czwartek, 13 grudnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Portowcy na podbój Europy

Piłka nożna. Portowcy na podbój Europy

Piłka nożna. Portowcy na podbój Europy
Data publikacji: 2018-07-10 19:54
Wywietleń: 1465 337807

Aż pięciu byłych piłkarzy Pogoni Szczecin rozpocznie nowy sezon w klubach z lig powszechnie uznawanych za silniejsze od polskich: Kamil Grosicki w angielskiej Championship, Adam Gyurcso i Łukasz Zwoliński w lidze chorwackiej, Vladimir Kamess w lidze rosyjskiej i Jakub Piotrowski w lidze belgijskiej.

Dwóch z tych graczy zaprezentuje się też w rozgrywkach o europejskie puchary: Jakub Piotrowski i Adam Gyurcso, dwóch wystąpi w drużynach beniaminków: Zwoliński i Kamess, dla dwóch będzie to debiut na zagranicznych boiskach: Zwolińskiego i Piotrowskiego.

Z tak dużą grupą byłych portowców występujących w silnych ligach zagranicznych nie mieliśmy dotąd do czynienia nigdy. W latach 90 ubiegłego wieku regularnie w silnych ligach zagranicznych występowało po czterech byłych portowców w jednym sezonie.

Byli to w różnych okresach tamtego czasu: Janusz Turowski (Niemcy), Marek Leśniak (Niemcy, Szwajcaria), Dariusz Adamczuk (Niemcy, Włochy, Portugalia, Szkocja), Dariusz Szubert (Niemcy, Szwajcaria, Belgia), Jacek Cyzio (Turcja) i Waldemar Jaskulski (Belgia).

Powrót Golli, skuteczny Djousse

W XXI wieku takich sytuacji było już zdecydowanie mniej. Dwa lata temu takich zawodników było trzech. Kamil Grosicki grał w lidze francuskiej, Wojciech Golla w lidze holenderskiej, a Donald Djousse w lidze portugalskiej. Na wysokim zagranicznym poziomie pozostał tylko ten pierwszy.

Golla po trzech latach występów w Holandii był bliski angażu w CSKA Sofia, ale ostatecznie wylądował w Śląsku Wrocław, natomiast Djousse poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w drugiej lidze portugalskiej, w której zdobył 11 goli, zaliczył 3 asysty i pod względem skuteczności zaliczył swój najlepszy sezon w karierze. Równie często trafiał do bramki rywala w sezonie 2011/12, kiedy wywalczył z Pogonią awans do ekstraklasy. Następne sezony kończył już z dorobkiem jednego, lub dwóch goli na sezon.

Co do jednego piłkarza może dojść jeszcze do zmiany klubu. Kamil Grosicki w poprzednim sezonie grał w angielskiej Championship, w 37 meczach zdobył 9 goli, zaliczył 6 asyst, do tego dołożył 3 gole i 5 asyst w 10 meczach reprezentacji. Łącznie w ubiegłym sezonie wystąpił w 47 spotkaniach, zdobył w nich 12 goli i zaliczył 11 asyst.

Grosicki imponuje

Imponujący dorobek szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że w minionym sezonie miewał też problemy, nie zawsze cieszył się zaufaniem u klubowego trenera, kilka meczów rozpoczynał na ławce rezerwowych, w kilku nie wziął udziału z powodu kontuzji. 30-letni reprezentacyjny skrzydłowy wciąż pozostaje najlepszym ambasadorem Pogoni Szczecin na boiskach Europy.

Swój pierwszy sezon w zagranicznym klubie rozpocznie wytransferowany za 2 mln euro Jakub Piotrowski. Początek okresu przygotowawczego wskazuje, że młodzieżowy reprezentant Polski znajduje się w dobrej dyspozycji, zdobył nawet w meczu towarzyskim swojego pierwszego gola, nie ma zaległości treningowych, od pierwszych treningów walczy o miejsce w składzie i wszystko wskazuje na to, że swoje szanse otrzyma.

Genk rozpocznie rywalizację w kwalifikacjach do Ligi Europy od drugiej rundy, w każdej z rund będzie zespołem rozstawionym o ile do kolejnych awansuje. Perspektywy na występy w fazie grupowej Ligi Europy są zatem bardzo duże, a co za tym idzie otwiera się też szansa dla 20-letniego wychowanka Pogoni, który będzie miał okazje pokazania się nie tylko w silnej, bo plasującej się na 9 miejscu w Europie lidze belgijskiej, ale też w rywalizacji międzynarodowej.

Gyurcso w kwalifikacjach LE

Do rywalizacji w Lidze Europy powróci też Adam Gyurcso. Przed przyjściem do Pogoni grywał w tych rozgrywkach regularnie, rozegrał nawet 6 spotkań w fazie grupowej Ligi Europy. Jego obecny klub Hajduk Split rozpocznie rywalizację w kwalifikacjach Ligi Europy od drugiej rundy kwalifikacji, czyli podobnie jak Genk Jakuba Piotrowskiego.

Hajduk jest klubem wyżej rozstawionym od między innymi Lecha Poznań, może liczyć na rozstawienie, ale tylko w meczach II rundy kwalifikacji do Ligi Europy, od trzeciej rundy musi liczyć się z tym, że trafi na przeciwnika teoretycznie mocniejszego. Hajduk po raz ostatni w fazie grupowej Ligi Europy uczestniczył 8 lat temu, w czterech ostatnich edycjach odpadał z rywalizacji dopiero w ostatniej, czwartej rundzie.

W zbliżającym się sezonie w lidze chorwackiej, plasującej się obecnie w europejskim rankingu na 16 pozycji (Polska zajmuje 21 miejsce) zagra 25-letni wychowanek Pogoni Łukasz Zwoliński. Wystąpi w drużynie beniaminka Goricy, a jego występy pozostają dla wszystkich ogromna zagadką. Przypomnijmy bowiem, że w ostatnich dwóch sezonach piłkarz zdobył zaledwie 2 gole, ale potrafił też strzelać powyżej 10 bramek na sezon i to dwa razy z rzędu.

Za słaby na Pogoń, zagra w lidze rosyjskiej

W lidze rosyjskiej zobaczymy w akcji 30-letniego Vladimira Kamessa, który grał w Pogoni krótko, zaledwie przez jedną rundę wiosenna roku 2015. Rozegrał wtedy zaledwie 6 spotkań, zespół grał słabo, klub zmienił trenera, który mocno eksperymentował, a reprezentant Łotwy mimo dość dużych umiejętności prezentowanych podczas treningów później w trakcie meczów spalał się psychicznie i traci wiele ze swoich walorów.

Kamess od dwóch sezonów występuje w drużynie Enisey Krasnojarsk. Zespół po zwycięskich barażach uzyskał awans do najwyższej ligi w Rosji, plasującej się na na 6 miejscu w Europie, mogącej do rywalizacji europejskiej wystawić trzy zespoły w Lidze Mistrzów i tyle samo w Lidze Europy.

30-letni skrzydłowy w ciągu dwóch sezonów zdobył 12 goli, zaliczył 10 asyst, ale podczas tegorocznej wiosny nie zawsze prezentował się okazale. Leczył kontuzje, stracił miejsce w składzie i rundę wiosenną zakończył bez liczb w ofensywie.

Nie zmienia to jednak faktu, że zawodnik mający jeszcze rok kontraktu z Eniseyem prawdopodobnie zadebiutuje w lidze rosyjskiej, będącej jedynie obiektem marzeń dla zdecydowanej większości piłkarzy występujących nie tylko w obecnej Pogoni, ale również w całej ekstraklasie. Zagra na pięknych stadionach, arenach tegorocznych mistrzostw świata.

Wyzwanie dla Recy

Do sporej grupy byłych portowców grających w silniejszych od polskiej ligach zagranicznych trzeba też dodać Arkadiusza Recę, który przez jeden pełny sezon występował w I-ligowej wówczas Flocie Świnoujście i nie został trzy lata temu zauważony przez grającą w ekstraklasie Pogoń.

Reca podczas letniego okienka transferowego trafił za kwotę 4 mln euro do włoskiej Atalanty, która na transferach zarobiła przez ostatnie dwa lata blisko 150 mln euro. Reca, podobnie jak Piotrowski i Gyurcso rozpocznie sezon w klubie rywalizującym w kwalifikacjach do Ligi Europy.

Włoska Atalanta podobnie, jak Genk i Hajduk zacznie od drugiej rundy kwalifikacji jako jeden z zespołów rozstawionych. W przypadku awansu zespół będzie rozstawiony również w trzeciej rundzie kwalifikacji, ale w czwartej już nie. Reca, podobnie jak Piotrowski będzie miał zatem nieco więcej szans na wejście do nowej, silnej drużyny, rozgrywającej nieco więcej spotkań w sezonie od krajowych konkurentów.

Trzecia liga Europy

W przypadku Recy może to okazać się nieco trudniejsze. Liga włoska jest obecnie trzecią siłą w Europie, mająca aż siedem drużyn w europejskich pucharach, z których tylko Atalanta bierze udział w kwalifikacjach. Wyżej notowana jest nawet od lig: niemieckiej i francuskiej, mających również opinie jednych z najsilniejszych na kontynencie.

Ciekawostką jest fakt, że w kwalifikacjach do Ligi Europy zagra jeszcze jeden prócz Piotrowskiego i Gyurczo były piłkarz Pogoni, ale z ligi tylko nieznacznie, bo o dwie lokaty niższej pozycji rankingowej od Polski. 30-letni kameruński skrzydłowy Herve Tchami wywalczył w minionym sezonie z klubem Keshla puchar Azerbejdżanu i w nagrodę zagra w kwalifikacjach do Ligi Europy.

Jego drużyna rozpocznie rozgrywki z tego samego pułapu, co między innymi: Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok. Też od pierwszej rundy, w której wymienione drużyny są rozstawione, ale już w drugiej muszą spodziewać się rywali teoretycznie mocniejszych.

Tchami w minionym sezonie wystąpił w azerskiej drużynie w 11 meczach, ale bez zdobyczy bramkowej i bez asyst. W Pogoni grał w rundzie jesiennej roku 2013 kończąc swoje występy na 11 meczach, w których zaliczył 2 asysty. ©℗

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
1
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy