środa, 23 października 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Młode wilki z lat 80

Piłka nożna. Młode wilki z lat 80

Piłka nożna. Młode wilki z lat 80
Data publikacji: 2019-09-21 22:33
Ostatnia aktualizacja: 2019-09-22 09:49
Wywietleń: 667 416619

W niedzielę piłkarze Pogoni Szczecin podejmują na własnym boisku Górnika Zabrze (początek meczu o g. 15). Oba kluby nadawały ton rozgrywkom w latach 80 ubiegłego wieku. Górnik seriami zdobywał mistrzowską koronę, a Pogoń dwa razy stawała na podium i dwukrotnie dochodziła do finału Pucharu Polski.

Mecz rozegrany 24 października 1981 roku był pierwszym tych drużyn rozegranym od czterech sezonów. W roku 1978 Górnik na rok spadł z ekstraklasy, a Pogoń rok później pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową na trzy sezony.

Ponownie obie drużyny spotkały się w ekstraklasie 24 października 1981 roku. To było dwa tygodnie po uzyskaniu przez polską reprezentację awansu do finałów mistrzostw świata w roku 1982 w Hiszpanii.

Objawieniem spotkania w Lipsku między NRD, a Polską był zaledwie 20 letni Waldemar Matysik, którego w Górniku wspierali wówczas inni młodzi reprezentanci: 21-letni Andrzej Pałasz, 21-letni Waldemar Famuła, czy 23-letni Tadeusz Dolny.

Młode wilki

Pogoń i Górnik, to były wówczas drużyny, które miały młode, perspektywiczne zespoły i grały bez kompleksów. W lidze Pogoń wygrała 2:1, a w lutym 1982 pokonała Górnika w identycznym stosunku (ale po dogrywce) w półfinale pucharu Polski.

Jesienią 1986 roku polska piłka nożna wydawała się silna i prężna. Polska grała w finałowym turnieju mistrzostw świata, a Górnik był blisko wyeliminowania wtedy jednej z najsilniejszych europejskich drużyn - Anderlechtu, który później wyeliminował obrońców pucharu Steauę Bukareszt.

Eliminacje do mistrzostw Europy od wygranej z Grecją i remisu z Holandią rozpoczęła nowo tworzona reprezentacja, którą po Mundialu w Meksyku opuścił Antoni Piechniczek. To był czas, kiedy fundamentalną rolę w reprezentacji odgrywali piłkarze Pogoni (Ostrowski, Leśniak) i Górnika (Wandzik, Iwan, Baran, Urban, Matysik, Komornicki, Pałasz).

31 października 1986 roku Górnik przyjechał do Szczecina z Antonim Piechniczkiem na ławce rezerwowych. Górnik, to była wtedy potęga. Grali tam uczestnicy mistrzostw świata: Józef Wandzik, Ryszard Komornicki, Waldemar Matysik, Andrzej Iwan, Andrzej Pałasz i Jan Urban. Pogoń była tą drużyną, która najmocniej naciskała na mistrzów Polski i tak było do końca sezonu.

Grali tylko do przerwy

W meczu na szczycie do przerwy podopieczni trenera Leszka Jezierskiego prowadzili 2:0 i mieli ochotę na dodatkowy handicap. W sezonie 1986/87 obowiązywał przepis, że za wygraną różnicą trzech goli zespół wzbogacał się o kolejny punkt, a przegranemu jeden odejmowano. Górnik jednak po przerwie zdołał odrobić straty i zremisował 2:2.

W rewanżu Górnik wygrał 2:1, ale przy stanie 1:1 Pogoń miała znakomitą okazję do strzelenia bramki. Marek Leśniak posłał piłkę w kierunku pustej bramki Górnika i wtedy niemal jak spod ziemi wyrósł Marek Kostrzewa – obrońca zabrzan, który długim wślizgiem zdołał wybić piłkę nieuchronnie zmierzającą do bramki Józefa Wandzika.

- Górnik bardzo bał się tego meczu – wspomina Andrzej Rynkiewicz, kierownik drużyny. - Gdybyśmy wygrali, to sprawa tytułu mistrza Polski byłaby na dwie kolejki przed końcem jeszcze otwarta.

Wicemistrz z mistrzem

Dwa miesiące później oba zespoły spotkały się ponownie – tym razem w Szczecinie. To była pierwsza sytuacja w historii konfrontacji obu zespołów, że wicemistrz Polski podejmował mistrza. Oba zespoły sposobiły się do występów w europejskich pucharach, a w Szczecinie oglądano znakomity mecz, zakończony wygraną gospodarzy 3:1 po dwóch golach Leśniaka i jednym Cyzia.

Niestety w sezonie 1988/89 Pogoń spadła do drugiej ligi, a Górnik nie zdołał obronić tytułu mistrza Polski, który zdobywał cztery razy z rzędu. W Szczecinie jednak wygrał 4:1 i była to pierwsza wyjazdowa wygrana Górnika w Szczecinie od 18 lat i druga w ogóle.

W drużynie Górnika debiutował wtedy 18 letni Tomasz Wałdoch, a w Pogoni rozpoczynali swoje kariery jego koledzy ze srebrnej drużyny olimpijskiej z Barcelony: 18 letni Dariusz Szubert i o rok starszy Dariusz Adamczuk. Wszyscy trzy lata później zostali wicemistrzami olimpijskimi. ©℗ Wojciech Parada

Komentarze

guciu
Trochę nie tak 3 finały Pucharu Polski Pogoń Szczecin.
2019-09-22 05:12:22

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Krokusowa Rewolucja na Wałach Chrobrego

Nekrologi

Sonda

Gdzie w Szczecinie powinien stanąć pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie