Koszykarze Kinga pokonali w hali SDS 2.0 francuski zespół SLUC Nancy i awansowali na fotel lidera grupy D FIBA Europe Cup.
King Szczecin - SLUC Nancy Basket 90:87 (22:21, 28:25, 18:21, 22:20).
King: Gielo 22, Żołnierewicz 13, Sehnal 12, Zahir 12, Chassang 11, Witliński 8, Reynolds 7, Kostrzewski 5, Mccaffery 0
King wygrał już trzeci mecz w tegorocznej edycji europejskich pucharów. Mecz z dotychczasowym liderem grupy był bardzo emocjonujący. Szczecinianie dobrze rozpoczęli spotkanie i po kilku minutach odskoczyli na 8 punktów. Nancy odrobił straty i przez kolejną kwartę wynik cały czas oscylował wokół remisu. Goście na poważnie postraszyli Kinga w III odsłonie. Odskoczyli na 5 punktów, ale King odrobił straty. Losy spotkania rozstrzygnęła decydująca kwarta.
Ostatnie 10 minut były bardzo emocjonujące. Sędziowie kilkukrotnie weryfikowali boiskowe sytuacje. Każda sytuacja mogła mieć wpływ na końcowy wynik. Weryfikacje wypadały na korzyść Kinga i to szczecinianie odskoczyli na 86:78. Potem jednak zderzyli się z agresywną defensywą rywali i przez 2 minuty nie zdobyli punktów. Dopiero w ostatnich sekundach niemoc przełamał Przemysław Żołnierewicz trafiając dwa osobiste. Potem dwa wolne dorzucił bohater meczu Tomasz Gielo. Goście odpowiedzieli "trójką" i po błędzie Kinga w wyprowadzaniu piłki z autu mieli jeszcze dwie sekundy na doprowadzenie do remisu. Nie przeszli jednak z piłką nawet za połowę boiska.
Najskuteczniejszy w Kingu Tomasz Gielo trafił pięć "trójek" i spudłował tylko trzy rzuty z gry. Z 67-procentową skutecznością zagrał w środę francuski środkowy Kinga Chassang. (woj)