Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Melancholia wędrowca

Data publikacji: 10 sierpnia 2026 r. 09:16
Ostatnia aktualizacja: 10 sierpnia 2026 r. 09:16
Melancholia wędrowca
Warto odwiedzić muzeum w Koszalinie, nie tylko przy okazji oprowadzenia kuratorskiego. Fot. Izabela ROGOWSKA  

Wystawa „Melancholia wędrowca” została przygotowana specjalnie z okazji obchodów 760-lecia miasta Koszalina. To gratka dla miłośników malarstwa – podkreśla Mariusz Rodziewicz z Muzeum w Koszalinie.

REKLAMA

– „Melancholia wędrowca” jest zaproszeniem do odbycia wędrówki, do zanurzenia się w nastroju i poczuciu zadziwienia z każdego kolejnego odkrycia. To próba odtworzenia tego niezwykłego uczucia gdy na strychu lub w piwnicy starego domu znajdujemy pamiątki po zupełnie nieznanych nam osobach lub gdy ruszamy na wyprawę z dala od wytyczonych w przewodnikach szlaków. Gdy odkrywamy coś na własną rękę i z tych drobnych fragmentów cudzych historii budujemy swoją własną – tak w klimat wystawy wprowadza jej kurator Wojciech Ciesielski z Działu Sztuki Dawnej.

I faktycznie, wchodząc do ciemnej sali wystawienniczej, można poczuć się, jak babcinym strychu, czy dawno nieodwiedzanej piwnicy starej, opuszczonej kamienicy, w której można natrafić na stare kufry, zniszczone naczynia, starą komodę, fotel z porzuconą, otwartą na przypadkowej stronie książką.

– Obiekty zgromadzone na wystawie w nietypowy sposób opowiadają swoją historię na nowo. Są jak pamiątki z podróży nieznanego nam wędrowca, których znaczenie staramy się odczytać. To nieoczywiste przedmioty odwołujące się co cudzych wspomnień, widoki odległych w czasie lub przestrzeni miejsc, portrety ludzi, których już nie ma – uzupełnia Wojciech Ciesielski.

Sala została podzielona na kilka pomieszczeń, które tworzą swego rodzaju korytarze labiryntu. Błądząc między poszczególnymi komnatami, zwiedzający odkrywają poszczególne obrazy oświetlone punktowo. Wśród nich pochodzący z 1855 roku „Pejzaż z wiatrakiem” Wojciecha Gersona, „Pejzaż z bawiącymi się dziećmi” z 1860 roku autorstwa Aleksandra Kotsisa, czy „Czeremosz. Rzeka niebieska” namalowany przez Fryderyka Pautscha w 1929 roku.

Te i kilka innych obrazów można obejrzeć dzięki współpracy z Muzeum Narodowym w Szczecinie, które wypożyczyło koszalińskiemu Muzeum te dzieła i poprzez ten przyjazny gest włącza się w obchody 760-lecia nadania praw miejskich Koszalinowi. – Wspólna praca pozwoli mieszkańcom miasta zapoznać się nie tylko z rzadko prezentowanymi obiektami przechowywanymi w zbiorach Muzeum w Koszalinie. To także okazja do zobaczenia „na żywo” dzieł wybitnych polskich artystów z przełomu XIX i XX wieku, zgromadzonych w Szczecinie – dodaje kurator wystawy.

Warto tu dodać, że oprócz wymienionych już twórców do obejrzenia są także prace m.in. Jacka Malczewskiego, Ferdynanda Ruszczyca, Wojciecha Weissa czy Leona Kaplińskiego, którego obraz stał się inspiracją do plakatu towarzyszącego wystawie. ©℗

(reg)

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA