sobota, 21 września 2019.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. 13-letnia twierdza do zdobycia

Piłka nożna. 13-letnia twierdza do zdobycia

Piłka nożna. 13-letnia twierdza do zdobycia
Data publikacji: 2019-08-19 08:41
Ostatnia aktualizacja: 2019-08-19 09:09
Wywietleń: 852 409081

Pogoń w poniedziałkowy wieczór zagra w Kielcach przeciwko miejscowej Koronie o odzyskanie pozycji lidera (początek, g. 18). Szczecinianie znajdowali się na czele tabeli po drugiej serii spotkań, natomiast po trzeciej i czwartej, w których nie tracili goli, byli wiceliderami. Żeby wrócić na pierwsze miejsce, trzeba wygrać.

Szczecinianie zmierzą się z zespołem, który od wielu lat pozostaje dla portowców jednym z najbardziej niewygodnych. Szczególnie, jeżeli mecze rozgrywane są w Kielcach. Jedyne zwycięstwo portowcy odnieśli w Kielcach ponad 13 lat temu. Było to podczas drugiego meczu na nowym stadionie, który na tamten czas był jedynym w Polsce wybudowanym od podstaw w nowoczesnym stylu.

Potem Pogoń w Kielcach już nie wygrywała, choć kilka razy jeździła tam w roli faworyta. W ostatnich siedmiu spotkaniach szczecinianie przegrywali w Kielcach trzy razy, a cztery razy remisowali – i były to remisy przeważnie szczęśliwe. Dwa z nich zanotował Kosta Runjaic, mierząc się ze swoim rodakiem Ginem Lettierim.

Kosta Runjaic nie ma szczęścia do pojedynków z Koroną. Na trzy dotychczasowe próby wszystkie kończyły się podziałem punktów. Zdecydowanie najlepszy z tych pojedynków odbył się w tegorocznej rundzie wiosennej. Pogoń była zespołem lepszym, długo prowadziła po golu Adama Buksy, ale ostatecznie tylko zremisowała, nie umiała wykorzystywać sytuacji i zabrakło jej koncentracji przy stałym fragmencie gry.

Specyficzny klub

Korona jest klubem w polskiej ekstraklasie specyficznym. W najwyższej klasie rozgrywkowej występuje nieprzerwanie od 10 lat i niemal zawsze stawiana jest w gronie drużyn, które powinny się bronić przed degradacją. Kilka razy pełniła rolę głównego kandydata do spadku, a później okazywało się, że plasuje się w górnej połowie tabeli.

Dziś nikt już tej drużyny nie lekceważy, choć cały czas brakuje tam piłkarzy wybitnych; klub raczej szuka oszczędności, niż stawia przed trenerem i zespołem dodatkowe cele. To jest zespół z tego względu niewygodny, że zwycięstwo z nim nie daje dużego splendoru, a porażka przynosi poczucie bolesnej niespodzianki.

Korona niemal przed każdym sezonem stawiana jest w niższym szeregu od Pogoni, ale to klub z Kielc aż trzy razy od roku 2006 zdołał się uplasować na piątym miejscu, co Pogoni nie udało się nigdy od roku 2001. Klub z Kielc od roku 2006 aż siedem razy plasował się w górnej połowie tabeli, więc powinien być traktowany z nieco większym szacunkiem, niż ma to miejsce w ostatnich latach. W dwóch na trzy ostatnie sezony wyżej w tabeli na koncie sezonu plasowała się Korona, nie Pogoń.

Korona i Pogoń to dwa z czterech klubów ekstraklasy z wyłączeniem tegorocznych beniaminków, które w obecnej dekadzie nie potrafiły choćby raz zakwalifikować się do europejskich pucharów. O ile w Kielcach takich aspiracji nie ma, piłka nożna nie jest w tym mieście sportem numer 1, bo jest nim piłka ręczna, to w przypadku Pogoni możemy mówić o pewnym fatum i dużych niespełnionych nadziejach.

Zespół od 19 lat ani razu nie zbliżył się do walki o europejskie puchary, ale klub wciąż zamierza uchodzić za ambitny i mocno się rozwijający. Na boisku jak dotąd tego nie widać. W obecnym sezonie może to się zmienić, ale z klubu nie płyną żadne odważne deklaracje.

Świetny początek

Szczecinianie świetnie weszli w sezon, plasują się w tabeli w ścisłej czołówce, poczynili wartościowe transfery, ale też borykają się ze swoimi problemami. Początek sezonu pokazuje, że drużyna straciła na dłużej dwóch podstawowych piłkarzy z rundy wiosennej: Kamila Drygasa i Mariusza Malca oraz dwóch kolejnych na nieco krócej: Ikera Guarrotxenę i Adama Frączczaka.

Absencja dwóch ostatnich stwarza problem kadrowy na pozycji skrzydłowego, z którą szkoleniowiec boryka się od samego początku swojej pracy w Pogoni. Być może szansę gry od początku otrzyma pokazujący bardzo duże możliwości Srdjan Spiridonovic, a może jeden z klasycznych bocznych obrońców: David Stec lub Hubert Matynia.

Dwaj ostatni u trenera Runjaica grywali już na skrzydle, szkoleniowiec lubi przesuwać na pozycję bardziej ofensywną bocznych obrońców. Tak może być również w Kielcach.

Korona w dotychczasowych meczach nie zbudowała zbyt efektownego dorobku punktowego, ale w kilku meczach grała bardzo nieszczęśliwie. Generalnie zespół prezentuje się lepiej, niż wskazuje na to jego miejsce w tabeli. Drużyna Lettieriego przegrała dotąd dwa spotkania z naszymi pucharowiczami: Legią i Cracovią, ale w bardzo pechowych okolicznościach.

Pechowa Korona

Kielczanie nie byli w tych meczach słabsi, sprawiali nawet lepsze wrażenie, ale zostawali bez punktów. W meczu z Legią stracili gola w doliczonym czasie gry, natomiast w meczu z Cracovią sędzia nie uznał gola dla Korony przy stanie 0:0 po minimalnym, wręcz centymetrowym spalonym.

Pogoń natomiast gra bardzo szczęśliwie, dlatego analizowanie wartości obu drużyn na podstawie dotychczasowego dorobku punktowego i miejsca w tabeli może okazać się złudne. Jeżeli Pogoń będzie chciała mecz w Kielcach wygrać po raz pierwszy po 13 latach, to musi zagrać z większą odpowiedzialnością w defensywie i z większą determinacją w ofensywie.

Korona będzie rywalem zdecydowanie trudniejszym od Wisły i Arki, z którymi Pogoń wygrywała z trudem. Ponadto Korona w przeciwieństwie do dwóch innych rywali Pogoni (Legia, Piast) nie będzie grała, mając mniej czasu na odpoczynek i regenerację po występach w europejskich pucharach.

Korona w porównaniu z poprzednim sezonem straciła kilku wartościowych dla niej graczy: Forbesa, Soriana, Rymanaiaka, Hamrola, Kallaste, ale w ich miejsce zatrudniła kilku nowych, a styl gry pozostał niezmienny. Jednym z wielu nowych graczy w ekipie Korony jest Michał Żyro, który nie sprawdził się w Pogoni.

Trudny początek Żyro

27-latek również w Koronie ma bardzo trudny początek. Nie umie wywalczyć sobie miejsca w składzie, co biorąc pod uwagę jego styl gry, raczej nie zaskakuje. Trener Lettieri, podobnie jak trener Runjaic, nie toleruje gry na pół gwizdka, pozorowania gry.

Do wyróżniających się graczy w ekipie Korony zaliczają się na pewno Arweładze i Zubrowski. To gracze środka pola, ten pierwszy imponujący dużą kreatywnością w grze, dobrym strzałem, dośrodkowaniem, ten drugi ambicją, zadziornością i walecznością.

O punkty w Kielcach będzie zatem trudno, ale to jednak Pogoń będzie w tym spotkaniu faworytem i to Pogoń powinna być w tym meczu drużyną dominującą. Ma nieco więcej atutów od przeciwnika. ©℗ 

Wojciech PARADA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wokalne popisy na pl. Grunwaldzkim

Nekrologi

Sonda

Czy popierasz Marsz Równości?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie