sobota, 21 września 2019.
Strona główna > Nauka > Gra o uniwersytet

Gra o uniwersytet

Gra o uniwersytet
Data publikacji: 2019-01-15 13:53
Ostatnia aktualizacja: 2019-08-25 18:48
Wywietleń: 1334 371679

Uniwersytet Szczeciński musi się zmienić, jeśli nie chce ulec marginalizacji - uważa rektor tej uczelni, prof. Edward Włodarczyk. Dlatego powołana przez niego Rada Konsultacyjna przygotowała projekt głębokiej strukturalnej reformy. Propozycja została zaprezentowana pracownikom uczelni podczas spotkania w auli Wydziału Humanistycznego. Nie wszystkim się spodobała.

Impulsem do próby ustanowienia nowej struktury jest reforma szkolnictwa wyższego, która weszła w życie w tym roku akademickim. Pojawiły się głosy, że Konstytucja dla Nauki może doprowadzić do marginalizacji uczelni regionalnych, takich jak S. Dlatego, zdaniem części środowiska akademickiego, największa uczelnia w regionie musi wymyślić się na nowo.

- Świat się zmienił, my też się musimy zmieniać - mówił prof. Andrzej Skrendo, członek Rady Konsultacyjnej - Każda zmiana rodzi obawy, ale dokonujemy tych zmian w imię nadziei, że nasza uczelnia będzie silniejsza, lepsza, lepiej zorganizowana.

- Gramy o uniwersytet - dodawał prof. Włodarczyk. - O uniwersytet jako instytucję i uniwersytet jako nazwę. Jeżeli mądrze przeprowadzimy nasze zmiany, mamy szansę utrzymać status uniwersytetu. Konsekwencją tego będzie gwarancja zatrudnienia i perspektywa lepszych zarobków.

Krytycy dotychczasowej struktury uniwersytetu argumentują, że daje ona możliwość dziekanom zamieniania ich wydziałów w udzielne księstwa. Stąd propozycja, aby w nowym modelu nauką zajęły się instytuty, na których czele staliby dyrektorzy, "menedżerowie nauki", dydaktykę zaś zajęłyby się wydziały. Ma to usprawnić funkcjonowanie US i sprawić, że podczas oceny, która zostanie przeprowadzona w 2021 r., co najmniej sześć dyscyplin naukowych z co najmniej trzech dziedzin nauki uzyska kategorię B+.

- Rektor ma być wybierany przez kolegium elektorów - poinformował prof. Marek Górski, prorektor ds. nauki i współpracy międzynarodowej. - Proponowany skład to około 120 osób. Co ważne - kandydatów na rektora przedstawi rada uczelni. Proponujemy także prawybory. Cała społeczność akademicka wypowiada się co do tego, czy ktoś mógłby kandydować na rektora.

Projekt zmian zakłada, że kandydować mogłaby osoba z tytułem profesora lub doktora habilitowanego. Co ważne – nie musiałby być to pracownik US.

Po prezentacji oddano głos pracownikom.

- Nie bardzo rozumiem, dlaczego dyrektor instytutu może być menedżerem - stwierdził prof. Wojciech Krysztofiak z Instytutu Filozofii. - Na czele instytutu powinien stać ktoś, kto jest autorytetem naukowym. Ogólne wrażenie: zaproponowany model jest opresywny, nie liberalny, próbuje wytworzyć wynik naukowy w sposób nakazowy. Dyrektor instytutu każe opublikować dwa artykuły i naukowiec publikuje. A to tak nie działa. Publikujemy, jak mamy pomysły, a mamy pomysły, jak mamy motywację, której nie osiąga się w wyniku strachu.

- Menedżerski charakter dyrektora wynika z tego, że ma zarządzać środkami finansowymi, które uczelnia przeznaczy na funkcjonowanie badań naukowych w danej dyscyplinie - odpowiedział prof. Górski. - Już wiemy, że pieniądze uczelni będą dalece niewystarczające. Podstawą będzie pozyskiwanie środków zewnętrznych. Zdajemy sobie sprawę, że nauki humanistyczno - społeczne opierają się na trochę innych zasadach, ale nie wydaje mi się, że muszą opierać się na tak zupełnie odrębnych zasadach, na założeniu, że każdy sam sobie sterem, okrętem i żeglarzem.

- Menedżer będzie mi kazał, jaką dziedziną refleksji filozoficznej mam się zajmować? Sam sobie wybieram tematy, jestem pracownikiem samodzielnym - przekonywał prof. Krysztofiak.

- Menedżer odpowiada za dyscyplinę i za efekty jej funkcjonowania w skali uczelni - kontrował Górski. - Jeżeli ma pan pomysł na określony program badawczy, który rokuje nadzieję na uzyskanie określonych efektów, i przekona pan dyrektora, żeby przeznaczył na ten program środki finansowe, to nie ma najmniejszego problemu.

Kolejny krok? Nad zmianami pochyli się senat uczelni. ©℗

(as)

Fot. Dariusz Gorajski

Komentarze

absolwet
Tak trzymać! - jak doskonale robią to kupę lat po PRL-u nadal trzymający ster US "czerwoni nominowani profesorowie"! Tak trzymać! - i nadal zapraszać takie "autorytety moralne", jak Bauman i Rzepliński! Tak trzymać! - a najlepiej nadać US imię "Największego naukowca Wszechczasów" prof. Józefa Stalina, dorzucając do tego honorowy doktorat! "Awans" do n-tej po przecinku Ligi Akademickiej - po Uniwersytecie Ludowym w Pcimiu Dolnym - murowany!!!
2019-01-16 19:10:02
Bubg
dlaczego mamy placic z budzetu profesorom co nic nie wnosza do nauki i spoleczenstwa - ilu jest profesorow mianowanych politycznie ktorzy maja mala wartosc naukowa? spotykaja sie na kawach i roznych pseudokonferencjach a absolwenci pracuja na kasie w marketach...lepiej uczyc ludzi konkretnego zawodu jak murarz, malarz monter itp
2019-01-16 17:22:30
olaboga
nie bez kozery nazywany czerwonym .wydzial prawa-tragedia tylko wychodzi im zapalanie swiecze pod sadami.biedna nasza mlodziez majaca takie autorytety.
2019-01-15 16:29:15
No i dobrze!
Może nareszcie nastąpi koniec ery wiecznych profesorów, o których osiągnięciach nikt nic nie wiedział i nadal nie wie.
2019-01-15 15:03:05

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wokalne popisy na pl. Grunwaldzkim

Nekrologi

Sonda

Czy popierasz Marsz Równości?

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie