Ekstraklasowa Pogoń Szczecin w pierwszym tegorocznym sparingu pokonała II-ligowy Świt Szczecin 3:1. W przeglądzie wojsk, bo tym dla trenera Thomasa Thomasberga był ten mecz, swoją szansę wykorzystał rezerwowy Sebastian Rojek. 17-letni skrzydłowy strzelił dwa gole.
POGOŃ – ŚWIT 3:1 (1:1); 1:0 Mukairu (9. min), 1:1 Koziara (32), 2:1 Rojek (50), 3:1 Rojek (76)
POGOŃ: Axel Holewiński – Jakub Lis, Linus Wahlqvist, Danijel Loncar, Benjamin Mendy – Mor Ndiaye, Jose Pozo, Sam Greenwood, Jacek Czapliński – Paul Mukairu, Kamil Grosicki
Ponadto grali: Krzysztof Kamiński, Natan Ława, Leo Koutris, Marian Huja, Dimitris Keramitsis, Hussein Ali, Fredrik Ulvestad, Jan Biegański, Adrian Przyborek, Sebastian Rojek, Kacper Kostorz, Maciej Wojciechowski
ŚWIT: Oskar Klon – Damian Ciechanowski, Szymon Nowicki, Rafał Remisz, Jędrzej Góral, Aleksander Woźniak – Robert Obst, Kacper Wojdak, Maciej Koziara – Krzysztof Ropski, Szymon Kapelusz
Sędziował: Karol Arys
Mecz bez udziału publiczności
W bramce Portowców od początku pojawił się Axel Holewiński, co może być sygnałem, że trener Thomasberg nie stawia go na straconej pozycji w rywalizacji o miejsce w bramce z Valentinem Cojocaru. Holewiński który jest wychowankiem Pogoni ostatnie 1,5 roku spędził na wypożyczeniu w Polonii Bytom. W Pogoni zabrakło leczących urazy Leo Borgesa i Kacpra Smolińskiego, oraz Musy Juwary, którego absencja przez klub tłumaczona jest chorobą, ale według naszych informacji Pogoń jest zdecydowana sprzedać Gambijczyka, który jesienią nie spełniał oczekiwań. Już w 9. minucie Pogoń objęła prowadzenie. Ndiaye świetnie zagrał do Mukairu, a ten bezbłędnie opanował piłkę i strzałem w długi róg pokonał bramkarza Świtu. Po 10. minutach Ndiaye musiał opuścić boisko z powodu urazu i został odwieziony do szpitala. Miejmy nadzieje, że to chwilowy kryzys piłkarza z Senegalu i nie dołączy do listy niezdolnych do gry, gdyż już we wtorek drużyna wyjeżdża na zgrupowanie do Turcji. W miejsce Sengalczyka pojawił się Natan Ława. W 28. min Świt powinien wyrównać, ale Kapelusz fatalnie przestrzelił w dogodnej sytuacji. Z pomocą Świtowcom przyszli gospodarze, a konkretnie Holewiński. Zbierający bardzo dobre recenzje za grę w I lidze, popełnił fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki, czym nie podniósł swoich notowań u Thomasbera. Błąd bramkarza wykorzystał Koziara strzelając z bliska do siatki. Tuż przed przerwą Ława zastępujący Ndiaye, miał świetną okazję na gola, ale strzelił głową zbyt słabo. Jak było do przewidzenia, po przerwie trener Pogoni oraz Świtu, Tomasz Kafarski, dokonali wielu zmian. W Dumie Pomorza na placu gry pozostał tylko Ława. Ale to inny młodzian, Sebastian Rojek w 50. min popisał się znakomitym strzałem w okienko i Pogoń ponownie prowadziła. Rojek, który jesienią grał w III-ligowych rezerwach wykazywał wiele ochoty i energii do gry, co zaowocowało kolejnym golem. W 75. min po dośrodkowaniu Przyborka niespełna 17-letni Rojek strzałem głową z bliska podwyższył wynik. Tuż przed końcem miał jeszcze szansę na hat-tricka. Pogoń co było do przewidzenia wykorzystała swoją wyższość na zespołem grającym o dwie klasy niżej, ale trudno po pierwszym sparingu wyciągać daleko idące wnioski. Właściciel klubu Alex Haditaghi oglądający mecz z trybun na pewno mógł się cieszyć z postawy młodzieży. Znakomicie pokazał się w tym meczu wspomniany Rojek, a na dobre noty zasłużył również Ława.
(JCH)