Czwartek, 14 maja 2026 r. 
REKLAMA

„Nie ma we mnie zgody”. Michał Kawecki przerywa milczenie po decyzji zamku

Data publikacji: 14 maja 2026 r. 13:29
Ostatnia aktualizacja: 14 maja 2026 r. 13:37
„Nie ma we mnie zgody”. Michał Kawecki przerywa milczenie po decyzji zamku
Michał Kawecki Fot. Dariusz GORAJSKI  

Michał Kawecki przez dekady prowadził dwa ważne wydarzenia kulturalne, na które zapraszał ludzi ze świata nauki, kultury, sztuki i poezji. Odbywały się w Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Niedawno informowaliśmy o tym, że znany szczeciński psycholog nie będzie już dłużej gospodarzem spotkań i że Zamek finalnie rezygnuje z obu formatów. Powodem tej decyzji jest brak pieniędzy. Choć wcześniej Michał Kawecki nie chciał wypowiadać się na temat okoliczności zerwania długoletniej współpracy, przesłał w tej sprawie oświadczenie. Poniżej jego pełna treść.

REKLAMA

„Po trzydziestu latach prowadzenia Zamkowych Spotkań z Psychologią i Sztuką oraz dwudziestu latach prowadzenia Szczecińskiego Salonu Poezji chcę oświadczyć, że nie ma we mnie wewnętrznej zgody na nagłe zerwanie przez Zamek ciągłości dwóch w/w autorskich inicjatyw kulturalnych, ani też zgody na jakiekolwiek fetowanie moich dotychczasowych działań twórczych. Wiem, że spora część szczecińskiej publiczności chciałaby przywrócenia i kontynuacji Szczecińskiego Salonu Poezji. Chciałbym wierzyć, że jest to możliwe.

Informacje uzupełniające:

Dnia 12 marca 2026 r., tuż przed Salonem Poezji z udziałem Anny Janko, z-ca dyrektora ds. organizacji wydarzeń oświadczył mi ex cathedra, że obie prowadzone przeze mnie inicjatywy kulturalne (tj. Zamkowe Spotkania z Psychologią i Sztuką i Szczeciński Salon Poezji) dobiegły końca. Byłem zaskoczony i zszokowany nagłością oraz treścią i formą przekazu niedopuszczającego jakiejkolwiek dyskusji. Zapadła przejmująca cisza i po chwili powiedziałem, że to spada na mnie jak grom z jasnego nieba, ale skoro zapadła taka decyzja, to muszę ją przyjąć z godnością. Usłyszałem, że Zamek nie dysponuje pieniędzmi na te przedsięwzięcia kulturalne.

Z zażenowaniem wysłuchałem propozycji zorganizowania mi benefisu i ewentualnie odznaczenia mnie jakimś medalem. Jeśli rozmowa trwała jeszcze jakąś chwilę dłużej, to dlatego, że chciałem mojemu rozmówcy uświadomić, jak ważne są te spotkania dla miasta i jego mieszkańców: aktorzy, poeci, uczeni, przedstawiciele duchowieństwa – zapraszani przeze mnie na spotkania – zawsze podkreślali unikatowy charakter tych inicjatyw.

Dla podkreślenia etosu Zamkowych Spotkań z Psychologią i Sztuką oraz Szczecińskiego Salonu Poezji nawiązałem do niektórych danych źródłowych: bogactwa duchowego jakie wyniosłem ze studiów w Uniwersytecie Jagiellońskim, wielkiej roli jaką odegrał w moim życiorysie mistrz prof. Antoni Kępiński, bliskich więzi z artystami Piwnicy pod Baranami. Wspomniałem też, że byłem inicjatorem sprowadzenia na Wawel z Cmentarza w Montmorency pod Paryżem symbolicznych prochów Cypriana Kamila Norwida, a także inicjatorem umieszczenia pod stoczniowym Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 roku w Szczecinie tablicy z wyrytymi na niej słowami C. K. Norwida.

Rozmowa z wicedyrektorem ds. organizacji wydarzeń miała charakter niezobowiązujący i nie zakończyła się żadną podjętą przeze mnie ostateczną decyzją. Wbrew temu, co oświadczyła Monika Adamowska, kierownik Działu Informacji i Promocji Zamku Książąt Pomorskich, żadne „ustalenia” nie zapadły podczas (cyt.) „rozmowy pana Michała Kaweckiego z zastępcą dyrektora ds. organizacji wydarzeń Jędrzejem Wijasem” (Kurier Szczeciński z dnia 28.04.2026, str. 3). Stwierdzenie pani Moniki Adamowskiej wprowadzało Czytelników Kuriera w błąd, bo sugerowało, że to ja byłem inicjatorem rozmowy, choć w rzeczywistości zostałem na nią wezwany; i to nie ja zrezygnowałem ze współpracy z Zamkiem”.

Michał Józef Kawecki

12 maja 2026 r.

(K)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA