niedziela, 20 maja 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Grosicki nie chce zmarnować szansy

Piłka nożna. Grosicki nie chce zmarnować szansy

Piłka nożna. Grosicki nie chce zmarnować szansy
Data publikacji: 2017-09-05 14:08
Wywietleń: 1220 290989

29-letni wychowanek Pogoni Szczecin Kamil Grosicki przyznał, że poniedziałkowym zwycięstwem nad Kazachstanem (3:0) piłkarze reprezentacji Polski chcieli zatrzeć złe wrażenie po piątkowej porażce z Danią 0:4, a przede wszystkim przybliżyć się do awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji.

- Chcieliśmy pokazać, że w Kopenhadze przydarzył nam się wypadek przy pracy. Wiadomo, że Kazachstan jest zespołem z innej półki niż Dania, ale do takiego spotkania również trzeba się mentalnie przygotować. Pokazaliśmy, że wracamy na właściwe tory - ocenił Grosicki.

Biało-czerwoni choć wygrali, to nie zachwycili stylem. Kilka dogodnych sytuacji bramkowych zmarnował Arkadiusz Milik.

- Najważniejsze jest, że Arek wrócił do nas po kontuzji. Lubię z nim grać, bo dobrze rozumiemy się na boisku. Dla mnie jako pomocnika zawsze korzystniejsza jest sytuacja, kiedy w polu karnym rywali jest dwóch naszych napastników. Mam wówczas ułatwione zadanie. Najlepsze mecze reprezentacji zawsze rozgrywaliśmy z Arkiem w składzie - tłumaczył skrzydłowy Hull City.

W porównaniu ze spotkaniem z Danią w poniedziałek doszło do trzech zmian w podstawowym składzie biało-czerwonych. Na lewej obronie Artura Jędrzejczyka zastąpił Maciej Rybus.

- Wrócił do składu i wykorzystał swoją szansę, bo miał udział przy pierwszej bramce. Maciek zawsze zostawia serce na boisku. Poza tym w tej reprezentacji pojawiają się nowi, ważni gracze. Nową jakość dał Maciej Makuszewski. Dlatego będziemy coraz mocniejsi - zadeklarował.

Polacy z dorobkiem 19 punktów wciąż prowadzą w grupie E. Po trzy "oczka" w poniedziałek zdobyły również Dania i Czarnogóra. Obie drużyny tracą do biało-czerwonych po trzy punkty.

- Dawno nie było takiej sytuacji, aby Polacy prowadzili w swojej grupie w końcówce eliminacji do ważnego turnieju. Czujemy na plecach oddech rywali, bo oni nie śpią i musimy im uciekać. Teraz jednak wszystko zależy od nas i nie możemy zmarnować takiej okazji. To my będziemy decydowali o kolejności w tej grupie - podkreślił Grosicki.

W dwóch ostatnich kolejkach eliminacji podopieczni trenera Adama Nawałki zagrają z Armenią (5 października w Erywaniu) i Czarnogórą (8 października w Warszawie).

- Czekają nas dwa bardzo ciężkie mecze, ale będziemy do nich świetnie przygotowani - podsumował Grosicki. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy