Środa, 05 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Klimatyzacja jest, ale nie działa. Wzrost skarg na pracodawców

Data publikacji: 05 sierpnia 2026 r. 14:20
Ostatnia aktualizacja: 05 sierpnia 2026 r. 14:48
Klimatyzacja jest, ale nie działa. Wzrost skarg na pracodawców
W upał klimatyzacja staje się niezbędna. Fot. Paulina SIKORA/archiwum  

Trwają działania legislacyjne, ale wciąż nie przyjęto ustawy dotyczącej zasad pracy w firmach w ekstraordynaryjnych warunkach pogodowych. Efekt jest taki, że w tak upalne lato, jak obecnie, występuje wiele konfliktów w firmach właśnie w związku z komfortem pracowników. W opinii mecenasa Marka Jarosiewicza, adwokata i eksperta gospodarczego sytuacja bywa trudna i dla pracowników, i dla pracodawców.

REKLAMA

– Nie można przerywać pracy zawsze, gdy jest upał, bo to by paraliżowało pracę wielu sektorów gospodarki zawsze gdy jest gorące lato. Poza tym niektóre grupy mogą nie pracować jeden-dwa dni, a co z zawodami narażonymi na upał ze względu np. na trwający sezon? Ten temat zawsze będzie dyskusyjny – mówi mecenas Marek Jarosiewicz.

Mecenas Marek Jarosiewicz dodaje jednak, że do prawników trafia wiele skarg od pracowników, że upały są ogromne, a praca musi być wykonana. Nie zawsze jednak pracodawcy zapewniają zespołom odpowiednie warunki.

– W tym roku pytań do prawników i skarg jest znacznie więcej niż w ubiegłym, ale też lato jest bardziej gorące – nie ma wątpliwości prawnik.

– Zapamiętałem pytania, co zrobić w sytuacji, gdy klimatyzacja w firmie jest, ale jest zepsuta. W jednej z firm jej naprawa trwa już kilka miesięcy, a pracodawca nie czuje, że musi działać inaczej, skoro formalnie klimatyzacja jest. W jeszcze innym przedsiębiorstwie klimatyzacja jest, ale ze względu na niechęć szefostwa do jej używania może być włączana tylko za zgodą właśnie szefowej firmy. Kolejne sprawy to wymogi dotyczące strojów do pracy, gdy jeden z pracowników dostał upomnienie, że wygląda niechlujnie i jest spocony, a jednocześnie przez 8 godzin musi siedzieć w biurze w marynarce, koszuli, długich spodniach – ta firma zajmuje się nieruchomościami, a praca wiąże się z przemieszczaniem z miejsca na miejsce. Takich skarg mógłbym jeszcze kilka wymienić – przyznaje ekspert.

Jak dodaje Marek Jarosiewicz, najwięcej skarg dotyczy pracy w plenerze np. na placach budowy, na wysokościach czy w logistyce, gdzie nie zawsze zapewniona jest klimatyzacja czy odpowiedni przewiew.

Ekspert z kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz nie ma wątpliwości, że rośnie świadomość praw pracownika w tej sprawie. Nowe nadzieje rozbudziła dyskusja o ustawie regulującej mocno pracę w upałach, której założenia zakładają między innymi bardziej restrykcyjne kontrole warunków pracy w upale czy mocniejsze ograniczenia, gdy temperatury przekraczają 35 stopni Celsjusza.

– Projekt ustawy, nad którym pracuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, budzi sprzeciw w branży budowlanej i infrastrukturalnej, bo zakłada graniczenia w pracy plenerowej, gdy temperatura przekroczy 32 stopnie Celsjusza. Po przekroczeniu 28 stopni należy reagować i obniżać temperaturę, a także zapewniać pracownikom dostęp do wody, a w przypadku temperatur powyżej 35 stopni właściwie większość wykonywanych obowiązków jest zawieszana. Dotychczas takie regulacje nie miały miejsca – mówi Marek Jarosiewicz.

– Troska o dobrostan pracownika i jakość wykonywanej pracy powinna z automatu zakładać, że klimatyzacja, dłuższe przerwy w czasie upału, dostęp do wody czy dostęp do prysznica lub miejsca schłodzenia to powinien być pewien standard – mówi ekspert.

– Rozwiązania ustawowe spowodują, że będzie można lepiej kontrolować mniej empatycznych pracodawców. Oby tylko restrykcyjność rozwiązań nie była zbyt daleko idąca – dodaje Mecenas Marek Jarosiewicz.

W tym sezonie już kilkukrotnie temperatury przekroczyły 40 stopni Celsjusza.

(K)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA