Kajtuś leżał przy drodze – ledwie żywy, niespełna trzymiesięczny kociak. Ratujące go wolontariuszki były przekonane, że został potrącony. Dopiero badania diagnostyczne pokazały, że kociak nie wszedł pod samochód, lecz pod czyjś but – silny kopniak uszkodził maleństwu kręgosłup i złamał kość biodrową.
Dla Kajtka, Melka, Bajki i blisko 60 innych kociaków, pozostających pod opieką Stowarzyszenia „Zwierzęcy Telefon Zaufania”, każdy nowy dzień to szansa na powrót do zdrowia, na znalezienie prawdziwego domu i kochającej rodziny. Zanim zapomną o złym losie, wiele z nich czeka pogłębiona diagnostyka i długotrwałe leczenie. Na ten cel – pomoc bezdomnym kotom w potrzebie – będą zbierane środki oraz karma w trakcie charytatywnego koncertu, jaki odbędzie się już w najbliższą sobotę (7 marca) w Domu Kultury Słowianin w Szczecinie.
Na scenie talenty będą prezentowali młodzi obiecujący artyści – uczniowie Pracowni Muzycznej Allegretto: od wokalnych solistów, przez klawiszowców, czyli nie tylko pianistów, po skrzypków, gitarzystów i zespoły muzyczne.
– Jesteśmy organizacją społeczną, pozarządową, utrzymującą się wyłącznie dzięki wsparciu ludzi dobrej woli. Nasi koci podopieczni, prócz miłości, wymagają przede wszystkim pomocy lekarsko-weterynaryjnej, która podobnie jak badania i specjalistyczna diagnostyka, są bardzo drogie. Dość powiedzieć, że tylko za tomografię Kajtusia musieliśmy zapłacić 1,4 tysiąca złotych. Co jest ledwie jednym z mnóstwa badań, a teraz także rehabilitacji, jakim ten kociak był i jest poddawany w trakcie procesu leczenia. Nie on jeden, niestety. Dlatego jesteśmy ogromnie wdzięczni za wszelką pomoc oraz wsparcie okazywane naszym podopiecznym – opowiada Anna Ptak, prezeska „Zwierzęcego Telefonu Zaufania”.
Od 14 lat właśnie takie szczególne wsparcie Stowarzyszeniu okazuje Allegretto oraz DK Słowianin. Organizują charytatywny koncert, na który swoistym biletem wstępu jest puszka i worek karmy, a także wszelkie inne akcesoria przydatne w opiece nad kociakami. Najbliższy – już w sobotę – o godz. 16.
– Już nawet nie mamy śmiałości prosić o finansowe datki. W nagłych wypadkach, na ratowanie konkretnych kotów, organizujemy bowiem zbiórki. Natomiast dzięki podarowanej w trakcie koncertu karmie będziemy mogli więcej funduszy przeznaczyć na leczenie naszych podopiecznych. I właśnie na tym nam najbardziej zależy – przekonuje prez. Anna Ptak.
Każdy kot ze „Zwierzęcego Telefonu Zaufania” do adopcji jest zdrowy, z książeczką zdrowia i oznakowany przy pomocy mikroczipa. I - co oczywiste – mruczący przyjaźnie na człowieka. ©℗
(an)