W zaległym meczu toczonym w zimną noc przy sztucznym świetle, kołobrzescy piraci - choć grali bez pauzujących za kartki: etatowego kapitana Josipa Šoljicia i rutynowanego stopera Jakuba Rzeźniczaka - mieli optyczną przewagę, ale ze sporym trudem wywalczyli zwycięstwo, które dało im przodownictwo w tabeli!
II liga piłkarska: KOTWICA Kołobrzeg - STAL Stalowa Wola 1:0 (0:0); 1:0 Jonathan Júnior (61).
KOTWICA: Krystian Michalski - Łukasz Kosakiewicz, Piotr Witasik, Sebastian Murawski, Cezary Polak - Tomasz Kaczmarek (70 Filip Kozłowski), Jakub Żubrowski (70 Aron Stasiak), Michał Cywiński, Filipe Oliveira, Olaf Nowak (84 Michał Kozajda) - Jonathan Júnior
Blisko pół godziny na kołobrzeskim boisku niewiele się działo, aż wreszcie w 25. minucie Nowak oddał pierwszy celny strzał zza pola karnego. lecz bramkarz Stali zdołał sparować piłkę na rzut rożny i rozpoczęło się natarcie gospodarzy. Po chwili okazję miał Murawski, lecz nie zdołał trafić głową. W 29. minucie golkiper gości obronił strzał Júniora, a cztery minuty później - uderzenie Cywińskiego. Po jednym z bardzo licznych rzutów rożnych było spore zamieszanie pod bramką Stali, a potem Kaczmarek strzelił tuż obok bramki. Dodajmy, że wiele strzałów kołobrzeżan blokowali zawodnicy ze Stalowej Woli.
Po bezbarwnym kwadransie drugiej połowy, w 61. minucie Júnior otrzymał świetną piłkę na dobieg, ograł bramkarza i strzałem do pustej bramki zapewnił Kotwicy skromne zwycięstwo. Po chwili strzał Nowaka został obroniony, a Júnior uderzył obok słupka. W 79. minucie bramkarz gości obronił nieoczekiwany strzał z niemal zerowego kąta. W końcówce kołobrzeżanie grali na czas, a Stal najlepszą okazję miała w ostatniej minucie doliczonego czasu, gdy Adam Imiela strzelił tuż obok słupka.©℗
(mij)