poniedziałek, 27 maja 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Futbol jest okrutny, Pogoń przegrała

Piłka nożna. Futbol jest okrutny, Pogoń przegrała

Piłka nożna. Futbol jest okrutny, Pogoń przegrała
Data publikacji: 2019-02-09 22:55
Ostatnia aktualizacja: 2019-02-11 12:28
Wywietleń: 1875 375212

Lechia Gdańsk - Pogoń Szczecin 2:1 (1:0) 1:0 Mladenovic (8), 1:1 Drygas (55, karny), 2:1 Paixao (75).

Żółte kartki: Żukowski, Fila, Łukasik, Makowski (Lechia), oraz Drygas (Pogoń).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów 13 184.

Lechia: Kuciak - Fila (85, Nunes), Nalepa, Augustyn, Mladenovic - Paixao, Kubicki, Łukasik, Lipski (56, Makowski), Żukowski (46, Michalak) - Sobiech.

Pogoń: Załuska - Stec, Walukiewicz, Malec, Matynia - Delew (74, Kowalczyk), Drygas, Podstawski (85, Kozulj), Guarrotxena, Majewski (80, Żyro) - Buksa.

O tym, że futbol potrafi być okrutny, mogliśmy przekonać się podczas inauguracyjnego rundę wiosenną meczu z liderującą w tabeli Lechią w Gdańsku. Piłkarze Pogoni niemal przez cały mecz dominowali, mieli przewagę w posiadaniu piłki, mieli pomysł na grę, grali futbol otwarty, czasem nawet ryzykowny, ale przyjechali po to, by poskromić lidera, wygrać na jego boisku i dążyli do tego przez cały mecz.

Szczecinianie oddali więcej strzałów, częściej przebywali na połowie przeciwnika, szybko odbierali mu piłkę, bardzo często już na jego połowie boiska. Zademonstrowali futbol ze swoich najlepszych meczów w rundzie jesiennej, ale zabrakło goli, odrobiny szczęścia.

Szczecinianie przegrali, choć zasłużyli na zwycięstwo. Nawet remis byłby wynikiem dla gospodarzy szczęśliwym. Futbol nie zawsze bywa sprawiedliwy, ale jeżeli Pogoń w kolejnych spotkaniach zademonstruje podobny futbol, poprawi skuteczność, będzie bardziej zdecydowana pod bramką przeciwnika, to szczecińskich kibiców czeka jeszcze dużo pozytywnych wrażeń.

Mecz mimo porażki sprawił, że przed kolejnymi spotkaniami można być optymistą, choć przed samym spotkaniem było o to trudno. Okazało się, że Malec godnie potrafił zastąpić sprzedanego Dwaliego. Co prawda nie zdołał upilnować przy stracie drugiej bramki Paixao, ale dośrodkowanie z rzutu wolnego w wykonaniu Łukasika było znakomite, a Paixao idealnie wszedł w tempo podania.

Gole ze stałych fragmentów

Wszystkie gole padły po stałych fragmentach gry. Pierwszy dla Lechii po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego, a honorowy dla Pogoni po rzucie karnym. Pogoń swoją postawą zasłużyła na dobre słowo, jednak nie zmienia to faktu, że wciąż pozostaje z problemem obcego boiska.

Porażka z Lechią była trzecią z rzędu poniesioną na obcym boisku, szczecinianie w tych meczach stracili aż siedem goli. W tych trzech meczach zdobyli zaledwie dwa gole i oba po rzutach karnych. To jest na pewno duży kłopot, że portowcy nie tylko nie zdobywają na wyjazdach punktów, ale nie kreują sytuacji, nie zdobywają bramek po wypracowanych sytuacjach.

Szczecinianie mają przewagę w posiadaniu piłki, jednak rywale coraz lepiej umieją się takiemu stylowi gry przeciwstawić. Lechia grała futbol ostrożny, wręcz dyskretny, wszyscy piłkarze niemal zawsze znajdowali się za linią piłki. Było bardzo trudno sforsować środkową formację rywala, nie mówiąc już o oszukaniu defensywy i świetnie dysponowanego bramkarza Kuciaka.

Rywal skutecznie przeszkadzał

Pogoń szczególnie w drugiej połowie miała sporo kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika, ale jednak stuprocentowych okazji nie stwarzała, rywale świetnie uzupełniali się, asekurowali i zawsze w porę potrafili uniknąć zagrożenia.

Mimo porażki można być zadowolonym, że zespół spisał się tak, jak przed meczem obiecywał szkoleniowiec. Twierdził, że to zespół lepszy, jak przed rokiem, że wiosną zobaczymy drużynę jeszcze lepiej zorganizowaną, jeszcze mocniej dominującą i oznaki tego już w pierwszym meczu, z rywalem najtrudniejszym z możliwych były widoczne.

W kolejnych spotkaniach należy więcej wymagać od piłkarzy ofensywnych, muszą próbować indywidualnych rozwiązań, niekonwencjonalnych zagrań, bardziej precyzyjnie strzelać na bramkę przeciwnika i mocniej wspierać osamotnionego Buksę. ©℗ Wojciech Parada   

Komentarze

TRATATA
Lechia widać było nie traktowała Pogoni na serio. Postanowiła wygrać najmniejszym nakładem sił i to zrobiła. Szkoda, bo ambicji Pogoni nie brakowało.
2019-02-11 12:12:53
Brawo Pogoń
Tytuły gazet w Polsce,sportowa brać nas chwali za mecz wskazując że to Pogoń była w tym meczu drużyną dominującą i przewyższającą inteligencją gry rywala.Statystyki meczowe też nie pozostawiają wątpliwości.Nie rozdzierajmy szat,bo to był naprawdę dobry mecz w ich wykonaniu.Lechia była bardziej wyrachowana,cwana i dopisało jej szczęście,którego zabrakło nam.
2019-02-10 12:48:43
Pawcio
Jak w każdych zawodach,trzeba mieć też ciut szczęścia.Pogoń go wczoraj miała zbyt mało.Tragedii jednak nie ma.Graliśmy z liderem i byliśmy piłkarsko lepsi.Ba nawet wydolnościowo zespół górował.Patrząc na to jak zespół prezentował się na sparingach a jak wczoraj zagrał jestem naprawdę zbudowany i wierzę,że prezentując dalej taką formę oraz determinację będzie dobrze.Przed nami kilka kolejek z przeciwnikami z którymi Pogoń nie powinna polec ;-)Jak ktoś już napisał-nie zawsze zespół lepszy wygrywa mecz.Tak też było wczoraj.Jest siła,jest moc ;-)
2019-02-10 08:53:26
Stadion za 600 milionow
I te pseudo piłkarzyki chcą stadion za 600 milionow? Trener i tak odchodzi,wiec to są jaja
2019-02-10 06:29:23
Czy to tylko pech ?
Nie można wszystkiego zwalać na pecha. Wygrywa ten kto strzela więcej goli. To nie jest łyżwiarstwo figurowe . Styl jest tylko dodatkiem. Kluczowe są gole. Pogoń ma tylko jednego napastnika . Mało.
2019-02-09 23:36:09
Kibic od wieków
Nie zawsze lepsza drużyna wygrywa.Zespół pokazał moc walkę i dobre przygotowanie wydolnościowe. Głowa do góry Panowie będzie z tej mąki chleb.
2019-02-09 23:26:01
Optymizm mimo porażki.
Bardzo dobra gra Pogoni. W 2 minucie Majewski nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Lechii . To się zemściło na Pogoni. Zastanawiam się , czy Pogoń jest aż tak dobra , czy może Lechia tak słaba. Odpowiedż otrzymamy za tydzień w meczu z Górnikiem Zabrze. Pogoń bardzo dobrze rozgrywa piłkę , ale nie można stale centrować na pole karne przeciwnika. Potrzeba więcej strzałów i prostopadłych zagrań do Buksy. Lechia znakomicie wykorzystała dwa stałe fragmenty gry. To się nazywa skuteczność.
2019-02-09 23:20:54

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny
Wielkie gotowanie nad Odrą
Teatralny przemarsz
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Na jakie wydarzenie czekasz najbardziej?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie