Koszykarze szczecińskiego Kinga wygrali w tym sezonie 10 z 11 spotkań Orlen Basket Ligi we własnej hali, a łącznie na koncie mają już 16 ligowych zwycięstw. Jeśli w sobotnie południe – a przypomnijmy, że mecz rozpocznie się o godz. 12 – pokonają w Enea Arenie piątą w tabeli ekipę Dzików Warszawa, to już na siedem kolejek przed zakończeniem II rundy będą mieli identyczny dorobek, jak na zakończenie ubiegłorocznego sezonu zasadniczego.
Sobotni rywal Kinga to najbardziej ofensywny zespół ligi, który jako jedyny ma już na koncie ponad 2000 zdobytych punktów i równocześnie najlepszy bilans zdobytych do straconych punktów (+139). Drużyna włoskiego trenera Marco Legovicha średnio w meczu rzuca ponad 91 punktów, ale z Kingiem w I rundzie przegrała w Warszawie 85:96. Dodajmy, że samodzielnie liderujący w tabeli King zdobył do tej pory 1828 punkty, a stracił 1772, co też daje dodatni bilans (+56), ale nie aż tak korzystny jak u Dzików.
(woj)