Niedziela, 01 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. Pogoń przegrała wiosenną inaugurację [GALERIA]

Data publikacji: 01 lutego 2026 r. 14:43
Ostatnia aktualizacja: 01 lutego 2026 r. 15:42
Piłka nożna. Pogoń przegrała wiosenną inaugurację
Fot. Jarosław Szmigielski  

W zimowym i mroźnym Lublinie Portowcy powielali jesienne błędy defensywne i szybko stracili dwa gole, przegrywając mecz inaugurujący wiosenną rundę. Po przerwie mógł wyrównać Grosicki, ale lekko i fatalnie strzelił z rzutu karnego. Inna sprawa, iż nie mamy pewności czy lubelski golkiper nie opuścił linii bramkowej przed uderzeniem, więc jedenastka być może powinna być powtórzona...

REKLAMA

Estraklasa piłkarska: POGOŃ Szczecin - MOTOR Lublin 2:1 (2:1); 1:0 Karol Czubak (3), 2:0 Mbaye N'Diaye (27), 2:1 Fredrik Ulvestad (36).

MOTOR: Ivan Brkić - Paweł Stolarski, Marek Bartos, Herve Matthys, Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye (85 Franciszek Lewandowski), Sergi Samper (61 Jakub Łabojko), Bartosz Wolski, Ivo Rodrigues (85 Kacper Karasek), Fabio Ronaldo (73 Michał Król) - Karol Czubak (73 Renat Dadaşov)

POGOŃ: Valentin Cojocaru - Musa Juwara, Linus Wahlqvist, Dimitris Keramitsis, Attila Szalai, Leonardo Koutris (62 Leo Borges) - Sam Greenwood (62 Karol Angielski), Fredrik Ulvestad, Jose Pozo - Kamil Grosicki (77 Patryk Paryzek), Paul Mukairu

Żółte kartki: Luberecki, Łabojko - Pozo, Wahlqvist. Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 8319.

Spotkanie toczyło się w temperaturze -14 stopni Celsjusza (według telewizyjnych komentatorów temperatura odczuwalna to aż -20 stopni!), a mimo tych trudnych warunków do Lublina wybrało się ponad pół tysiąca najwierniejszych fanów Dumy Pomorzy, do których przed meczem podszedł prezes i właściciel Pogoni Alex Haditaghi, dziękując za wsparcie.

Już w 3. minucie po dośrodkowaniu Ronaldo, któremu nie zapobiegł Juwara, piłka przed bramką uderzyła z przodu w spodenki Czubaka i tak odbita wpadła do siatki Cojocaru, dzięki czemu gospodarze szybko wyszli na prowadzenie, a po kilku minutach mogli podwyższyć wynik, jednak strzał z bliska z ostrego kąta obronił szczeciński golkiper. Portowcy mogli wyrównać w 18. minucie, ale Juwara nie wykorzystał podania Pozo, a w 27. minucie po zagraniu Grosickiego, Ulvestad uderzył tuż obok słupka. Lublinianie odpowiedzieli niemal natychmiast i po prostopadłym podaniu Wolskiego, N'Diaye juk duch przeniknął szczecińską defensywę i z pola karnego zdobył drugiego gola. Dziewięć minut później, po podaniu Juwary (aktywnego w ofensywie i przyprawiającego o dreszcze w obronie), ładnie strzelił Ulvestad, a piłka po rykoszecie wpadła w samo okienko i była to kontaktowa bramka, zaś po sześciu minutach uderzał jeszcze Pozo, ale obok słupka.

Po przerwie w 48. minucie po kontrze rywali, Cojocaru musiał ratować sytuację dalekim wybiegiem za pole karne. Dwie minuty później, po podaniu Greenwooda (świetne zagranie, ale jedno z nielicznych w wykonaniu Anglika), strzał z kąta Mukairu został obroniony, a dobita Pozo skończyła się jedynie kornerem. Później Motor trzykrotnie mógł podwyższyć rezultat; najpierw w 53. minucie po wrzucie z autu i rozegraniu akcji w polu karnym, Rodrigues główkował tuż obok słupka; po minucie Cojocaru obronił strzał Czubaka w stuprocentowej pozycji, a w 56. minucie Wolski z rzutu wolnego minimalnie przestrzelił. W odpowiedzi po akcji Pogoni, w lubelskim polu karnym piłka uderzyła w rękę byłego Portowca Stolarskiego, ale sędzie nie odgwizdał jedenastki. Zdecydował się na to natomiast w 68. minucie, gdy po strzale Pozo piłka odbiła się od ręki Wolskiego. Niestety, nasz kapitan Grosicki strzelił źle, w okolice bramkarza, a przede wszystkim lekko i piłka została odbita, a potem wykopnięta w pole przez jednego z Lublinian. Wydaje nam się jednak, że Brkić opuścił linię bramkową obiema nogami przed strzałem i należało powtórzyć rzut karny, lecz arbiter nie podjął takiej decyzji. W 74. minucie Dadasov, tuż po wejściu na boisko, główkował w stuprocentowej sytuacji, ale nasz bramkarz fantastycznie interweniował, a chwilę później inny rezerwowy Król, strzelił obok szczecińskiego słupka. W końcówce najmocniej o wyrównanie starał się Wahlqvist, ale w 86. minucie lubelski golkiper obronił jego uderzenie, a cztery minuty później uderzenie Szweda po rykoszecie skończyło się tylko rzutem rożnym.

Grubym błędem trenera Thomasa Thomasberga - który w poprzednim tygodniu chorował - było wystawienie na prawej obronie Juwary, który jest graczem wybitnie ofensywnym... Duński szkoleniowiec przyznał się do błędu dopiero w drugiej połowie, przechodząc na grę czwórką obrońców. Szczecinianie rozpoczęli zawody trzema stoperami, ale defensywa nie stanowiła monolitu, a pozyskany zimą Szalai był mało zwrotny i sprawiał wrażenie nieprzygotowanego do sezonu. Drugi zimowy nabytek, napastnik Angielski, wszedł pod koniec meczu i też nie zachwycił. Najlepszym Portowcem był zaś Cojocaru, który obronił dwie tzw. stuprocentowe okazje. ©℗

(mij)

REKLAMA

Komentarze

kurier codzienny
2026-02-01 16:19:58
grosik ile by cię nie pompował borek to i tak lepszy nie bedziesz .Okaż wdzięczność urbanowi że dowiózł cię do setki, chociaż ona ci sie należała, za probierza ale wiadomo to był słaby trener.wiadomo u urbana grałes dla statystyk,.Ale i tak przejdziesz do historii jako zawodnik który po swoim pożegnaniu zagrał kilkadziesiąt minut w 4 meczach.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kowboj
2026-02-01 15:41:31
Grosicki kasuje co miesiąc 200 tyś. zł i nawet karnego nie potrafi strzelić. A obrona do niczego, W pierwszej lidze też będzie ciężko...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kurier codzienny
2026-02-01 15:40:23
Motor wygrał zasłużenie.Karnego to tak mozna strzelac u amatorów..Trzeba było podpisać kontrakt z grosikem na 2 lata tak jak chciał , ciekawe czy by go dotrzymał grajac w 1 lidze. Tylko kibice widzewa moga być bardziej wkurzeni. Za tydzień mecz za 6 pkt o utrzymanie
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kowboj
2026-02-01 16:00:41
A jak grają ci od kostki brukowej to koniec marzeń.
Pastor
2026-02-01 15:16:02
Z tego co zauważyłem, drużyna nie jest dobrze przygotowana do rozgrywek. Czy zdążą to nadrobić?
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Kibic2
2026-02-01 15:14:52
Powtórka z jesieni. Przegrany mecz zasłużenie z drużyną walczącą o utrzymanie. Przerwa w rozgrywkach nic nie dała. Szumne transfery również. Pogoń praktycznie coraz bliżej walki o utrzymanie. Grosicki strzelał karnego jakby nie chciał go strzelić. No cóż za mała podniesiona pensja. Prezes jak chciał odwołania meczu to wiedział jaka jest mocna Pogoń. Szkoda.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-02-01 15:08:36
Kilka dni temu dziennikarz z Warszawy opowiadał, że z tego co widział w Turcji najsłabiej prezentował się Pogoń. Sprawdziło się w Lublinie. Żarty się skończyły. Portowcy muszą zapewnić sobie utrzymanie kilka kolejek przed końcem. Póżniej powstanie „spółdzielnia” klubów z południa i wschodu Polski, które nie chcą dalekich podróży do Szczecina i „spuszczą” Pogoń z Ekstraklasy. A z 1.ligi jest bardzo ciężko awansować. Wisła próbuje już 4 lata. Żle to wygląda.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
carpe diem
2026-02-01 14:49:18
Deja Vu. Powtórka z jesieni, kiedy na wyjazdach Pogoń traciła najwięcej goli po kontratakach gospodarzy. Powinno być odwrotnie. Trener Thomas obiecywał zmienić tą zgubną taktykę. Znowu setki podań Portowców z których nic nie wynika i szybkie zabójcze kontrataki rywali. Pogoń przebiegła 4 kilometry mniej od Motoru, bo niektórzy dreptali. Najsłabsi ci, co najwięcej zarabiają, czyli Greenwood, Grosicki i Juwara. Alex ma złych doradców i ten projekt może się „rozsypać”.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA