środa, 20 czerwca 2018.
Strona główna > Kultura > Sedinum, czyli tajemnice Szczecina

Sedinum, czyli tajemnice Szczecina

Sedinum, czyli tajemnice Szczecina
Data publikacji: 2015-12-05 21:22
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-16 12:57
Wywietleń: 1395 45422

Rozmowa z Leszkiem Hermanem, autorem książki „Sedinum. Wiadomość z podziemi"

- „Sedinum" to pana pierwsza książka...

- Tak.

- Dlaczego architekt wziął się się za pisanie powieści?

- To wcale nie miała być powieść tylko... strona internetowa. Jestem architektem, specjalizującym się w konserwacji zabytków. To pozwala mi docierać do miejsc i materiałów historycznych, do których zwyczajnym ludziom trudno dotrzeć. Mam znajomą, która prowadzi popularny portal „Kocham Szczecin" i ona podsunęła mi pomysł utworzenia strony o tajemnicach Szczecina. Potem pomyślałem: a może jednak napisać książkę? I jakoś mi się fabuła urodziła...

- Ciekawe, jak się taka fabuła „rodzi" - starczyło jej na blisko 800 stron. Rzec można - epicki rozmach!

- Hm. Wprawdzie jestem architektem, ale zastanawiając się nad wyborem studiów bardzo poważnie brałem pod uwagę także polonistykę. Wybrałem rozsądnie, ale widać pociąg do pisania drzemał we mnie cały czas...

- Wybrał pan chwytliwy temat i postanowił ubrać go w słowa. Ile to trwało?

- Pisanie zajęło dwa lata. Pomysł był taki, żeby historię o mieście, o wydarzeniach z jego przeszłości, tajemnicach  jakoś dobrze sprzedać. A co się dobrze sprzedaje? Kryminał, sensacja... Postawiłem na połączenie Browna z Chmielewską. Tak więc nie tyle chodziło, żeby napisać książkę, tylko żeby napisać właśnie tę książkę, poświęconą Szczecinowi i dotrzeć z nią do poza granice miasta. Chciałem, żeby była czytana w całej Polsce.

- I udało się panu wydać „Sedinum" w dużym ogólnopolskim wydawnictwie.

- Sam się zdziwiłem! Bo kiedy zabierałem się za szukanie wydawcy, przeczytałem gdzieś, że wydanie książki graniczy dziś z cudem. Pomyślałem: trudno, jak mi nie wydadzą, to zrobię z tego bloga. Wysłałem do dziesięciu wydawnictw. Odpowiedziały mi dwa. Muza była gotowa wydać „Sedinum" praktycznie od razu.

- Po lekturze odnoszę wrażenie, że „Sedinum" będzie miało ciąg dalszy.

- Tak, już pracuję nad następną książką dla Muzy.

- Znowu o Szczecinie?

- Będzie dotyczyła Szczecina, ale w luźniejszy sposób, nie chciałbym czytelników zanudzić tematem. Generalnie chciałbym, żeby powstała trylogia o tajemnicach Pomorza. „Sedinum" to jej pierwsza część.

- Jest pan autentycznie zafascynowany historią Szczecina i samym miastem?

- Owszem, może dlatego, że jako architekt i pasjonat historii patrzę na to, co dokoła mnie trochę inaczej, wnikliwiej. I wiem, że obecne znaczenie miasta nie jest takie, na jakie Szczecin zasługuje. Szczecin ma wielką, znamienitą historię, która pozwala na stawianie go w jednym rzędzie z Berlinem i Paryżem, a nie na dość pobłażliwe spoglądanie na przykład z warszawskiej czy krakowskiej perspektywy, utożsamiające Szczecin z paprykarzem. Także z tego powodu chciałem wydać tę książkę - żeby pokazać, że Szczecin to nie tylko paprykarz, paszteciki i morze gdzieś tam w pobliżu. Chciałem udowodnić, że jest pełen niezwykłych historii, których nikt nie zna. Fantastycznie komercyjnie nośne są na przykład wszystkie te masońskie opowieści, niezależnie od tego, ile w nich prawdy.

- Ma pan ulubioną „szczecińską" książkę?

- „Eine Kleine" Artura Daniela Liskowackiego.

- Czy wie pan już  jak „Sedinum" przyjęli szczecinianie?

- Właśnie docierają do mnie pierwsze echa - podobno odbiór jest pozytywny, zainteresowanie bardzo duże. Świadczy to między innymi o tym, że cały czas istnieje w nas głód książek o Szczecinie. Wiem też, że „Sedinum" nieźle się sprzedaje poza Szczecinem. To mnie bardzo cieszy. Bałem się, że ugrzęźnie gdzieś na półkach i nikt poza naszym miastem jej nie zauważy. Na szczęście jest inaczej...

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Berenika Lemańczyk

Fot.: Robert STACHNIK

***

Dla naszych Czytelników mamy 1 egzemplarz książki. Aby wziąć udział w konkursie, należy wysłać SMS na numer 72601 z hasłem: kurier.sedinum. Na SMS-y czekamy do 09.12 do godz. 11.59. A w środę 9 grudnia o godz.12 uczestnicy konkursu otrzymają SMS-a z pytaniem konkursowym. Książkę otrzyma ta osoba, która najszybciej - i prawidłowo - odpowie na pytanie. Koszt SMS-a - 2,46 zł z VAT.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
23
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy