czwartek, 21 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Kapitan w wieku oldboja

Piłka nożna. Kapitan w wieku oldboja

Piłka nożna. Kapitan w wieku oldboja
Data publikacji: 2016-10-13 14:28
Ostatnia aktualizacja: 2016-10-13 16:08
Wywietleń: 1002 160838

Rafał Murawski wkroczył już w wiek oldboja. 9 października skończył 35 lat, ale wcale to jeszcze nie oznacza, że powinien zakończyć piłkarską karierę. Wciąż jest w Pogoni piłkarzem niezbędnym, jej kapitanem, jednym z najskuteczniejsyzm graczy i przywódcą.

- Będę musiał chyba namówić działaczy Pogoni, żeby w przyszłości wmocnili drużynę piłkarzami bardziej wiekowymi, bo obecnie różnica wieku pomiędzy mną, a pozostałymi faktycznie robi się dość spora - zażartował podczas czwartkowej konferencji prasowej kapitan drużyny Pogoni.

Mecze z Legią są dla każdego piłkarza szczególne. Dla piłkarza, który dwa razy uczestniczył w finałowych turniejach mistrzostw Europy, grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów, pokonał Barcelonę na jej boisku, to potyczki z Legią wcale nie muszą powodować nadmiernego bicia serca.

- Rzeczywiście, nie jest tak, że jakoś szczególnie powinniśmy obawiać się Legii - uważa R. Murawski. - Przeciwko tej drużynie grałem wielokrotnie, zdarzało się, że wygrywałem. Dla nas najważniejsze jest, żeby wygrać mecz, bo punkty są nam bardzo potrzebne.

Rafał Murawski występuje w Pogoni już blisko trzy lata. W tym roku jest najskuteczniejszym piłkarzem Pogoni. Wiosną zdobył cztery gole, a w obecnym sezonie już trzy. Tak się składa, że właśnie w meczu przeciwko Legii zdobył swoją premierową bramkę dla Pogoni. Było to blisko dwa lata temu. Pogoń wygrała wtedy z warszawskim zespołem 2:1, co nie zdarza jej się często.

- Pamiętam tamtem mecz - wspomina R. Murawski. - Swoją bramkę zdobyłem po dobrym dograniu piłki Adama Frączczaka ze skrzydła. Myślę,  ze kluczem do wygrania tamtego spotkania była dobra gra skrzydeł i dobry, wysoki perssing. Tak wtedy graliśmy.

Rafał Murawski swoją pierwszą bramkę zdobył dopiero w 30 meczu w barwach Pogoni. Wcześniej będąc piłkarzem Lecha Poznań nie należał do graczy zbyt często zdobywających gole. Strzelał w sezonie maksymalnie trzy, lub cztery gole. Poprzedni sezon zakończył z siedmioma strzelonymi bramkami, a w obecnym ma ich na koncie już trzy. Zapowiada się zatem, że znów może się choćby zbliżyć do swojego strzeleckiego rekordu.

- Cały czas jestem jednak pomocnikiem defensywnym i chciałbym, żeby tak pozostało - twierdzi za każdym razem doświadczony pomocnik.

Zdaniem piłkarza Pogoni w drużynie nie powinno być problemów z komunikacj a z tego powodu, że jest kilku podstawowych graczy różnej narodowości.

- Taka sytuacja ma miejsce niemal w każdej drużynie, więc nie sądzę, żeby w naszym przypadku był z tym jakiś szczególny problem - ocenia 35-letni kapitan zespołu. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Czytelnik
Jak dla mnie to pełen szacunek i profesjonalizm ze strony tego piłkarza.Zapewne też jest dobrym człowiekiem poza boiskiem.Jest naprawdę solidnym i konkretnym rzemieślnikiem,co jak na polskie warunki ligowe nie często można spotkać.On w tej chwili to 50% siły i wartości tej drużyny.Pogoń bez niego lub takiego jak On piłkarza przestaje istnieć.
2016-10-13 15:04:07

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
13
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy