sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Sport > MMA. Chcę być tak rozpoznawalny jak Pudzian

MMA. Chcę być tak rozpoznawalny jak Pudzian

MMA. Chcę być tak rozpoznawalny jak Pudzian
Data publikacji: 2016-09-25 20:27
Wywietleń: 398 156663

Rozmowa z Tomaszem Narkunem, mistrzem KSW w wadze półciężkiej, posiadaczem czarnego pasa w brazylijskim jiu jitsu.

- Pierwszego października w Zielonej Górze po raz drugi będziesz bronił pasa mistrzowskiego KSW w wadze półciężkiej, a twoim przeciwnikiem będzie Rameau Thierry Sakoudju. Jesteś zadowolony z doboru przeciwnika?

- Jestem zadowolony, bo wygrana sprawi, że poszybuję w światowych rankingach. Sakoudju to doświadczony zawodnik, który ma na swoim koncie wygrane z dobrymi fighterami i walki dla UFC.

- Słowem: nie masz wątpliwości, że wygrasz.

- Jestem przekonany, że to ja będę górą. Zresztą, jeżeli ktoś wchodzi do oktagonu z myślą, że nie wygra, to tak naprawdę nie ma po co tam wchodzić.

- Większość swoich wygranych twój przeciwnik odniósł poprzez nokaut lub techniczny nokaut.

- Do walki przygotowywałem się w Berserkers Teamie w Szczecinie oraz Stargardzie. Był też obóz w Starym Kaleńsku, na którym wraz z trenerami i sparingpartnerami, dużo uwagi poświęcałem na ćwiczenia pod kątem rywala. Zatem sporo walczyłem w stójce i szlifowałem obrony przez potężnymi kopnięciami, które stosuje Sakoudju.

- Jako swojego wymarzonego przeciwnika wskazywałeś kiedyś Daniela Cormiera, mistrza federacji UFC w twojej kategorii wagowej.

- Jest najlepszym zawodnikiem w swojej kategorii w UFC i oczywiście chciałbym się w związku z tym bić właśnie z nim. Co do samej organizacji UFC, to interesują się oni mną już od dawna, od moich pierwszych walk w zawodowym MMA. Postawiłem jednak na KSW i nie żałuję. Chcę bronić swojego pasa mistrzowskiego w tej organizacji jak najdłużej się da. I chciałbym być tak rozpoznawalny jak Pudzian.

- Osiągnięcia w MMA i w ogóle sportach walki masz zdecydowanie większe niż Mariusz Pudzianowski, ale rozpoznawalność to inna kwestia.

- Myślę, że to kwestia czasu. W tym wszystkich jest telewizja, więc jest także odbiór szerokiej publiczności. Jeżeli będę wygrywał walki i utrzymywał się na szczycie, to zrealizuję swój cel.

Rozmawiał i fotografował Bartosz TURLEJSKI

Cały wywiad z Tomkiem Narkunem przeczytasz w poniedziałkowym Kurierze Szczecińskim oraz e-wydaniu z 26 września 2016 roku. ©℗

Na zdjęciu: Tomasz Narkun, zawodnik Berserkers Team ze swoim trenerem Tomaszem Stasiakiem. Treningi w rodzinnym Stargardzie uzupełnia w „centrali” w Szczecinie pod okiem Piotra Bagińskiego.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy