Na półmetku rozgrywek piłkarskiej Klasy Okręgowej Stal Szczecin jest na 5. miejscu w tabeli i do podium traci dwa punkty. Zespół jest w trakcie przygotowań do rundy wiosennej, która rozpocznie się w połowie marca, a pierwszym rywalem będzie Rurzyca Nawodna.
- Mieliśmy swoje problemy na początku sezonu, głównie z zaadoptowaniem się nowych zawodników do zespołu, ale na szczęście ten proces nie trwał długo - powiedział Adam Bogacz, trener Stali. - Ogólnie minioną rundę jesienną oceniam jako udaną. Co do Rurzycy, to szczerze mówiąc nie interesuję się innymi klubami, ponieważ to my chcemy narzucać swoją jakość i warunki gry na boisku.
Dopiero od tego sezonu Adam Bogacz jest trenerem drużyny seniorskiej, choć w Stali pracuje już wiele lat, a wcześniej był jej zawodnikiem. W poprzednim sezonie zespół prowadził Andrzej Tychowski, który został prezesem klubu.
- Do Stali trafiłem w 2016 roku, do zespołu trenera Tomasza Jechny i od tamtej pory zawsze pełniłem rolę wspomagającą pierwszego trenera - mówi o swoich początkach A. Bogacz. - Miałem czas uczyć się fachu przy bardzo dobrych trenerach, takich jak: Radosław Biliński, Adam Paliwoda i Andrzej Tychowski. Po 10 latach obserwacji, pierwszym krokiem było uzyskanie licencji UEFA C i dodatkowa praca ze skrzatami, a w tym sezonie dostałem propozycję objęcia pierwszego zespołu. Znam drużynę i jej potrzeby, więc łatwiej mi było przejąć zespół niż komuś z zewnątrz. Prezes Tychowski jest profesjonalistą, więc praca u boku takiej osoby, to czysta przyjemność. W codziennej pracy jest dla nas dużym wsparciem. Uważam, że dzięki jego pracy, Stal w końcu wraca na odpowiednie miejsce na piłkarskiej mapie naszego województwa. Trenerzy w Stali to osoby bardzo mocno związane z klubem, a dzięki temu miło się z nimi współpracuje. Może dlatego, że dla większości z nich praca to pasja.
Przygotowania do wiosny Stal rozpoczęła bardzo wcześnie, bo już 12 stycznia. Dotychczas seniorzy rozegrali trzy mecze sparingowe: z Jeziorakiem Załom (2:2), Koroną Stuchowo (4:0) i Świtem II Szczecin (1:8). Natomiast juniorzy starsi wygrali z Mierzynianką Mierzyn (2:1) i dotarli do ćwierćfinału Zimowego Pucharu Prezesa ZZPN, gdzie po rzutach karnych przegrali z Odrą Chojna (4:5).
- W pierwszym etapie przygotowań skupiliśmy się na ładowaniu akumulatorów, więc obciążenia były duże - ocenia okres przygotowawczy A. Bogacz. - Po krótkiej przerwie, w pierwszym tygodniu ferii wróciliśmy do pracy i teraz skupiamy się na aspektach piłkarskich. Trenujemy trzy razy w tygodniu, a mój zespół to mieszanka doświadczenia i młodości. 60 procent drużyny to juniorzy starsi, którzy mają dodatkowe jednostki treningowe.
Ostatni czas, kiedy Stal występowała w IV lidze, to sezon 2013/2014, czyli bardzo dawno temu. Jakie plany ma klub na przyszłości i kto w tym sezonie awansuje do IV ligi?
- Obecnie skupiamy się na szkoleniu młodzieży - mówi o ambicjach A. Bogacz. - Mamy nadzieje, że taki kierunek pozwoli nam w niedalekiej przyszłości wrócić na piłkarskie salony, a nasi wychowankowie będą mogli ogrywać się na wyższym poziomie. Chcemy, aby nasze roczniki aż po seniora, narzucały swój styl, prowadziły mecz oraz grały wysoko i agresywnie. Oczywiście zależy nam na tym, żeby być wysoko w tabeli, wtedy nasi zawodnicy będą obserwowani przez kluby z wyższych lig, ale najważniejszy jest to, żeby wyróżniający się juniorzy starsi dostawali szanse gry w seniorskim zespole. Mocno na awans idzie GKS Kołbacz, który się wzmocnił oraz Arkonia Szczecin, która chce chłopaków z Centralnej Ligi Juniorów do lat 19 ogrywać na wyższym poziomie. Myślę, że między nimi rozstrzygnie się kwestia awansu, a my będziemy chcieli napsuć im jak najwięcej krwi.
W przerwie zimowej Stal nie robiła rewolucji i skupiła się na materiale ludzkim, który już posiada, a są to głównie wychowankowie klubu. Zespół oparty jest na rocznikach 2006-2009, plus mieszanka doświadczonych zawodników.
- Nie planujemy transferów, opieramy się wyłącznie na swoich zawodnikach - mówi o filozofii klubu A. Bogacz. - Trzon zespołu tworzą zawodnicy grający już od kilku lat w seniorach, a do nich dokładani są najzdolniejsi juniorzy. Podobnie działa to w niższych rocznikach. Rozwój zawodników jest dla nas najważniejszy. Mam nadzieję, że w niedługim czasie, będzie głośno w regionie o naszych zespołach i kojarzeni będziemy z dobrą piłką oraz jakością, a Stal jako dobrze funkcjonujący klub.
W okresie zimowym wiele roczników Stali wspólnie pojechało na obóz do Rewala. To celowe działanie klubu, mające na celu uporządkowanie pracy wśród różnych kategorii wiekowych.
- Taka forma obozu pozwala na integrację wszystkich roczników, a trenerom łatwiej jest obserwować zawodników, którzy mogą przejść do rocznika wyżej - mówi o celach obozu A. Bogacz.
Jesienią Stal bardzo dobrze radziła sobie na własnym boisku, gdzie poniosła tylko jedną porażkę (1:2 z Osadnikiem Myślibórz), ale gorzej bywało na wyjazdach, gdzie trzy razy przegrała.
- W domu zawsze jest bezpieczniej, mamy młody zespół, który musi sobie radzić w pewnych sytuacjach - mówi o drużynie A. Bogacz. - Oczywiście łatwiejsza jest adaptacja na własnych obiektach. Druga kwestia to stan boisk na wyjazdach, które nie pozwalają nam grać, tego co chcemy.
Trener Bogacz to nie tylko piłka trawiasta, ale także plażowa, w której ma liczne sukcesy. Swoją karierę na plaży rozpoczął w 2006 roku. Przez 12 lat z licznymi sukcesami występował w takich drużynach jak: Team Słupsk, Unity Line Szczecin, Zdrowie Garwolin i Grembach Łódź, a obecnie gra w Boca Gdańsk. Jest dwukrotnym mistrzem Polski, a w reprezentacji Polski wystąpił 51 razy.
- To są dwie odrębne dyscypliny - porównuje oba sporty A. Bogacz. - Dynamika gry, taktyka i elementy techniczne na plaży są zupełnie inne niż w piłce na trawie, ale uważam, że futbol plażowy powinien być wpisany w okres przygotowawczy większości zespołów. Między innymi dlatego, że rewelacyjnie zapobiega kontuzjom, ale również bardzo mocno rozwija technicznie zawodników.
Oprócz seniorów, w Stali jest 12 grup młodzieżowych: skrzat młodszy (rocznik 2020, trener A. Bogacz), skrzat starszy (2019, A. Bogacz), żak młodszy (2018, A. Bogacz/Marcel Kudyba), żak starszy (2017, Paulina Gapińska), orlik młodszy (2016, Damian Przygoda/Maksymilian Szwic), orlik starszy (2015 Marcin Storek/Seweryn Komsta), młodzik młodszy (2014, Mateusz Woźny/Michał Moroza), młodzik starszy (2013, Krystian Mazurek), trampkarz młodszy (2012, K. Mazurek), trampkarz starszy (2011, Marek Waniewski), junior młodszy (2010-2009, A. Paliwoda) i junior starszy (2008-2007, Damian Janowicz). Trenerami bramkarzy są Ryszard Reczka i Kacper Gajdemski, a przygotowaniem motorycznym grup młodzieżowych zajmuje się Mateusz Waniewski. ©℗ (PR)