niedziela, 22 lipca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Moskal i Matynia przed meczem z Lechem

Piłka nożna. Moskal i Matynia przed meczem z Lechem

Piłka nożna. Moskal i Matynia przed meczem z Lechem
Data publikacji: 2017-05-12 13:25
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-12 13:25
Wywietleń: 735 255232

Po porażkach z Jagiellonią Białystok i Legią Warszawa piłkarzy Pogoni czeka w niedzielę pojedynek z innym kandydatem do mistrzostwa – Lechem. Jakiekolwiek punkty zdobyte przez szczecinian w Poznaniu mogą zaszkodzić gospodarzom w walce o tytuł.

- Na pewno w Poznaniu będziemy walczyć o jak najkorzystniejszy rezultat i nie odstawimy nogi – powiedział przed wyjazdem do stolicy Wielkopolski obrońca "Portowców" Hubert Matynia.

Z kolei trener Kazimierz Moskal przyznał, że choć nie udało się "urwać" punktów Jagiellonii i Legii, to Pogoń nadal chce namieszać w grupie mistrzowskiej.

- Grupa podzieliła się na cztery zespołu walczące o tytuł i cztery pozostałe, które będą rywalizować o piąte miejsce. Naszym celem jest właśnie ta pozycja - dodał szkoleniowiec Pogoni.

Akurat z Lechem Pogoń ma fatalny bilans meczów w bieżącym sezonie. Zespoły grały z sobą cztery razy (po dwa w lidze i Pucharze Polski) i czterokrotnie zwyciężył "Kolejorz". Stosunek bramek: 10-1 na korzyść poznaniaków.

- Nie oznacza to, że mamy jakąś traumę w związku z najbliższym meczem i nie wierzymy, że z Lechem nie da się wygrać. Z tych czterech przegranych spotkań tylko jedno – pierwsze w Pucharze Polski – wyglądało tak, że rywale byli poza naszym zasięgiem. W pozostałych – przynajmniej pierwsze połowy były niezłe w naszym wykonaniu. W Poznaniu, gdy debiutował na ławce trenerskiej Nenad Bjelica, prowadziliśmy 1:0 i mieliśmy niewykorzystany rzut karny na 2:2. Wcale nie musieliśmy przegrać tamtego spotkania - wspomniał Moskal.

W podobnym tonie wypowiedział się lewy obrońca Ricardo Nunes:

- Przynajmniej w jednym z tych czterech meczów zagraliśmy dobrze i w pierwszej połowie mieliśmy nawet przewagę. Jeśli powtórzymy to w Poznaniu, możemy osiągnąć dobry wynik.

Jeśli chodzi o największe atuty poznaniaków, to przedstawiciele Pogoni wskazują na bardzo dobrą grę skrzydłami.

- Lech miał fantastyczny początek tego roku. Ale nie da się non stop utrzymać takiej formy. W finale Pucharu Polski przegrał z Arką, choć był zespołem lepszym. Potem zdecydowanie pokonał Termalikę po meczu, który nie był wielkim widowiskiem, ale lechici wykorzystali swoje sytuacje bramkowe, byli skuteczni. Na to trzeba uważać - podkreślił Moskal.

Do Poznania nie pojedzie stoper Jarosław Fojut, który pauzuje za czerwoną kartkę, jaką otrzymał w spotkaniu z Legią. Mimo iż w tym tygodniu indywidualnie trenowali Adam Frączczak i Bułgar Spas Delew, to obaj mają duże szanse, by w niedzielę zagrać.

W Lechu zabraknie z kolei Darko Jevtica, który w lutym w Szczecinie był motorem napędowym ofensywnych akcji swojej drużyny. Poznaniacy wygrali wtedy 3:0.

- Absencja Jevtica będzie w Lechu widoczna, ale on ma na tyle szeroką kadrę i dobrych zawodników, że potrafi sobie z tym poradzić – podsumował Matynia.

Spotkanie Lech – Pogoń odbędzie się w niedzielę o godz. 15.30.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Józef Miszczuk
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy