Dyrektorzy szkół i placówek kształcenia specjalnego, szkół z oddziałami integracyjnymi oraz szkół ogólnodostępnych wzięli udział w piątkowej konferencji pt. „Zachodniopomorskie otwarte na uczniów ze spektrum zachowań autystycznych”. Zaprosili na nią wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski i zachodniopomorski kurator oświaty Paweł Palczyński.
- To jest już druga konferencja dotycząca dzieci ze spektrum - mówił wojewoda Adam Rudawski. - Te dzieci potrzebują trochę innego podejścia. Każdy nauczyciel zna i rozumie te potrzeby, chodzi tylko o to, żeby przypomnieć, jakie to jest ważne, żeby cały czas się szkolić. Robimy wszystko, żeby nauczycieli dzisiaj na tej konferencji przekonać, że można tak zorganizować cykle edukacyjne, by realizować potrzeby wszystkich dzieci, np. przy zadaniach wspólnych, zadaniach domowych czy zadaniach w klasie, tak organizować proces, aby dzieci z różnymi potrzebami mogły w tym uczestniczyć.
- Zależy nam na tym, aby każde dziecko znalazło swoje miejsce w szkole, i zależy nam na tym, żeby rodzice zostali zaopiekowani przez szkoły - zaznaczył zachodniopomorski kurator oświaty Paweł Palczyński. - Aby każda szkoła była przygotowana do kształcenia dzieci ze spektrum autyzmu. To jest proces. Są świetne szkoły, przygotowane do tego już dzisiaj. Mamy w Szczecinie dziesięć szkół integracyjnych, które sobie radzą coraz lepiej. Dzisiaj na konferencji będą takie przykłady.
Prelegentką była m.in. Joanna Połeć-Trusiuk dyrektor SP 63 z Oddziałami Integracyjnymi w Szczecinie. Przedstawiała Program Son-Rise w pracy z dziećmi ze spektrum zachowań autystycznych.
- Spróbuję przekonać uczestników dzisiejszej konferencji, że sama idea korzystania z zasobów tego programu i w szkole jest możliwa - mówiła chwilę przed konferencją. - Jest to program dla rodziców, to program bardzo wyjątkowy. W skrócie (o tym programie - red.): w latach 70. w rodzinie Kaufmanów, którzy mieli dwie córki, rodzi się chłopiec, który - jak się okazuje - zupełnie inaczej się rozwija, w ogóle nie ma kontaktu z nim, nie reaguje na swoje imię ani na nic innego. Rodzice po długich diagnozach dostają informację, że tak naprawdę to dziecko nigdy nie będzie funkcjonowało normalnie, ma autyzm, na całe życie. Tak naprawdę diagnoza jest jedna: wcześniej czy później trafi do ośrodka zamkniętego, ponieważ jest to osoba absolutnie niewyleczalna. Rodzice załamali się, bo to informacja szokująca dla każdego rodzica. Ale było to krótkie. Szczególnie mama bardzo wzięła to sobie do serca i postanowiła zrobić wszystko, żeby odnaleźć się w tym świecie dziecka i kroczkami doprowadza, że dziś Raun Kaufman oprócz tego, że funkcjonuje normalnie, nie ma żadnych objawów autyzmu, skończył studia, jest dyrektorem globalnym edukacji Światowej Organizacji Autyzmu. Jest człowiekiem, który jeździ po całym świecie i pokazuje, że z autyzmu można wyjść. Ludzie zarzucają, że może wcale nie był w spektrum, może to jakieś inne zaburzenia, coś się nałożyło.... Dzisiaj nie o to w tym chodzi. Chodzi o to, że w programie Son-Rise pokazano człowieka, a nie tylko nasze wymagania. Proces dołączania, który tam jest niezwykle ważny i ta troska drugiego człowieka, to jest to, co chciałabym promować w dzisiejszej pracy z dziećmi. Ten program to właśnie takie mocno humanistyczne podejście do człowieka. Jesteśmy blisko dziecka, nie naciskamy, a czekamy, mamy czas na to, żeby być z dzieckiem w dołączaniu, w najtrudniejszych momentach. Chcemy, żeby czuło się na tyle bezpiecznie, na tyle dobrze w naszej bliskości, żeby chciało zagościć, nie wejść jeszcze, ale zagościć w naszym świecie, wychodząc ze swojego.©℗
(sag)