W 18. kolejce I ligi futsalu piąty w tabeli Futsal Szczecin podejmował czwarty Red Devils Chojnice i był bardzo blisko zdobyczy punktowej, lecz do szczęścia zabrakło kilkudziesięciu sekund.
Nasza drużyna wystąpiła w następującym składzie: Wołodymyr Zghara, Dmytro Szczypczyk - Taras Woroniuk, Zahar Sydorenko, Walerij Własowicz, Witalij Pankratij, Igor Czuryszkiewicz, Breno Pereira da Silva, Oleksandr Jacenko, Dominik Grochowski, Gracjan Sylwestrzak.
Spotkanie toczone było w bardzo wysokim tempie. Na początku inicjatywę posiadali przyjezdni i byli groźniejsi w swoich atakach, lecz z czasem mecz się wyrównał. W zespole gospodarzy często uderzał Woroniuk, a pojedynek sam na sam z bramkarzem gości przegrał Własowicz. Po zmianie stron to Szczecinianie wykreowali dogodniejsze sytuacje strzeleckie i powinni prowadzić, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. Chojniczanie również mieli swoje okazje i na 27 sekund przed końcem meczu strzelili zwycięskiego gola, a autorem był Kolumbijczyk Jefferson Rocha.
Po bardzo wyrównanej grze, dużej ilości akcji ofensywnych i parad bramkarskich wygrał Red Devils Chojnice, choć sprawiedliwym wynikiem byłby remis.
- Graliśmy z dobrze zorganizowaną drużyną, która traci mało bramek - powiedział po spotkaniu Grzegorz Frąckowiak, trener Futsalu Szczecin. - Szkoda niewykorzystanych sytuacji z pierwszej i drugiej połowy. Zagraliśmy dobry mecz i trochę ciężko mi zaakceptować tą porażkę. Zasłużyliśmy przynajmniej na jeden punkt, a chłopcy zostawili serce na boisku. Jako drużyna cały czas się rozwijamy i coraz więcej zawodników wykazuje odpowiednie zaangażowanie. Wielkie gratulacje dla przeciwnika.
Futsal spadł na szóste miejsce i ma na koncie 24 punkty. ©℗ (PR)