poniedziałek, 25 czerwca 2018.
Strona główna > Nauka > Jesteśmy zmobilizowani na tysiąc procent

Jesteśmy zmobilizowani na tysiąc procent

Jesteśmy zmobilizowani na tysiąc procent
Data publikacji: 2016-11-25 15:42
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-23 18:50
Wywietleń: 1265 176085

Rozmowa z prof. Barbarą Dołęgowską, prorektorem ds. dydaktyki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, kierownikiem Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej w SPSK 2 w Szczecinie

– Jakie są pani główne zainteresowania badawcze?

– Od lat zajmuję się badaniem zmian zachodzących u pacjentów z przewlekłą chorobą nerek – głównie tych, którzy są dializowani lub po przeszczepie. Takich pacjentów jest bardzo dużo. W naszym szpitalu opieką obejmujemy zarówno tych, którzy jeszcze nie są dializowani, jak i tych, którzy wymagają tego zabiegu. Spora część naszej populacji ma problemy z nerkami, tylko o tym nie wie. Choroby nerek są jednymi z częściej występujących. Ich głównymi przyczynami są tak zwane choroby cywilizacyjne, takie jak: cukrzyca, miażdżyca, nadciśnienie, a w dalszej kolejności kłębuszkowe zapalenie nerek kamica.

– Co możemy zrobić, aby uniknąć problemów z nerkami?

– Żyć higienicznie! Pierwsza sprawa – powinniśmy jeść z umiarem, może nie dojadać, jak Francuzi, którzy są szczupli, druga – musimy podjąć aktywność fizyczną, odpowiednią do naszych indywidualnych potrzeb, to może być chodzenie, pływanie czy bieganie. Lekarze są zgodni co do tego, że niewłaściwa dieta, brak aktywności fizycznej i stres to przyczyny większości chorób cywilizacyjnych.

– W 2012 roku została pani nagrodzona Zachodniopomorskim Noblem. Za co go pani otrzymała?

– Zajmuję się biochemiczną stroną chorób. Zmianami metabolizmu, w wyniku którego pojawia się stres oksydacyjny – oznaczam substancje, które mówią, że on jest, oraz te, które go niwelują. Drugą sprawą, na której się koncentruję, to badanie kwasu arachidowego – kwasu tłuszczowego, z którego powstają liczne substancje regulujące nasz metabolizm. Efektem moich badań były publikacje, które złożyły się na dorobek doceniony przez kapitułę Nobla.

– Co z pani badań wynika dla pacjentów?

– Jeżeli wiemy, w którą stronę metabolizm jest zaburzony, możemy temu przeciwdziałać, jeżeli widzimy, że poziom stresu oksydacyjnego jest za duży, możemy go zmniejszyć, na przykład suplementami, antyoksydantami – jak witaminy E, C. Nie jest jednak tak, że układ oksydacyjny jest tylko zły, w pewnych sytuacjach jest potrzebny – na przykład komórkom układu odpornościowego do zwalczania infekcji. Dlatego tak ważna jest równowaga między nim a układem antyoksydacyjnym. Zresztą cały nasz organizm to taki system równowagi. Balans i tak zwany złoty środek są najważniejsze.

– Współpracuje pani z lekarzami specjalizującymi się w różnych dziedzinach…

– Dzięki temu, że pracuję w laboratorium, mogę być interdyscyplinarna. Lekarze nie mają czasu na wykonywanie badań, ale mają pomysły – które ja mogę, po rozmowach z nimi, zrealizować. Próbuję znaleźć odpowiedzi na pytania, które pojawiają się podczas leczenia pacjentów.

– Na co był grant naukowy Fundacji na rzecz Wspierania Rozwoju Polskiej Farmacji i Medycyny?

– Na znalezienie metody przesiewowej oznaczania enzymu metabolizującego 5-fluorouracyl – chemioterapeutyk często stosowany w leczeniu różnych nowotworów. Niestety, pewna część naszej populacji ma zmniejszoną aktywność enzymu, skrótowo oznaczanego jako DPD, odpowiedzialnego za rozkładanie tego leku – a kumulacja leku może doprowadzić do poważnych uszkodzeń, a czasem nawet do śmierci. Niestety, poza ośrodkami naukowymi aktywność enzymu DPD nie jest badana. Pomyślałam, że stworzę prostą metodę oznaczania tego enzymu, możliwą do przeprowadzenia w każdym laboratorium, tak żeby każdy pacjent mógł dostać odpowiednią dawkę chemioterapeutyku i żeby wykluczyć tych pacjentów, którym nie należy go podawać w ogóle. Metoda, którą badałam, okazała się jednak niewystarczająco precyzyjna, dlatego ostatecznie przychyliłam się do metody bardziej skomplikowanej – chromatograficznej. Na początku byłam sceptyczna, bo w laboratoriach brakuje stosownego sprzętu, ale rozwój diagnostyki jest taki, że w najbliższych latach każde laboratorium w dużym szpitalu klinicznym, takim jak nasz, będzie miało chromatograf. Teraz moje doktorantki kontynuują te badania – za ich sprawą najpierw będziemy oznaczać aktywność DPD, a potem będziemy mogli monitorować leczenie 5-FU. Indywidualizacja leczenia to kierunek, w którym idzie cały świat. Mam nadzieję, że za rok ten pakiet będzie gotowy. To wszystko pozwoli skrócić czas leczenia, sprawi też, że będzie ono tańsze.

– Uczelnia nagradzała panią za działalność dydaktyczną. Ma pani jakiś przepis na to, jak być dobrym nauczycielem akademickim?

– Bardzo lubię uczyć młodzież. Uważam, że młodzi ludzie są kreatywni, pomysłowi – bo nie liczą się jeszcze z rzeczywistością, w której się znaleźli. Potrafią pobudzić do myślenia. W pewnym momencie drogi naukowej to właśnie młodzi ludzie inspirują nas do dalszych poszukiwań i aktywności badawczej.

– Współcześni studenci różnią się od tych sprzed 10, 15 lat?

– Dokonał się postęp w medycynie, a my musimy przekazać w tym samym czasie więcej informacji niż przed laty. Oczekiwania studentów wobec kadry naukowej są inne – wyższe. Wydaje mi się, że to dobrze. Zawsze staram się dopasować sposób przekazywania przeze mnie informacji do mojego odbiorcy.

– Pełni pani funkcję prorektora ds. dydaktyki. Jakie największe wyzwania przed panią?

– Przede wszystkim utworzenie nowego kierunku – farmacja. Mamy małe opóźnienie, ale jesteśmy już na ostatnim etapie, bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. W lutym planujemy złożyć dokumenty w ministerstwie. Jesteśmy zmobilizowani na tysiąc procent.

– Co jeszcze?

– Budujemy Centrum Symulacji Medycznej. Tym samym podnosimy jakość kształcenia na wyższy poziom. Przyszli lekarze, ratownicy, pielęgniarki, fizjoterapeuci będą mogli się tam zmierzyć z prawie realnymi sytuacjami. Centrum ma powstać w przyszłym roku przy ul. Żołnierskiej. Chcemy, aby w przyszłości w tym miejscu powstał cały kampus.

Dziękuję za rozmowę.

©℗

Rozmawiał Alan SASINOWSKI

Komentarze

Jarun
Pani Dołęgowska powiedziała: " Efektem moich badań były publikacje, które złożyły się na dorobek doceniony przez kapitułę Nobla."? Nie zrozumiałem. Kapituła Królewskiej Szwedzką Akademię Nauk czy przez Instytut Karolinski przyznał pani Nagrodę ? Bo chyba nie radni z Podjuchów, albo wójt z Kobylanki?
2016-11-26 22:27:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

60-lecie SM Śródmieście
Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy