Sobota, 29 listopada 2025 r. 
REKLAMA

Futsal. Uczę się gry w hali

Data publikacji: 18 sierpnia 2022 r. 21:32
Ostatnia aktualizacja: 19 sierpnia 2022 r. 08:39
Futsal. Uczę się gry w hali
Fot. Paweł Reichelt  

W sezonie 2007/08 grał razem z Robertem Lewandowskim w Zniczu Pruszków. Z kolei rozgrywki 2009/10 zakończył z tytułem króla strzelców 1. ligi (20 goli w barwach Floty Świnoujście). Od lat kopie w niższych ligach. Bronił barw Świtu Skolwin, Hutnika Szczecin czy Sparty Węgorzyno. We wrześniu ubiegłego roku związał się z A klasową Vielgovią. Obecnie przebywa na testach w drużynie Futsalu Szczecin. Krótko porozmawialiśmy z Charles Nwaogu.

REKLAMA

Czemu futsal?

Jako dzieciak trenowałem w Akademii Piłkarskiej Pepsi i często wyjeżdżaliśmy na różne tego typu turnieje. To jest nadal piłka nożna, tylko trochę inny sposób oraz taktyka.

Jak wyglądał pierwszy trening na hali?

Parę razy zgubiłem się technicznie i taktycznie, ale wydaje mi się, że dam radę. Jakiś czas będę trenował z zespołem, reszta zależy od decyzji trenera. Dla mnie to duża zmiana. Wiele rzeczy nie umiem, a trener oczekuje, że szybko się ich nauczę.

Gorąco było na hali?

Mega gorąco, tam jest sauna, ale wszędzie tak jest. W pracy mam podobnie.

Nie będzie pan łączył gry na trawie z parkietem?

Na dużym boisku na razie przerwa, nie wiem czy byłbym w stanie to połączyć. Gra na tzw. ścianę, które funkcjonuje u mnie od zawsze, wychodzi również przy grze na hali i parę razy niechcąco kogoś uderzyłem. Pierwszy trening mi się podobał, choć szczerze mówiąc, to od miesiąca nie trenowałem.

A miał pan propozycję gry na trawie?

Tak. Pierwsza oferta była z Iskierki, później ze Sparty Węgorzyno. Byłem też na meczu sparingowym Tanowii Tanowo, gdzie trenerem jest Cezary Żygielewicz, który był ze mną w Vielgovii. Podczas gry odnowił mi się jednak uraz.

Jak przywitała pana drużyna Futsalu Szczecin?

Dla mnie to znajome twarze, z większość miałem do czynienia na dużym boisku. Wielu innych zawodników nie było jeszcze na pierwszym treningu.

Dziękuję za rozmowę

Paweł Reichelt

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA