piątek, 25 maja 2018.
Strona główna > Nauka > Wszystkie nazwy Pomorza Zachodniego

Wszystkie nazwy Pomorza Zachodniego

Wszystkie nazwy Pomorza Zachodniego
Data publikacji: 2018-02-10 13:31
Ostatnia aktualizacja: 2018-04-18 13:35
Wywietleń: 1054 313424

W księgarniach ukazał się wydany przez Szczecińskie Towarzystwo Kultury pierwszy „Słownik wszystkich nazw geograficznych Pomorza Zachodniego”. Dzieło opracowane przez czołowego znawcę historii Pomorza i Szczecina prof. Tadeusza Białeckiego to zbiór obejmujący całość nazw zarejestrowanych i używanych na tym obszarze od 1945 do 2018 roku (wraz z nazwami przejściowymi w latach 1945-1948). Jest w nim część polsko-niemiecka, zawierająca ponad trzy czwarte wszystkich nazw, oraz niemiecko-polska.

W pierwszych trzech latach po wojnie, obok wprowadzanych stopniowo polskich nazw urzędowych, powstawały spontanicznie nazwy tymczasowe, z których wiele weszło do oficjalnych dokumentów różnych instytucji, wydawnictw i kartografii. Wydany w roku 1951 „Słownik nazw geograficznych Polski zachodniej i północnej” autorstwa Rosponda – był mało znany, co więcej – objął niespełna 15 proc. nazw fizjograficznych. To spowodowało upowszechnienie się wielu różnych nazw niemających związku z historycznymi ich poprzednikami.

W gazetach i książkach z lat czterdziestych XX w. w województwie szczecińskim spotyka się takie miasta, jak: Gołonóg (dziś Goleniów), Nowogród (dziś Nowogard), Wołyń (dziś Wolin) czy Starogród (dziś Stargard). Pamiętają je najstarsi mieszkańcy Pomorza Zachodniego. Polscy osadnicy „spolszczyli” w ten sposób poniemieckie, a w istocie rdzennie słowiańskie nazwy (zapisane w transkrypcji niemieckiej).

Część z nich udało się historykom przywrócić, jak wymieniony tu Goleniów, Nowogard czy Stargard. Inne – przyjęły się i uznano, że nie warto ich korygować.

Wiele wód w naszym regionie, jezior, stawów, bagien, wysp, półwyspów, kanałów, a także lasów, wzgórz posiada do dziś kilka różnych nazw. To nazewnictwo, choć wciąż czeka na uporządkowanie i urzędowe zatwierdzenie, jest ujęte w tym zbiorze.

Słownik prof. Białeckiego powstawał przez wiele lat na podstawie licznych map topograficznych polskich i niemieckich, polskich map sztabowych, ogromnej literatury krajoznawczej, w tym planów miast i folderów.

Obok znaczenia czysto praktycznego, pozwalającego na identyfikację geograficzną w kwestiach prawnych związanych z opisem nieruchomości, słownik służyć może także do badań językowych i topomastycznych języka polskiego i niemieckiego oraz ich historycznych gwar.

Na Pomorzu przez wieki ścierały się ze sobą wpływy mowy słowiańskiej i germańskiej. Najstarsze nazwy Pomorza Zachodniego, a także obszarów zaodrzańskich aż do Łaby są pochodzenia czysto słowiańskiego. Ukształtowały się one we wczesnym średniowieczu, jeszcze przed pojawieniem się niemieckiej kolonizacji, a w jej wyniku germanizacji miejscowej ludności i adaptacji oryginalnego nazewnictwa do wymowy i pisowni niemieckiej.

Dialekty pomorskie pod naporem niemczyzny wymarły, nie pozostawiając własnych zabytków piśmiennych. Pozostały po nich jednak nazwy geograficzne. I to one – obok odkryć archeologicznych – dokumentują wielowiekową obecność słowiańskiej kultury na tych ziemiach. A więc prawdę głosi tak wykpiwane do niedawna hasło: Myśmy tu wrócili!

Warto sobie to uzmysłowić także w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

J. ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Quistorp.
W. Sz. Panie Redaktorze. Mam przed sobą mapę Księdza Kozierowskiego. Oj jak on walczył o słowiańszczyznę. To dopiero był badacz, uczony, lingwista, i tam jeszcze coś. Tworzył w okresie zaborów. Presja patriotyczna i popowstaniowa zamuliły mu umysł. Tworzył takie dziwolągi, językowe, że Aleksander Brückner przewraca się w grobie na cmentarzu w Berlinie. Co do [A więc prawdę głosi tak wykpiwane do niedawna hasło: Myśmy tu wrócili!]. To tak jak gdyby zesłańcy polscy z Mandzurii zasiedlili teraz wyspę Rugię. Którą zamieszkiwali Skandynawowie. A były czasy historyczne, że tylko władztwo polskie się rozciągało na te ziemie. Ale to nie to samo. Litości. O tym ,że szanowny twórca mapy Pomorza E. Lubinus sam przyznał, że natworzył tyle miejscowości, których nie było, a przebiegi rzek i położenie jezior i lasów to wytwór przebogatej wyobraźni jego kolegów z zespołu, genialnych grafików Piotra i Pawła jest jego fikcją (i to celową!) ,żaden profesor nie napisał. Profesor Bielecki Też.
2018-04-18 12:01:37
Wisława
Interesującą książka.
2018-02-11 14:00:01

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Różne odcienie filharmonii
Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”