Portowcy wyszli na mecz w Trójmieście w dość zaskakującym ustawieniu i choć pierwsi zaatakowali, to dość szybko stracili gola. Szczecinianie zdołali wyrównać, ale rywale ponownie dość łatwo objęli prowadzenie. Na ostatnie pół godziny trener Granatowo-Bordowych Thomas Thomasberg wprowadził trzech rutyniarzy, a chwilę później dwóch kolejnych, ale nie zdarzył się cud jak w poprzednim pojedynku z Koroną...
Piłkarska PKO BP Ekstraklasa: LECHIA Gdańsk - POGOŃ Szczecin 2:1 (1:1); 1:0 Bujar Pllana (11), 1:1 Paul Mukairu (37), 2:1 Tomasz Neugebauer (54).
LECHIA: Alex Paulsen - Bartłomiej Kłudka, Maksym Diaczuk, Bujar Pllana, Matus Vojtko - Tomasz Wójtowicz (65 Dawid Kurminowski), Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (72 Bohdan Wjunnyk), Aleksandar Cirković (90 Michał Głogowski) - Kacper Sezonienko
POGOŃ: Valentin Cojocaru - Danijel Loncar (78 Leonardo Koutris), Dimitris Keramitsis, Attila Szalai, Leo Borges - Fredrik Ulvestad, Kellyn Acosta (62 Jose Pozo) - Mads Agger (70 Sam Greenwood), Natan Ława (62 Kamil Grosicki), Paul Mukairu - Filip Cuić (62 Karol Angielski)
Żółta kartka: Vojtko. Sędziował: Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 17 642.
W ostatnim ligowym pojedynku przed reprezentacyjną przerwą - po słabej grze, z dziurawą obroną (dobrze spisujący się przed tygodniem Szalai, tym razem popełniał dziecinne błędy) i bez polotu w ofensywie - Duma Pomorza zasłużenie przegrała w morskich derbach z Lechią, a w kwietniu będzie musiała bronić się przed degradacją i aż strach pomyśleć co będzie, gdy przegra dwa najbliższe spotkania, z warszawską Legią oraz Lechem Poznań...
(mij)
Więcej informacji wkrótce, a szczegółowa relacja, z wypowiedziami i statystykami, w poniedziałkowym "Kurierze Szczecińskim"