnicy dostają oferty z wyższych lig, to zapalam im zielone światło. Nasza strategia jest znana w piłkarskim światku i to jest także magnesem przyciągającym do Stargardu młodych piłkarzy, chcących się wypromować. Jeśli chodzi o sprawy kadrowe, to dodam jeszcze, że dwóm zawodnikom daliśmy wolną rękę w szukaniu sobie nowych klubów. Nie chcę jednak podawać nazwisk, bo jeśli nic sobie nie znajdą, to nie wykluczam, że wiosną nadal będą reprezentować barwy Błękitnych.

– Jak długo drużyna będzie przechodzić okres roztrenowania, co jest praktykowane chyba w większości klubów?

– U nas jest nieco inaczej, bo po długiej oraz wyczerpującej rundzie i pucharowym meczu w miniony czwartek, już w piątek piłkarze dostali wolne. Wypoczynek musi być jednak czynny i zawodnicy otrzymali zalecenia biegania dwa razy w tygodniu. Ponadto będą mieli do dyspozycji halę do tak zwanych zajęć tlenowych. Natomiast przygotowania do wiosennych rozgrywek rozpoczniemy po świąteczno-noworocznej przerwie 7 stycznia 2020 roku.

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗

(mij)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Hardcorowe Serce II

Nekrologi

Sonda

Czy cieszą Cię wiosenne temperatury w styczniu?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie