wtorek, 11 grudnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń wykonuje plan z grubą nawiązką

Piłka nożna. Pogoń wykonuje plan z grubą nawiązką

Piłka nożna. Pogoń wykonuje plan z grubą nawiązką
Data publikacji: 2018-11-20 22:54
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-21 14:25
Wywietleń: 1208 362382

Przed rozpoczęciem sezonu przedstawiliśmy Pogoni Szczecin kilka celów do zrealizowania. Oczywiście tym najważniejszym zawsze będzie miejsce w tabeli. Jest jednak jeszcze kilka ważnych, istotnych aspektów, które wpływają na rozwój klubu, drużyny, jej wizerunek i opinię.

Po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego wygląda na to, że zdecydowana większość postawionych zadań jest realizowana, w kilku punktach nawet z dość solidną nawiązką. Pogoń mimo fatalnego początku rozegrała dobrą rundę, a co ważniejsze, narobiła dość sporego apetytu. Sprawiła, że oczekiwania wzrosły.

Okazało się, że można złamać kilka barier, być klubem postrzeganym nie tylko przez pryzmat nic niewnoszącego do słabej polskiej ekstraklasy przeciętniaka. Można w szybkim czasie dorobić się drużyny z klasowymi piłkarzami, grającą futbol na najwyższym krajowym poziomie.

Pierwszym i podstawowym celem, jaki postawiliśmy drużynie, jest miejsce w tabeli. Na początku sezonu uznaliśmy, że miejsce w przedziale 5-6 jest na miarę oczekiwań, potencjału, możliwości klubu. Początek sezonu nie zapowiadał realizacji tego planu, ale obecnie widzimy, że jest to cel bardzo bliski realizacji.

4 punkty straty do 3. miejsca

Pogoń co prawda zajmuje obecnie 7. miejsce, czyli nieznacznie niżej od zakładanego planu, ale do trzeciego miejsca traci zaledwie 4 punkty, jest na fali wznoszącej, gra coraz lepiej i świetnie rokuje przed następnymi meczami.

Wielu kibiców widzi już portowców na podium, jednak trzeba twardo stąpać po ziemi. Wszyscy chcieliby jakiegoś konkretnego sukcesu, jednak zajęcie miejsca w przedziale 5-6 to wciąż realny i do spełnienia plan, tego oczekujemy na zakończenie sezonu, choć przyjemna niespodzianka będzie na pewno mile widziana.

Przed sezonem założyliśmy, że sukcesem klubu będą przynajmniej dwa debiuty wychowanków akademii. Na razie nie doczekaliśmy się jeszcze ani jednego, ale sezon kończy się dopiero w maju przyszłego roku i jest bardzo możliwe i realne, że przynajmniej dwóch debiutów się doczekamy.

W rundzie jesiennej w gronie rezerwowych był już 19-letni Stanisław Wawrzynowicz, jednak wydaje się, że wiosną większe szanse debiutu mieć będą młodsi piłkarze, dziś zaledwie 15-letni: Kacper Kozłowski i Hubert Turski. Ten ostatni w minioną sobotę zadebiutował w III lidze.

Obaj już dziś przerastają Centralną Ligę Juniorów, na wiosnę to może być dla nich zbyt słaby poziom, obaj rozwijają się bardzo szybko, zimą mają szanse wyjechać z pierwszym zespołem na zgrupowanie, może zagrają w sparingach, potrenują dłużej. Ich debiut w ekstraklasie w rundzie wiosennej jest prawdopodobny.

Następni w kolejce do debiutu w ekstraklasie to reprezentacyjni juniorzy: 17-letni Maciej Żurawski i 16-letni Marcel Wędrychowski. Ten pierwszy trenował już z pierwszym zespołem w poprzednim sezonie, miał jednak problem z kontuzjami. Obecnie jest na dobrej drodze do ustabilizowania formy i powalczenia o większe zaufanie u trenera Runjaica.

Walukiewicz na sprzedaż

Przed sezonem założyliśmy też, że Pogoń wypromuje przynajmniej jednego piłkarza, którego będzie można sprzedać za spore pieniądze. Wtedy napisaliśmy, że musi to być kwota minimum 2 miliony euro, ale dziś dostrzegamy, że w przypadku Sebastiana Walukiewicza musi to być przynajmniej dwa razy więcej.

Piłkarz rozwija się w zawrotnym tempie, jest obserwowany przez skautów z największych europejskich klubów, najlepszych lig. Zatrzymanie go na kolejny sezon będzie trudne, praktycznie niemożliwe, piłkarz już się w Pogoni może nie rozwinąć. Najważniejsze, żeby dograł sezon do końca na dobrym, reprezentacyjnym poziomie i został sprzedany za pieniądze godne jego talentu i możliwości.

W Pogoni jest jeszcze kilku innych piłkarzy, których na pewno można będzie sprzedać, wielu dokonało ogromnego skoku jakościowego (Dvali, Matynia, Drygas, Buksa, Kowalczyk). Klub musi jednak myśleć przede wszystkim o rozwoju sportowym, a zbyt pochopne pozbywanie się więcej niż jednego na sezon klasowego piłkarza nie będzie sprzyjać postępowi.

Założyliśmy też przed sezonem, że sukcesem klubu będzie wypromowanie przynajmniej jednego piłkarza, którego powoła do reprezentacji polski selekcjoner. Mamy dopiero listopad, a w tym przypadku plan został już zrealizowany z nawiązką. Do reprezentacji powołanych zostało dwóch piłkarzy: Hubert Matynia i Adam Buksa, a nie jest wcale powiedziane, że na tym się skończy.

Obecnie na pewno na reprezentacyjnym poziomie grają: Sebastian Walukiewicz, Kamil Drygas czy mający podwójne obywatelstwo Tomas Podstawski. Listopadowe mecze reprezentacji pokazały, że piłkarze ci mogliby pomóc, przynajmniej powalczyć o pierwszy skład w reprezentacji. Żaden z nich nie musiałby mieć sportowych kompleksów względem graczy obecnie w kadrze forowanych.

2. miejsce w PJS

Zakładaliśmy też, że Pogoń może powalczyć o jedną z trzech czołowych lokat w klasyfikacji Pro Junior System i na półmetku sezonu zasadniczego okazuje się, że Pogoń w tym zestawieniu plasuje się na drugim miejscu. Jeżeli zakończy sezon na tej pozycji, a dużo na to wskazuje, to klub dzięki temu wzbogaci się o premię w wysokości 1 miliona złotych.

Chcieliśmy też, żeby zespół nie był zbyt stary, żeby postrzegany był jako nowa jakościowo, ale też pokoleniowo siła. Zakładaliśmy, żeby średnia wieku wyjściowej jedenastki nie przekroczyła 27 lat, a okazało się, że ta średnia spadła nawet poniżej 26 lat.

Mało tego, w czterech ostatnich meczach, w których Pogoń ograła dwa najbogatsze kluby w ekstraklasie: Legię i Lecha, średnia wieku wyjściowej jedenastki wynosiła poniżej 25 lat. W podstawowej jedenastce regularnie występuje siedmiu piłkarzy 23-letnich lub młodszych. To świetny prognostyk na przyszłość, znakomita perspektywa i nadzieja na kolejny sportowy postęp.

Chcieliśmy też, żeby w wyjściowej jedenastce występowało przynajmniej dwóch wychowanków, w tym jeden młodzieżowiec i tak się dzieje. Hubert Matynia i Sebastian Kowalczyk są w ostatnim czasie podstawowymi graczami w drużynie, a ten drugi ponadto jest jeszcze w wieku młodzieżowca. To są idealne proporcje dla klubu chcącego uchodzić w ekstraklasie za mający plan działania i postrzegany pozytywnie.

Trzeba też zauważyć, że w podstawowej jedenastce występuje regularnie aż dwóch młodzieżowców, ale Sebastiana Walukiewicza nie możemy uznać za wychowanka, bowiem trafił do Pogoni zaledwie kilkanaście miesięcy temu. W Pogoni jednak stał się piłkarzem grającym najpierw na poziomie ekstraklasy, a w ostatnim czasie nawet na poziomie reprezentacyjnym.

Za mało wychowanków

Założyliśmy również, żeby w szerokiej kadrze portowców było przynajmniej 40 procent wychowanków. Za piłkarzy znajdujących się w szerokiej kadrze uznaliśmy tylko takich, którzy przynajmniej w śladowym wymiarze uczestniczyli w meczach na poziomie ekstraklasy.

Trener Kosta Runjaic skorzystał w obecnym sezonie z 25 piłkarzy, z których tylko pięciu, a więc równo 20 procent, to wychowankowie. To bardzo mało, nawet dwa razy mniej od zakładanego planu.

To mało tym bardziej że Marcina Listkowskiego nie ma obecnie przy pierwszej drużynie, bo jeszcze w trakcie sezonu został wypożyczony, natomiast Hubert Matynia jest wychowankiem mocno naciąganym, do Pogoni trafił już po ukończeniu pełnoletności, więc jako wychowanek traktowany jest trochę na wyrost. W rundzie wiosennej wychowanków naciskających na piłkarzy z pierwszego zespołu powinno być znacznie więcej.

Ostatnim aspektem, który braliśmy pod uwagę, to liczba polskich piłkarzy w szerokiej kadrze. Na 25 grających piłkarzy aż 20 z nich to Polacy, do których zaliczamy też urodzonych i wychowanych za granicą, ale mających też polski paszport, mogących grać w reprezentacji Polski: Davida Niepsuja, Davida Steca i Tomasa Podstawskiego. 20 polskich piłkarzy w 25-osobowej kadrze zespołu to równo 80 procent, a więc idealnie tyle ile zakładaliśmy.

Wygląda na to, że Pogoń jest na jak najlepszej drodze, żeby ustabilizować formę sportową, przygotować się do gry o nieco wyższe cele niż tylko środek tabeli i przy tym nie tracić przyjętej filozofii funkcjonowania klubu. ©℗ 

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Walukiewicz powinien zagrać w Pogoni dłużej
Walukiewicz pójdzie za granicę i może grzać ławę, przecież gdybyśmy zagrali w lidze europy to by się bardziej wypromował, dostał większą kasę, a Pogoń by więcej zarobiła, już nie mówiąc gdyby odchodził jako mistrz Polski, więc powinie zostać do zimy 2019 zagrać koło 100 meczy i lepiej by na tym wyszedł
2018-11-21 14:09:55
Gość
Spokojnie,tylko tego nie popsuć!!!Jest plan,jest trener,jeszcze są piłkarze ale wszystko zależy od mądrości poszczególnych ludzi!!!Mam tu na myśli prezesa,ludzi żyjących z Pogoni!!!Najgorsza będzie krótkowzroczność chęć szybkiego zarobku,promowania swoich ambicji a nie realizowanie celów wyznaczonych dla klubu!!!Czekajmy cierpliwie,a osoby odpowiedzialne za klub niech robią swoje i jak najlepiej z swoich obowiązków wywiązywać się!!!!Jeszcze są agenci młodych piłkarzy,mam nadzieję że jest ktoś w klubie ,zajmujący się stroną psychologiczną młodych piłkarzy!!!!!!
2018-11-21 05:27:51

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Kawa w roli głównej
Jesień w Szczecinie
Marsz Niepodległości 2018
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy miejski sylwester w Szczecinie powinien odbywać się bez pokazu fajerwerków?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy