sobota, 26 maja 2018.
Strona główna > Sport > Jiu Jitsu. Nasi jadą zdobyć Lizbonę

Jiu Jitsu. Nasi jadą zdobyć Lizbonę

Jiu Jitsu.  Nasi jadą zdobyć Lizbonę
Data publikacji: 2016-01-19 12:07
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 374 104590

Już w środę w Lizbonie ruszają Mistrzostwa Europy w Brazylijskim Jiu Jitsu. Polską ekipę wzmocnią czołowi zawodnicy z naszego województwa. Są to trenerzy i zawodnicy dwóch utytułowanych klubów: Berserkers Team oraz Linke Gold Team. Zarówno Mariusz Linke jak i Piotr Bagiński w rozmowie z „Kurierem” zapowiedzieli walkę o najwyższe miejsca na podium.

Na imprezie nie mogło zabraknąć zawodników Berserkers Team Szczecin. Karolina Zawodnik zdobywała już złoty medal na tej imprezie w kategorii purpurowych i brązowych pasów. Tym razem postara się o swoje trzecie złoto w Lizbonie w najtrudniejszej kategorii.

- Nie obyło się bez perturbacji. Musiałam szukać pieniędzy na wyjazd. Na szczęście znaleźli się sponsorzy, którzy mi ten wyjazd zapewnili. Szczególnie chciałabym podziękować firmie Pitbull - opowiada „Kurierowi” K. Zawodnik - Do Lizbony zjeżdżają się najlepsi zawodnicy na świecie. Przygotowywałam się ciężko. Dwa razy miałam crossfit z Przemysławem Wojdalskim, oczywiście codziennie treningi brazylijskiego jiu jitsu i byłam już zmęczona. Później był luz i łapanie formy. Czuję się dobrze. Mam formę i powalczę o jak najwyższe miejsce - dodaje.

Szczeciński Berserkers Team reprezentować będą w Lizbonie także Oskar Gugała i oczywiście Piotr Bagiński, który co roku uczestniczy w tej imprezie i zdobył na niej wiele medali; od brązowych po złote. „Kurierowi” mówi, że jedzie do Lizbony po złoto zarówno w swojej kategorii jak i w kategorii open.

- W kategorii mam siedmiu przeciwników zatem będę musiał wygrać trzy walki, żeby zdobyć złoto. Może też być tak, ze pierwszy los będę miał wolny - mówi P. Bagiński - Uważam, że open jest ważniejsze, bo nie ma tu podziału na kategorie wagowe. Z drugiej strony bywa też tak, że kategorię wygrać jest trudniej, bo jest tak mocno obsadzona. Poza tym w open nie zawsze startuje cała czołówka, bo czasami niektórzy zawodnicy są zmęczeni, łapią kontuzję itd.

Szczeciński Gold Team będą reprezentować bracia Mariusz i Maciej Linke, Alicja Rybak (w kategorii czarnych pasów) oraz Krzysztof Maciejewski (białe pasy). Na mistrzostwach o medal walczyć będzie także Grzegorz Szatkowski, czarny pas, trener stargardzkiej filii Gold Teamu - Valiant Gold Team.

- Oczywiście będę chciał wypaść jak najlepiej i zwyciężać - mówi „Kurierowi” Mariusz Linke - Nie ma różnicy na kogo trafię. Prawdę mówiąc nawet nie sprawdzałem zawodników, których mam w kategorii. Wychodzę do walki i chcę zrobić swoje - dodaje.

Trener Gold Teamu dodaje, że z roku na rok coraz mniej zawodników jeździ na Mistrzostwa Polski. Głównym powodem są pieniądze. Wyjazd - wraz z wpisowym, przelotem i noclegiem, to koszt od 2 do 2,5 tysiąca złotych i nie wszystkich jest stać na taką eskapadę. - Kiedyś bywało i tak, że jeździło od nas na mistrzostwa 50 osób. Zdobyliśmy trzecie miejsce drużynowo. Dzisiaj nie można już liczyć na drużynowe medale. Staramy się więc o indywidualne sukcesy - dodaje M. Linke.

Podobnie sprawa ma się w Berserkers Teamie, gdzie także nie wszystkich stać na wyjazd, a do tego dochodzą sprawy takie jak praca, nauka, obowiązki, czy czasami kontuzje. Zachodniopomorską ekipę w Lizbonie wzmocnią jeszcze berserkerzy z Kołobrzegu. Będzie to Eugeniusz Barański (brązowy pas, kategoria: Masters 4), Mariusz Ilin (brązowy pas, kategoria: Masters 3) i Mariusz Dowżycki (purpurowy pas, kategoria: Masters 3). Jeżeli chodzi o Gold Team, to do Lizbony jadą jeszcze zawodnicy filii klubu spoza naszego województwa. ©℗

Bartosz TURLEJSKI

Na zdjęciu: Zawodnicy klubu Linke Gold Team.

Fot. facebook

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”