Koszykarze Kinga przegrali w Wałbrzychu z Górnikiem i była to druga z rzędu ligowa porażka lidera tabeli. Obie zespoły wystąpiły bez podstawowych zawodników, ale to brak Popovicia był dla Szczecinian największym osłabieniem.
Górnik Wałbrzych - King Szczecin 97:76 (23:13, 21:19, 23:12, 30:32)
King: Przemysław Żołnierewicz 23, Tomasz Gielo 15, Jovan Novak 8, Jeremi Roach 8, Noach Friedel 7, Malcolm Dundrige 5, Max Egner 5, Anthony Roberts 4, Ondrej Hustak 1, Jakub Ucieszyński 0, Mateusz Kostrzewski 0
Szczecinianie nie mają w ostatnim czasie najlepszej passy. Po porażce przed tygodniem z Treflem, teraz musieli uznać wyższość Górnika. Wałbrzyszanie kontrolowali mecz od początku. Wygrali trzy pierwsze kwarty i wypracowali przewagę sięgającą 24 punktów. King poprawił skuteczność w ostatniej kwarcie, ale i tak doznał dotkliwej porażki.
Gospodarze już w I kwarcie po akcjach Dariusza Wyki objęli prowadzenie. Tomasz Gielo i Przemysław Żołnierewicz utrzymywali swój zespół blisko rywali, ale później do ataku włączył się Adam Łapeta i Lovella Cabbila. Po 10 minutach było już 23:13.
W drugiej kwarcie Górnik Zamek Książ ciągle utrzymywał się na prowadzeniu. W ważnych momentach trafiali chociażby Wyka i Jogela. Po zagraniu Litwina różnica znowu wzrosła do 10 punktów. Rzut Cabilla ustalił wynik pierwszej połowy na 44:32.
Po przerwie Gielo i Żołnierewicz znowu starali się odrabiać straty. Ekipa trenera Andrzeja Adamka nie pozwalała na zbyt wiele, bo Tauras Jogela i Lovell Cabbil ciągle grali swoje. Po kolejnej trójce Amerykanina prowadzili już 16 punktami. Po akcji Łapety różnica wzrosła nawet do 21 punktów! Po 30 minutach było nawet 67:44. W czwartej kwarcie drużyna trenera Macieja Majcherka nie potrafiła odwrócić losów meczu. Wałbrzyszanie kontrolowali sytuację na parkiecie. Dobrze prezentował się Grzegorz Kulka, a King ciągle nie potrafił na to zareagować. Ostatecznie Górnik Zamek Książ wygrał aż 97:76.
Kinga pogrążyli dwaj byli gracze szczecińskiego klubu Tauras Jogėla zdobył 25 punktów i miał 6 zbiórek, a najlepszego pod tablicami Dariusza Wykę (17 punktów, 9 zbiórek) dzielnie wspierał doświadczony Adam Łapeta, który zdobył 10 punktów. W Kingu kolejny dobry mecz rozegrał Przemysław Żołnierewicz, który zgromadził 23 punkty przy 100% skuteczności za dwa (4/4) i rzutów wolnych (9/9), a Jovan Novak rozdał aż 11 asyst. To wszystko było jednak za mało na Górnik. (woj)