W sobotę wystartowały rozgrywki Keeza IV ligi, a w niej lider tabeli Mirand Szczecin wygrał na wyjeździe z Chemikiem Police 2:1.
CHEMIK Police - MIRAND Szczecin 1:2 (0:2); 0:1 Jakub Kuzko (3), 0:2 Damian Gałosz (6), 1:2 Gabriel Flejter (49).
Mecz rozegrano na sztucznej murawie przy ulicy Piaskowej.
Już w 3. minucie goście prowadzili, a bramkę głową zdobył po rzucie rożnym Kuzko. Zanim gospodarze się obudzili, to przegrywali już 0:2. Dokładne podanie od Dawida Zielińskiego otrzymał Gałosz i podwyższył prowadzenie. Tuż po przerwie gola kontaktowego strzelił Flejter, który zamknął akcję na tzw. długim słupku i skierował piłkę do pustej bramki. Chwilę później przyjezdni zdobyli trzecią bramkę, ale wcześniej sędziowie dopatrzyli się zagrania ręką. Policzanie mieli swoje okazje, a piłkę z pustej bramki wybijał Kuzko. W 60. minucie Błażej Starzycki otrzymał drugą żółtą kartkę i gospodarze grali w dziesiątkę. Pomimo tego, Chemik w końcówce meczu miał swoje szanse, ale dobrze bronił golkiper Szczecinian. W samej końcówce drugą żółtą kartką ukarany został zawodnik gospodarzy Gracjan Korzec. Pierwsza połowa dla Mirandu, druga dla Chemika, ale to goście wywożą z trudnego terenu trzy punkty. Po tym zwycięstwie Mirand umocnił się na czele tabeli.
Biali Sądów przegrali u siebie ze Świtem II Szczecin 1:2, choć prowadzili po trafieniu samobójczym. Do wyrównania doprowadził Szymon Zań, a pod koniec spotkania zwycięstwo gościom zapewnił powracający z Błękitnych Stargard Adam Ładziak.
- Był to bardzo dobry mecz z obydwu stron - powiedział po spotkaniu Tomasz Brzozowski, trener Świtu. - Prowadziliśmy grę, więcej byliśmy przy piłce i przygotowaliśmy się na podania Białych za naszą linię obrony. W drugiej połowie konsekwentnie graliśmy, mieliśmy wiele sytuacji bramkowych i po wzorowym kontrataku strzeliliśmy drugą bramkę. Dzisiaj zagrało trzech nowych debiutantów. Sprawiliśmy niespodziankę, bo jadąc tutaj skazywani byliśmy na porażkę. Myślę, że pierwsza runda w czwartej lidze dużo nas nauczyła i wiemy, że potrafimy grać w piłkę.
Bałtyk Koszalin przegrał u siebie ze Spartą Gryfice 0:2, a bramki dla przyjezdnych zdobyli w drugiej połowie Tymoteusz Maćkowiak i Jakub Forczmański. W końcu wygrała Ina Goleniów, która pokonała u siebie Gryfa Kamień Pomorski 2:0, a gole strzelili: Damian Banachewicz i Kacper Tomaszewicz.
Po emocjonującym meczu Darłovia Darłowo przegrała u siebie z Astrą Ustronie Morskie 2:3. Bramki dla Darłovii strzelili Kamil Michalski oraz Maksymialin Dydyna, zaś dla gości Paweł Bugaj (2) i Łukasz Włodarczyk.
Orzeł Wałcz bezbramkowo zremisował u siebie z Iną Elektrobim Ińsko. ©℗ (PR)