wtorek, 17 lipca 2018.
Strona główna > Sport > Lekkoatletyka. Sylwester z przyjaciółmi z Barlinka

Lekkoatletyka. Sylwester z przyjaciółmi z Barlinka

Lekkoatletyka. Sylwester z przyjaciółmi z Barlinka
Data publikacji: 2017-12-31 11:49
Wywietleń: 881 307476

Biegaczka średniodystansowa Sofia Ennaoui przed nowym sezonem podjęła decyzję o przeprowadzce do dużego miasta - Wrocławia oraz znaczących zmianach w sztabie szkoleniowym. Wciąż reprezentuje jednak MKL Szczecin. Zmian barw klubowych nie przewiduje.

- Zmiany w życiu sportowca są ważne. Mam nadzieję, że te, których dokonałam w ostatnich miesiącach, zaprocentują i przełożą się na lepsze wyniki sportowe w 2018 roku. Postanowiłam przeprowadzić się do większego miasta, żeby mieć lepszy dostęp do bazy treningowej. Myślałam również o Warszawie, ale uznałam, że tam cały czas będę się obracała w środowisku lekkoatletycznym, a po kolejnych zawodach człowiek często potrzebuje psychicznego odpoczynku, zapomnienia o sporcie - podkreśliła brązowa medalistka Halowych Mistrzostw Europy w Belgradzie z 2017 roku.

Z Wrocławia zawodniczka przyjechała jednak na kilka dni do Torunia, żeby w spokoju potrenować i wykonać najcięższe jednostki treningowe w ostatnim tygodniu tego roku. Hala w tym mieście ma na stałe zamontowaną bieżnię lekkoatletyczną, co pozwala na dobre przygotowanie do startów pod dachem.

- Uznaliśmy z trenerem, że ja sobie nie mogę zmianami zaszkodzić, a jedynie pomóc. Sama bowiem najlepiej wiem i czuję, czego potrzeba mi do najlepszego przygotowania do kolejnego roku startów. Obecnie bardzo ciężko trenuję i robię sporo "objętości". Wcześniej zastosowaliśmy nowy manewr i dłuższą przerwę, bo aż siedmiotygodniową. To nietypowy dla mnie odpoczynek, ale pozwolił mi on odnaleźć się w nowej rzeczywistości, przeprowadzić się i zebrać w sobie - wskazała biegaczka.

Wrocław zamiast Szczecina

Dodała, że Wrocław zawsze jej się bardzo podobał, a chce mieszkać w miejscu bliskiemu jej sercu. W roku 2017 poza medalem w Belgradzie Ennaoui została wicemistrzynią Europy do lat 23 w Bydgoszczy. Podczas imprezy docelowej - MŚ w Londynie odpadła jednak w półfinale.

- Dużo biegam na trasach crossowych, ale ja wychowałam się na przełajach. Zawsze sercem do nich wracam. Oglądałam w tym roku ze smutkiem ME w przełajach, gdzie nie mogłam wystąpić, bo to kolidowałoby z moimi przygotowaniami. Nie nastawiamy się specjalnie na starty halowe. Jest w nas sporo spokoju. Zobaczymy, jak będę wyglądała w mityngach. Jeżeli moja forma pozwoli myśleć realnie o walce o medale podczas HMŚ w Birmingham, to w nich wystartuję, a jak nie, to zrobimy krótką przerwę i będziemy dalej szykowali się na lato. Marzą mi się medale imprez seniorskich - tych w kategoriach U20 czy U23 mam już pięć - przypomniała Ennaoui.

Najważniejszą imprezą w jej kalendarzu w 2018 roku będą mistrzostwa Europy w Berlinie. Jak sama jednak przyznaje, stawka biegaczek jest tak silna, że tam wcale nie będzie łatwo o miejsce na podium na 1500 metrów.

- Od tego sezonu pracuję z dietetyczka. Ona uczy mnie nawyków żywieniowych. Trudno, żebym przygotowywała sobie na obozach takie posiłki, jakie dokładnie chcę, ale poznaję już wiele reguł, których trzeba się trzymać. Nawiązałam też fajną współpracę z dr Mikulskim z Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej, który nadzoruje wszystkie badania i suplementację. Cieszę się, że dałam się namówić do tej współpracy. Mam też nowego trenera przygotowania motorycznego. Zmieniłam również menadżera, którym teraz jest Marcin Rosengarten. Jest sporo osób, które chcą mi pomóc - dodała Ennaoui.

W styczniu do RPA

W styczniu zawodniczka będzie szlifowała swoją formę w RPA. Pierwszy start w mityngu planuje w niemieckim Karlsruhe 3 lutego. Później kibice będą ją mogli oglądać także w Dusseldorfie oraz podczas Copernicus Cup w Toruniu 15 lutego.

- Toruń był pierwszy w moim kalendarzu, a kilka dni później w tym mieście odbędą się mistrzostwa kraju, w których również wystąpię - przyznała.

Sylwestra biegaczka spędzi w gronie przyjaciół z Barlinka (woj. zachodniopomorskie) we Wrocławiu.

- Utożsamiam się dalej z tym miastem i regionem. Tam mam dalej dom i znajomych. Myślę, że spotkamy się w mieszkaniu, a potem wyjdziemy na Rynek. Może poszukamy jakiejś fajnej knajpki - stwierdziła.

W grudniu Ennaoui mogła sprawdzić się w roli druhny podczas ślubu członkini sztafety 4x400 metrów Igi Baumgart.

- Wszystko było na wariackich papierach. Przyleciałam z Portugalii 20 grudnia, a 24., po Wigilii, pojechałam już do Koronowa, gdyż chciałam być z Igą w najważniejszej dla niej chwili w życiu. Byłam wzruszona, bo nie tylko zostałam zaproszona na ślub, ale pomagałam w przygotowaniach, organizowałam wieczór panieński. Łzy w moich oczach pojawiły się, gdy tata Igi prowadził ją do ołtarza. Wzruszyłam się wtedy mocno - zakończyła Ennaoui. (pap)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy