niedziela, 21 października 2018.
Strona główna > Sport > Koszykówka. Odważne deklaracje, King mierzy w złoto

Koszykówka. Odważne deklaracje, King mierzy w złoto

Koszykówka. Odważne deklaracje, King mierzy w złoto
Data publikacji: 2018-10-09 22:26
Ostatnia aktualizacja: 2018-10-10 16:03
Wywietleń: 833 355488

Koszykarze Kinga po raz trzeci w historii występów w ekstraklasie wygrali inauguracyjny mecz sezonu. Zwycięstwo ze Spójnią było jednak najlepszym początkiem sezonu szczecińskiej drużyny, która została liderem tabeli Energa Basket Ligi.

– O najlepszym początku sezonu będziemy mogli mówić, wtedy gdy wygramy drugi mecz. W przeszłości już wygrywaliśmy inauguracyjne mecze – ripostuje trener Kinga Łukasz Biela.

King od pięciu sezonów walczy na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. W debiutanckich rozgrywkach przegrał na inaugurację ze Śląskiem Wrocław 83:72, a pierwsze zwycięstwo odniósł dopiero w czwartej kolejce, sensacyjnie ogrywając na wyjeździe Anwil 70:74.

Od trzech porażek King rozpoczął także sezon 2015/2016. Kolejne dwa sezony rozpoczynał już jednak od zwycięstw – przed dwoma laty ze Startem Lublin 93:88, a przed rokiem z beniaminkiem Legią 86:66.

Drugie mecze sezonów 2016/2017 i 2017/2018 King już przegrywał. Teraz, aby przełamać tę złą passę, musiałby po zwycięstwie nad Spójnią przywieźć wygraną z Włocławka z jednym z faworytów ligi Anwilem. Mecz zaplanowano na niedzielny wieczór.

Po meczu w Stargardzie w Kingu panuje spory optymizm. Mimo nieobecności leczącego się na Litwie trenera Mindaugasa Budzinauskasa nastroje w drużynie są bojowe.

– Chcieliśmy wejść dobrze w sezon, zagrać dobry mecz także dla trenera Budzinauskasa, żeby wiedział, że trener Łukasz Biela dobrze nas prowadzi i to było widać na meczu ze Spójnią. Cel w tym sezonie mamy jeden: mistrzostwo Polski i będziemy ku temu zmierzać – deklaruje obrońca Łukasz Diduszko.

Łukasz Biela też może mieć powody do satysfakcji. Dla niego, po trzech sezonach w roli asystenta pierwszego trenera, był to debiut w ekstraklasie. Wypadł celująco.

– Kluczem do wygrania ze Spójnią było bardzo dobre wejście w mecz. Uczulaliśmy się cały czas na to, co może nas spotkać w Stargardzie. Myślę, że zwycięstwo zawdzięczamy naszej ciężkiej pracy w obronie. Cały czas byliśmy gotowi na to, co może się stać – komentował swój debiut Łukasz Biela.

Sukces King zawdzięcza dobrej postawie całej drużyny, a zwłaszcza jej liderów. Paweł Kikowski już na inaugurację pokazał, że znów ma apetyt na tytuł najlepszego polskiego snajpera ligi. Zdobył 21 punktów, trafiając m.in. cztery z pięciu rzutów zza linii 6,75 m. Nie do zatrzymania pod koszem był Tauras Jogela, a King zdominował walkę na tablicach, zbierając 38 piłek. ©℗

(woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Krzysztof
Ale bicie piany przez redaktora od samego poczatku sezonu. Jeden wygrany mecz i już przebąkiwanie o złotym medalu ..może trochę lodu na głowę
2018-10-10 15:29:03
Royalista
Stargard zawsze Szczeciński. Nawet dziś w samolotach KLM i Air France tak widnieje na mapkach.
2018-10-09 23:56:39

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Pokaz pierwszej pomocy na wodzie
Wodowanie pierwszego bezzałogowca
Powstaje Morskie Centrum Nauki
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy liczniki czasu światła sprawdzają się na szczecińskich skrzyżowaniach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy