Wtorek, 18 czerwca 2024 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Przespana pierwsza połowa i bezbramkowy remis Pogoni w Mielcu (akt. 1)

Data publikacji: 17 maja 2024 r. 20:07
Ostatnia aktualizacja: 17 maja 2024 r. 21:30
Piłka nożna. Przespana pierwsza połowa i bezbramkowy remis Pogoni w Mielcu
Fot. Pogoń Szczecin SA  

Po bezbarwnej pierwszej połowie w Mielcu, po przerwie portowcy uzyskali wyraźną przewagę i stworzyli sobie kilka dobrych pozycji strzeleckich, ale zabrakło im skuteczności i pojedynek zakończył się bezbramkowym remisem.

Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: Stal Mielec - Pogoń Szczecin 0:0

Stal: 1. Mateusz Kochalski - 27. Alvis Jaunzems, 3. Bert Esselink, 21. Mateusz Matras, 55. Maksymilian Pingot, 23. Krystian Getinger - 10. Maciej Domański (81, 37. Mateusz Stępień), 16. Matthew Guillaumier, 18. Piotr Wlazło, 86. Igor Strzałek (61, 8. Kōki Hinokio) - 17. Ilja Szkurin (90, 25. Łukasz Wolsztyński).

Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist (57, 33. Mariusz Malec), 68. Danijel Lončar, 23. Benedikt Zech, 61. Kacper Smoliński (57, 4. Léo Borges) - 15. Marcel Wędrychowski (67, 22. Wahan Biczachczjan), 8. Fredrik Ulvestad, 20. Alexander Gorgon, 73. Adrian Przyborek (84, 51. Patryk Paryzek), 11. Kamil Grosicki - 9. Efthýmis Kouloúris.

Żółte kartki: Szkurin - Lončar. Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 6353.

Przed meczem trener Jens Gustafsson nieco nas zaskoczył wystawiając na lewej obronie Smolińskiego i desygnując do wyjściowego składu tylko dwóch młodzieżowców, a trzeci nastolatek pojawił się dopiero po przerwie. Od początku zagrał ciężko ostatnio chorujący Wahlqvist, a gdy w drugiej połowie musiał opuścić boisko z powodów zdrowotnych, wymusiło to konieczność dwóch zmian, bo Szweda na prawej obronie zastąpił stoper Zech, zaś jego miejsce zajął rezerwowy Malec. Równocześnie została dokonana roszada na lewej obronie i Smolińskiego zastąpił Borges, który był w piątek bardzo aktywny w ofensywie.

Przez pierwsze dwadzieścia minut na boisku praktycznie nic się nie działo, a pierwszy groźny, choć minimalnie niecelny strzał oddał Domański. W 23. minucie Strzałek odebrał piłkę Smolińskiemu i był w sytuacji sam na sam, ale szczecinianin go dogonił i wybił piłkę na rzut rożny. Tuż przed przerwą Pogoń przeprowadziła koronkową akcję, a gdy Kouloúris podał do Gorgona, strzał z powietrza Austriaka zablokował Esselink.

Po zmianie stron w 49. minucie w obiecującej sytuacji znalazł się Wahlqvist, ale z pola karnego strzelił tuż nad poprzeczką. Pięć minut później najlepszy - jak się później okazało - na boisku Kochalski obronił groźny strzał Przyborka, a następnie dobitkę Wahlqvista, zaś w akcji tej skutecznie przeszkadzał szczecinianom były portowiec Matras, będący obecnie ostoją mieleckiej defensywy. Od 58. minuty w przeciągu niespełna kwadransa Pogoń przeprowadziła trzy groźne kontry z udziałem Grosickiego; najpierw nasz kapitan nie wykorzystał sytuacji sam na sam z ostrego kąta, bo bramkarz wybił piłkę na korner, później Grosik w sytuacji sam na sam na wprost bramki dał się dogonić, a w trzeciej próbie dogrywał do wbiegającego w piątkę Kouloúrisa, ale Grek nie doszedł do pilki. W drugiej połowie gospodarze jedyną podbramkową okazję mieli w 72. minucie, gdy po rzucie rożnym powstało spore zamieszanie, ale Cojocaru złapał piłkę tuż przed linią bramkową. W 79. minucie po podaniu Kouloúrisa w 100-procentowej okazji znalazł się Zech, ale niezbyt dobrze strzelił i Kochalski obronił, lecz akcja się jeszcze nie skończyła, a po centrze Grosickiego, Zech główkował tuż nad bramką. Pięć minut później po podaniu Borgesa, Biczachczjan z woleja przestrzelił. Ostatnią okazję Duma Pomorza miała w 90. minucie, gdy po woleju Kouloúrisa, kozłująca piłka przeleciała w niewielkiej odległości od słupka...

Za tydzień (25 maja o godz. 17.30 wszystkie spotkania odbędą się o tej samej porze) portowcy w ostatnim meczu tego nieudanego sezonu podejmą na Twardowskiego Górnika Zabrze. (mij)

***

Po meczu Stal – Pogoń (0:0) powiedzieli:

Jens Gustafsson (trener Pogoni Szczecin): "Jeśli popatrzmy na mecz przez pryzmat całych 90 minut, to można powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, aby osiągnąć korzystny wynik. Zawodnicy zostawili serce na boisku. Owszem, zaczęliśmy kiepsko. Przez pierwsze dwadzieścia, trzydzieści minut było z naszej strony pasywne, wyglądaliśmy na lekko wystraszonych, ale potem rośliśmy i graliśmy swój mecz. Stworzyliśmy na tyle dużo sytuacji, aby strzelić gola, lecz czasami tak bywa w futbolu, że czegoś brakuje, aby przechylić szalę na swoja korzyść. Musimy to zaakceptować".

Kamil Kiereś (trener Stali Mielec): "Przygotowując się do tego spotkania szukaliśmy pewności siebie, pazerności, aby walczyć o trzy punkty. Namiastką tego był początek spotkania, bo do dwudziestej minuty realizowaliśmy to, co chcieliśmy. Byliśmy zdecydowani, docieraliśmy z piłką do takich stref, że mogliśmy za linię obrony posyłać prostopadłe i skośne podania. Nie wykorzystaliśmy tego i był to kluczowy moment. Gdy zgubiliśmy posiadanie piłki, to zgubiliśmy także pewność siebie. Pogoń jest mocna, gdy przechodzi z obrony do ataku. Gdy się przeciwko niej broni, musi się to robić w średnim, albo średnio-niskim pressingu. Nie można +ustawić autobusu+ w swoim polu karnym. W przerwie rozmawialiśmy o tym i tak starliśmy się grać. Dobrym momentem było wejście Kokiego Hinokio, bo wtedy przeszliśmy kilka razy do wyższego pressingu, choć nie stworzyliśmy sobie klarownych sytuacji. Mateusz Kochalski powtierdził, to co potwierdza przez cały sezon i tym meczem zgłosił on mocne aspiracje, aby wybrano go bramkarzem sezonu". 

Szczegółowa relacja z wypowiedziami i statystykami w poniedziałkowym "Kurierze" oraz w e-wydaniu.

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

xxx
2024-05-18 14:13:23
Slask takim samym składem co walczy o mistrza walczył o utrzymanie. U nas to tylko sprawa trenera który jest słaby.
FIGO
2024-05-18 11:48:50
CUDU tym razem nie będzie ! Zresztą ze mnie taki kibic. Ja, oglądałem zwyciężającą POGOŃ z panem Markiem Leśniakiem , Ostrowskim . Wcześniej Wolski , Kasztelan . Stary już jestem , ale tamte chwile Masowe uczestnictwo stoczniowych braci w kibicowaniu Pogoni .Te rozmowy o piłce , te nadzieje na szanse! Wówczas grali sami Polacy , a teraz jeden Grosicki + ciabate ryje i niczyje . Kopacze, wcale nie lepsze od ostatnio głośnych piłkarzu ŚWITU ! Polsko wracaj ! Stop ciabatym dziadom ! Mamy młodzież !
expert
2024-05-18 10:28:11
mroczek włoz chytrą łapę do kieszeni i daj temu trenerowi materiał, przeciez z tego co jest nikt by bata nie ukrecił, wynik który zrobił w pucharze pokonując lepszych kadrowo dowiódł ze to dobry trener, tylko trafił na wyjatkowo skapego prezesa a kibice pogoni to porazka - nie potrafia wywrzec presji mając dobrego trenera zeby mroczek mniej zarabiał na transferach pogoni a więcej wydawał na piłkarzy klasowych, w poznaniu by to nie przeszło
Trzeba
2024-05-18 09:38:25
Więcej sprzedawać
Aaaa
2024-05-18 09:36:27
Za to Świt ogląda się super I do tego z satysfkacją bo mają wyniki
miernoty i niemoty
2024-05-18 09:25:39
To miał być najlepszy sezon w historii klubu, a wyszło jak zawsze, zero, nul....PP przegrany no i ligowy średniak!
Do komentujących
2024-05-18 09:08:48
Pisałem już to kiedyś. Kupcie sobie ten klub za swoją prywatną kasę lub kredyt bankowy na oprocentowaniu Glapy. Zarzadzajcie sobie Pogonią jak chcecie i dajcie spokój miastu i podatnikom. Pójdzie wam wspaniale, przecież wiecie jak to robić, a wpływy z biletów wystarczą nie tylko na utrzymanie klubu ale i wam na zwrot wyłożonego kapitału. No, do roboty i nie narzekać na forum.
wiking
2024-05-18 08:57:14
Gustafsson na prom do Ystad już dziś!!!Mroczek out!!!Bo z tej mąki,chleba nie będzie!!!Już trzeba myśleć o nowym sezonie,bo ten był,jest nieudany!!!!!
pogodniak
2024-05-17 21:22:35
Postawa,mowa ciała trenera mówi wszystko.Z tego pieca chleba nie będzie.Tu nie ma pomysłu na ten zespół.Powielany jest schemat "gry na aferę" Desperackie szukanie okazji na wypracowanie sobie akcji czy bramki.Na boisku widać totalną bez pomysłu bieganinę za piłką.Trener doszedł"do ściany" i nie ma szans aby cokolwiek w kolejnych latach,czy sezonie z tą drużyną osiągnąć.Nie ma pomysłu na ten zespół.Piłkarze się z nim potwornie męczą.
Kibic2
2024-05-17 21:13:11
Może trzeba poprosić trenera o wypowiedź po jego wywiadzie ostatnim. Mecz tragedia. Prezes w swoim liście mówił, że nie ma co szukać winnych i ja jego rozumię bo musiał by powiedzieć ,że to jego wina. Ten trener uśmiechnięty zawsze. Młodzież tragedia . Dobrze, że nie wystawili do składu drugiego bramkarza. Piłkarzykom trzeba zawundować jakiś egzotyczny wyjazd bo przecież są zmęczeni.
Simca
2024-05-17 20:49:35
Przespany puchar, przespany cały sezon...
Zen
2024-05-17 20:41:20
To też wina kibiców ,kiedyś to były męskie rozmowy teraz 15 minut ciszy i nic się nie stało ,na wyjazd pojechali na Górnik bilety wyprzedane prezes sadowolony.
Czas na zmiany
2024-05-17 20:38:24
Kolejny mecz w tym sezonie, który Portowcy powinni wygrać (kilka setek). Mecz był nudny więc trochę podumałem podczas transmisji o przyszłości Pogoni. Ten zespół potrzebuje wstrząsu. W nowym sezonie liczę na czterech nowych młodych piłkarzy w podstawowym składzie. Tylko nie z akademii, bo oni za mało umieją. Kilka znakomitych meczów na jesieni z Legią (pechowa porażka), Lechem, Rakowem (znakomity Kovacevic). Finał w Warszawie wszystko zniszczył. Tsunami. Siedzi to we mnie.
Wkur
2024-05-17 20:25:51
Byłem ostatnio na Świcie i tam chłopaki lepiej się poruszali i grali, niż te przepłacone gwiazdeczki co niby miały być reklamą Szczecina .

Dodaj komentarz

HEJT STOP
0 / 500


REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA