Lada dzień powinny rozstrzygnąć się losy Kamila Grosickiego. Kapitanowi Pogoni umowa z klubem kończy się po tym sezonie, a do podpisania nowej wciąż nie doszło. Powodem bardzo duże rozbieżności pomiędzy oczekiwaniami 37-letniego piłkarza, a propozycją szefa klubu, Alexa Haditaghiego. Dotyczą one zarówno wysokości, jak i długości kontraktu. Atmosferę negocjacji podgrzało opublikowanie na forum publicznym przez właściciela Pogoni zarobków piłkarza. Do całej sprawy w rozmowie z „Kurierem” odniósł się Cezary Kucharski, były reprezentant Polski, który przez 11 lat był agentem najlepszego polskiego piłkarza, Roberta Lewandowskiego.
– Oferta właściciela Pogoni była do przyjęcia przez Grosickiego?
– Według mnie warunki jakie zaproponował pan Alex Haditaghi są bardzo dobre, dla tak wiekowego piłkarza (160 tys. zł miesięcznie oraz kontrakt 1+1 -red.). Pogoń musi zakładać ryzyko związane z długością kontraktu, ale jeśli Grosicki będzie grał na odpowiednio wysokim poziomie, to jest oczywiste, że umowa będzie przedłużana. Dla niego jest ważniejsze, żeby klub zagwarantował mu pracę po zakończeniu kariery, w roli skauta, ambasadora klubu czy jakiejkolwiek innej. To jest ważniejsze, niż pieniądze jakie chce Grosicki. To będzie najtrudniejszy moment dla niego, kiedy przestanie grać w piłkę. Wielu piłkarzy sobie z tym nie poradziło, dlatego uważam, że może to być najważniejszą wartością nowego kontraktu. Być może w tej ofercie kontraktu są już takie zapisy.
– Czyli „Grosik” powinien myśleć o pozostaniu w Pogoni, a nie o odejściu, bo i taki scenariusz trzeba zakładać?
– Na jego miejscu nie odchodziłbym z Pogoni i nie burzyłbym tych relacji, które zbudował przez tyle lat. Pieniądze, które mu zaproponowano są bardzo godne w naszej lidze.
– Były selekcjoner Adam Nawałka, który pracował wiele lat z „Grosikiem” i zna go dobrze, również pod względem fizycznym, twierdzi, że piłkarzowi o takiej renomie i wciąż w świetnej formie należy się dwuletni kontrakt.
– Łatwo jest mówić, jak się nie płaci za to i nie ponosi ryzyka. Ale nawet taki klub jak Bayern Monachium nie proponuje piłkarzom powyżej 35. roku życia dłuższych kontraktów niż na 1 sezon z możliwością przedłużenia. Taką mają zasadę, a ostatnimi przykładami byli Thomas Muller czy Manuel Neuer.
– Haditaghi w swoim oświadczeniu mocno skrytykował sposób negocjacji i włączenie się do nich dziennikarzy i przyjaciół piłkarza, cytuję: „Nie podoba mi się, żeby Kamil, jego agenci, przyjaciele i ludzie z jego otoczenia negocjowali publicznie. Jak pan to skomentuje?
– To jest oczywiste, że jedna czy druga strona korzysta z presji mediów i swoich znajomych dziennikarzy. Zakres relacji Kamila z polskimi dziennikarzami jest oczywisty i niektórzy z nich będą po jego stronie, jako dobrzy koledzy. Prezes Pogoni właściwie odczytał te sygnały i publicznie dał temu odpór. Myślę, że obie strony będą szukały kompromisu poza mediami. Dla Pogoni Kamil jest wartością w drużynie, a dla piłkarza zakończenie kariery w Pogoni za rok, dwa czy trzy lata powinny być priorytetem. ©℗
Rozmawiał Jerzy CHWAŁEK