Sobota, 12 września 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Świt tym razem nie sprostał próbie...

Data publikacji: 12 września 2026 r. 20:44
Ostatnia aktualizacja: 12 września 2026 r. 20:44
Piłka nożna. Świt tym razem nie sprostał próbie...
Skolwinianie nie sprostali na czerwono ubranej Chojniczance. Fot. Świt  

Świt jeszcze nigdy w historii nie wygrał z Chojniczanką, a zła seria kontynuowana była w sobotę i to niestety, po miernej grze Szczecinian, a wysoki wynik jest w pełni zasłużony...

REKLAMA

II liga piłkarska: ŚWIT Szczecin - CHOJNICZANKA Chojnice 1:5 (1:2); 0:1 Valerijs Sabala (23), 1:1
Adam Frączczak (27 karny), 1:2 Maksymilian Tkocz (37), 1:3 Konrad Janicki (61), 1:4 Szymon Stypułkowski (70), 1:5 Hubert Sobol (87).

ŚWIT: Mateusz Abramowicz - Damian Ciechanowski, Sebastian Rogala, Dawid Szwiec, Szymon Nowicki - Szymon Kapelusz (61 Kacper Nowak), Dawid Kort (72 Kacper Gołębiewski), Mateusz Andruszko (61 Kacper Żendełek), Alexander Gorgon, Konrad Nowak (72 Aleksander Woźniak) - Adam Frączczak (32 Krzysztof Ropski)

Żółte kartki: Rogala, Kort - Damian Primel, Jakub Żywicki, Błażej Szczepanek, Stypułkowski. Sędziował: Paweł Pskit (Łódź). Widzów 650.

Początek mecz należał do Szczecinian - którzy ostatnio sygnalizowali zwyżkę formy wygrywając na wyjeździe, a wcześniej notując remisy z liderem i wiceliderem - i w 9. minucie strzał Gorgona został obroniony, a dobitka Frączczaka skończyła się jedynie kornerem, zaś jedenaście minut później Damian Primel złapał uderzenie Ciechanowskiego. Goście pierwszą groźniejszą akcję przeprowadzili w 23. minucie, gdy po dalekim dośrodkowaniu, piłkę do szczecińskiej bramki skierował Sabala. Dwie minuty później po centrze w chojnickie pole karne, golkiper gości sfaulował Szwieca, a chwilę później rzut karny pewnie wykorzystał Frączczak, doprowadzając do wyrównania. Następnie oglądaliśmy dwa strzały przyjezdnych, obroniony Tkocza i sparowany na korner Sabali, a pomiędzy tymi akcjami, z powodu kontuzji boisku musiał opuścić Frączczak. W 37. minucie, po wrzutce w szczecińskie pole karne, po dobitce z bliska Tkocza, Chojniczanka ponownie wyszła na prowadzenie. Tuż przed przerwą wyrównać mógł Andruszko, ale strzelił nad poprzeczką.

Po zmianie stron, w 56. minucie, uderzenie Andruszki zostało obronione, a dobitka Konrada Nowaka zablokowana i choć Szczecinianie reklamowali rękę w polu karnym, arbiter nakazał grać dalej. W 61. minucie Janicki strzałem z bliska zdobył trzeciego gola dla Chojniczanki i w tym momencie mecz się już praktycznie rozstrzygnął. Dziesięć minut później, po strzale zza pola karnego Stypułkowskiego i rykoszecie, piłka wpadła do siatki, a arbiter początkowo sygnalizował spalonego ale po konsultacji z asystentem na linii, uznał gola. Świt odpowiedział obronionym strzałem Gołębiewskiego, a następnie oglądaliśmy trzy groźne strzały w wykonaniu gości. Końcowy rezultat ustalił w 87. minucie Sobol silnym strzałem, gdy piłka po rękach szczecińskiego golkipera, ostatecznie ugrzęzła w bramce. W końcówce zespół ze Skolwina próbował jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki ale Gorgon strzelił nad poprzeczką, a Ropski uderzył obok słupka i pojedynek zakończył się zasłużonym zwycięstwem Chojniczanki, co ucieszyło 30-osobową grupę szalikowców z Chojnic, choć pierwotnie goście planowali zakupić biletów o sto więcej. ©℗ (mij)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA