8 lipca o g. 17 odbędzie się oprowadzanie po wystawie „Melancholia wędrowca”, która zrealizowana została dzięki współpracy dwóch zachodniopomorskich muzeów: Muzeum w Koszalinie i Muzeum Narodowego w Szczecinie. Najnowsza wystawa Działu Sztuki Dawnej to okazja do zobaczenia „na żywo” dzieł wybitnych polskich artystów z przełomu XIX i XX wieku – informuje Mariusz Rodziewicz z koszalińskiego Muzeum.
Jak podkreśla Mariusz Rodziewicz, wystawa „Melancholia wędrowca” jest zaproszeniem do odbycia wędrówki, do zanurzenia się w nastroju i poczuciu zadziwienia z każdego kolejnego odkrycia. To próba odtworzenia tego niezwykłego uczucia, gdy na strychu lub w piwnicy starego domu znajdujemy pamiątki po zupełnie nieznanych nam osobach, lub gdy ruszamy na wyprawę z dala od wytyczonych w przewodnikach szlaków. Gdy odkrywamy coś na własną rękę i z tych drobnych fragmentów cudzych historii budujemy swoją własną.
Obiekty zgromadzone na wystawie w nietypowy sposób opowiadają swoją historię na nowo. Są jak pamiątki z podróży nieznanego nam wędrowca, których znaczenie staramy się odczytać. To nieoczywiste przedmioty odwołujące się do cudzych wspomnień, widoki odległych w czasie lub przestrzeni miejsc, portrety ludzi, których już nie ma.
Wystawa została zrealizowana dzięki współpracy dwóch zachodniopomorskich muzeów: Muzeum w Koszalinie i Muzeum Narodowego w Szczecinie, które włącza się w obchody 760-lecia nadania praw miejskich Koszalinowi. Wspólna praca pozwoli mieszkańcom miasta zapoznać się nie tylko z rzadko prezentowanymi obiektami przechowywanymi w zbiorach Muzeum w Koszalinie. To także okazja do zobaczenia „na żywo” dzieł wybitnych polskich artystów z przełomu XIX i XX wieku, zgromadzonych w Szczecinie.
Do obejrzenia będą prace m.in. Aleksandra Kotsisa, Jacka Malczewskiego, Ferdynanda Ruszczyca, Wojciecha Weissa, Fryderyka Pautscha, Wojciecha Gersona czy Leona Kaplińskiego, którego obraz stał się inspiracją do plakatu towarzyszącego wystawie.©℗
(reg)